Szansa dla DeCSS

Matthew Pavlovich, który opublikował w Internecie kod DeCSS, służący do usuwania zabezpieczeń z płyt DVD, nie może być za to sądzony w Kalifornii - orzekł tamtejszy sąd. Zdaniem sędziego, fakt, iż w tym stanie silnie skoncentrowany jest przemysł rozrywkowy nie oznacza, że adwokaci koncernów filmowych mogą tu ściągać i sądzić każdego, kto im się narazi.

Decyzja kalifornijskiego wymiaru sprawiedliwości oznacza, że proces wytoczony w 1999 r. Pavlovichowi (mieszkańcowi Teksasu) przez reprezentantów Hollywood może potrwać bardzo długo albo nawet przedwcześnie się zakończyć.

Teksańczyka do sądu pozwała trzy lata temu organizacja DVD Copy Control Association, zarzucając mu naruszenie prawa stanowego poprzez opublikowanie kodu DeCSS, służącego do usuwania zabezpieczeń CSS (Content Scrambling System) z płyt DVD. Pozew skierowano nie tylko przeciw Pavlovichowi - o naruszenie prawa oskarżono także kilka innych osób. Ta sprawa jest jednak pierwszą, oficjalnie rozpatrzoną przez sąd.

Korzystny dla Pavlovicha werdykt może oznaczać fiasko wysiłków przemysłu filmowego, mających uniemożliwić dystrybucję DeCSS - skoro bowiem w Kalifornii (stanie, w którym przemysł rozrywkowy ma ogromne wpływy) decyzja sądu w sprawie jest dla niego niekorzystna, to trudno spodziewać się, że w innych sądach zapadać będą odmienne rozstrzygnięcia.


Zobacz również