Szara eminencja

Wszyscy mamy ją pod ręką niezależnie od tego, czy pracujemy, czy gramy, ale niewielu z nas zdaje sobie sprawę, że współczesna mysz daleko odbiegła od swojego protoplasty. W dodatku jej ewolucja bynajmniej się nie zakończyła.

Wszyscy mamy ją pod ręką niezależnie od tego, czy pracujemy, czy gramy, ale niewielu z nas zdaje sobie sprawę, że współczesna mysz daleko odbiegła od swojego protoplasty. W dodatku jej ewolucja bynajmniej się nie zakończyła.

W przyszłym roku minie 35 lat od opracowania protoplasty dzisiejszej myszy komputerowej, nazwanego przez jego twórców X-Y Position Indicator for A Display System. Dzisiaj nikt nie wyobraża już sobie używania komputera bez pomocy elektronicznego gryzonia, który z drewnianego pudełka wyposażonego w jeden przycisk i dwa dyski (tarcze) do rejestrowania zmiany położenia szybko przekształcił się w powszechnie stosowane urządzenie, wykorzystujące sensory optyczne. Dzięki myszy komunikowanie się z komputerem jest bardziej naturalne i prostsze. Szybkie zaznaczanie elementów, rysowanie itp. byłoby niezwykle trudne w przypadku korzystania tylko z klawiatury.

Relacja z testów

Do naszego laboratorium trafiło ponad dwadzieścia modeli: zarówno z kablem, jak i bez. Spośród nich wybraliśmy dwadzieścia najciekawszych modeli, po dziesięć z każdej grupy. Wśród myszy bezprzewodowych w znaczącej przewadze były modele wykorzystujące do komunikacji fale radiowe o natężeniu 27 MHz i jeden egzemplarz (Logitech MX900) wykorzystujący technologię Bluetooth (2,4 GHz). Zastosowanie technologii Bluetooth zaowocowało nie tylko zwiększeniem się do 10 m dystansu gwarantującego poprawną pracę urządzenia, ale również możliwością podłączania i współpracy urządzeń wykorzystujących ten interfejs (w nadajniku myszy MX900 znajduje się hub Bluetooth). Wśród myszy z ogonem niewątpliwie najciekawsze były: zwycięzca testu Logitech MX510 (z bardzo dobrej jakości sensorem optycznym o niespotykanej częstotliwości pracy 6425 klatek/s), Razer Viper (jedyna mysz z sensorem optycznym o rozdzielczości 1000 dpi), rodzina myszy Microsoft IntelliMouse Explorer (model 4.0, a także bezprzewodowy 2.0) z rolką pracującą w czterech kierunkach oraz najwyższy model myszy Kensington PilotMouse Optical Pro, z oprogramowaniem wyposażonym w funkcję automatycznej aktualizacji czy możliwość przewijania dokumentów w pionie i poziomie.

Moc będzie z MX1000 Laser

Obecnie mysz, na którą czekają nie tylko maniacy komputerowych gier, ale również osoby profesjonalnie zajmujące się grafiką, to MX1000 Laser. Jej konstrukcja jest przełomowa, a wszystko za sprawą nietypowego sensora MXLaser, który według producenta, ma zapewnić m.in. 24-krotnie większą dokładność pracy myszy, zmieniony profil oraz szybkość działania. Niestety, na detale dotyczące nowej technologii musimy trochę poczekać, gdyż firma Logitech strzeże tajemnicy nowego sensora aż do premiery, która odbędzie się pod koniec grudnia.

Okiem optyka

Ze względu na metodę odczytywania położenia myszy można podzielić na dwie grupy: mechaniczne (potocznie nazywane kulkowymi) i optyczne.

Obecnie myszy mechaniczne są skutecznie wypierane przez wykorzystujące sensor optyczny.

Myszy optyczne nie przysparzają tylu problemów, co ich mechaniczne siostry. Wszystkie ruchome części (rolki, kulka) zastąpiono w nich sensorem optycznym sprzęgniętym z diodą LED. Gwarantuje to większą precyzję pracy, w miarę stałą przez cały okres eksploatacji urządzenia. Ponieważ mechanizm optyczny śledzący ruchy nie ma bezpośredniego kontaktu z podłożem, myszy optyczne są również odporne na zabrudzenia. Co ważne, mogą pracować na nierównych powierzchniach, na których modele mechaniczne tracą orientację.

Miniaturowa kamera skanuje podłoże oświetlane diodą LED, następnie za pomocą układu DSP przetwarza zarejestrowany obraz na postać elektroniczną i porównując położenie charakterystycznych punktów określa kierunek oraz szybkość, z jaką porusza się mysz.

Miniaturowa kamera skanuje podłoże oświetlane diodą LED, następnie za pomocą układu DSP przetwarza zarejestrowany obraz na postać elektroniczną i porównując położenie charakterystycznych punktów określa kierunek oraz szybkość, z jaką porusza się mysz.

