Szariat nie przeszkadza biznesowi

Większość ankietowanych obywateli krajów muzułmańskich uważa, że prawo Szariatu powinno być uwzględniane w biznesie, jednak jego interpretacja powinna sprzyjać integracji świata muzułmańskiego ze światową ekonomią.

Zogby International przeprowadził sondę wśród obywateli 6 krajów arabskich (Egiptu, Jordanii, Libanu, Maroko, Arabii Saudyjskiej oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA)) dotyczącą edukacji, biznesu i znaczenia Szariatu.

Obywatele krajów muzułmańskich różnią się znacząco odnośnie wiary w to, że wybrane w wyborach islamskie rządy zaakceptowałyby zasady demokracji. 72% Saudyjczyków i 70% obywateli ZEA uważa, że tak. Podobnego zdania jest już jednak tylko 36% Libańczyków. Chrześcijanie z Libanu byli oczywiście w tym względzie najbardziej sceptyczni - tylko co piąty wierzy, że islamski rząd przestrzegać będzie demokracji.

Sondaż wykazał także znaczne różnice pomiędzy różnymi państwami arabskimi dotyczące różnic w jakości systemu edukacji. Egipcjanie są najmniej (15%) przekonani, że ich szkoły przygotowują młodzież do odniesienia życiowego sukcesu; najbardziej zadowoleni są Saudyjczycy (56%) i mieszkańcy Emiratów (56%).

Większość respondentów, poza Libańczykami (zdecydowane "nie" - 67%, wśród chrześcijan nawet 79%) i Jordańczykami, uważa, że prawo Szariatu powinno znaleźć swoje odbicie w prowadzeniu działalności gospodarczej. Najgorętszymi zwolennikami stosowania Szariatu do biznesu są Saudyjczycy (82%), mieszkańcy ZEA (69%); w Egipcie opowiada się za tym połowa ankietowanych, w Maroku 58%. Większość badanych uważa ponadto, że przepisy Szariatu powinny być zinterpretowane w taki sposób, aby umożliwić muzułmańskim menedżerom zintegrować swoją działalność ze światową gospodarką.


Zobacz również