Niestety, układ optyczny montowany w myszach, chociaż z wyglądu i funkcji identyczny, nie we wszystkich pracuje z jednakową precyzją. W ogólnych zarysach działa na zasadzie prostego skanera (małej cyfrowej kamery), który skanuje fragment powierzchni z określoną częstotliwością i porównuje poszczególne klatki ze sobą. Miniaturowa kamera skanuje podłoże oświetlane diodą LED, następnie za pomocą układu DSP przetwarza zeskanowany obraz na postać elektroniczną i porównując położenie punktów charakterystycznych określa kierunek oraz szybkość, z jaką porusza się mysz. Oczywiście im większa jest skanowana powierzchnia (przeważnie 12x12 pikseli, chociaż coraz częściej wykorzystuje się sensory rejestrujące obraz o rozmiarach 16x16 pikseli ADNS2051 - czy nawet 30x30 pikseli, np. myszy Logitech z sensorem MX) tym dokładniej mysz potrafi pracować. Drugim ważnym aspektem jest szybkość przetwarzania zarejestrowanych obrazów (klatek na sekundę, ang. fps). Oczywiście im wartość ta jest wyższa, tym mysz szybciej zareaguje nawet na małą zmianę położenia. Pierwsze myszy optyczne pracowały z częstotliwością 1500 klatek/s, obecnie standardem jest prędkość 2300- 2500 klatek/s (Microsoft Intelli - Mouse Explorer 4.0, Creative Opilcal Mouse 5000, Razor Viper, Kensington Optical Mouse PRO). Zdarzają się również wyjątki, np. myszy Logitecha z serii MX pracujące z częstotliwością 5250 klatek/s (MX510 pracuje z szybkością ponad 6000 klatek/s).

Kolejnym czynnikiem wpływającym na precyzję działania myszy jest jej rozdzielczość, obecnie określana w dpi (Dots Per Inch - liczba punktów na cal) oraz CPI (Count Per Inch - liczba pomiarów na cal). DPI określa, na jaką odległość przemieści się kursor po przesunięciu myszy o jeden cal, natomiast jednostka CPI (stosowana np. przez największego producenta sensorów optycznych do myszy, firmę Agilent Technologies) liczbę sygnałów transmitowanych podczas przesunięcia myszy o cal. Niestety, nie wszyscy producenci myszy optycznych stosują tę samą jednostkę, określając rozdzielczość myszy.

Bezprzewodowa wolność

Nie jest to wolność pełna, gdyż większość bezprzewodowych może się oddalić od nadajnika tylko o metr-dwa (do komunikacji stosowane są fale radiowe o natężeniu 27 MHz), a jedynie pojedyncze egzemplarze, np. Logitech MX900, korzystające z technologii Bluetooth, mogą pracować z odległości nawet 10 metrów (fale radiowe o natężeniu 2,4 GHz).

Drugim aspektem jest szybkość działania myszy bezprzewodowych, która w przypadku tańszych rozwiązań często nie satysfakcjonuje. Oczywiście wszystko zależy od modelu oraz jego wykorzystania. Myszy bezprzewodowe działają obecnie o wiele lepiej, np. wszystkie testowane przez nas egzemplarze nie miały problemu z pracą w odległości metra od nadajnika. Na temat precyzji ich działania zdania użytkowników są podzielone, aczkolwiek panuje ogólna opinia, że niezbyt dobrze nadają się dla maniaków gier FPP.

Parametry techniczne i wyniki testów

Parametry techniczne i wyniki testów

Nie wszyscy się z tym zgadzają. Sam używam bezprzewodowych myszy Logitech FastRF czy Microsoftu lub Kensingtona QuickRF zarówno do gier, jak i codziennej pracy i nie narzekam na szybkość ich działania czy reakcji, jednak na turniejach gier komputerowych nigdy nie widziałem osób używających myszy bezprzewodowych. W opinii hardcorowych graczy nie wystarcza nawet bardzo dobry model MX700, który komunikuje się z komputerem z prędkością zbliżoną do myszy przewodowych (125 sygnałów na minutę). Być może, problem tkwi również w tym, że sensor optyczny jest często wprowadzany w stan uśpienia, z którego nie potrafi szybko przejść w stan aktywności (to znacznie wydłuża czas pracy). Wadą wielu myszy bezprzewodowych jest zasilanie. Brak kabla, a co za tym idzie - zewnętrznego źródła zasilania (PS2, USB- 5V) powoduje, że trzeba je wyposażyć w autonomiczne zasilanie (najczęściej wykorzystuje się popularne paluszki AA). Co prawda, firma Agilent Technologies zaprojektowała specjalny układ optyczny z obniżonym zasilaniem, redukując napięcie z 5 V, do 3,3 V (sensor optyczny ADNS-2030, wykorzystany w większości myszy bezprzewodowych), jednak zmniejszenie zapotrzebowania na prąd to nie wszystko.

Większość myszy zasilanych autonomicznie ma specjalny system oszczędzania baterii - sensor po określonym czasie wyłącza się lub pracuje z mniejszą częstotliwością - a czasem również ładowarkę lub stację dokującą pełniącą funkcję ładowarki i nadajnika. W tym przypadku warto zwrócić uwagę na odpowiednio przystosowane oprogramowanie, umożliwiające sprawdzenie poziomu naładowania baterii z funkcją ostrzegania o jej wyczerpywaniu się.


Zobacz również