Szczęścia kłopoty ze wzrokiem

To historia człowieka, który przez całe życie udawał, że jest kimś, kim nigdy nie był.

To historia człowieka, który przez całe życie udawał, że jest kimś, kim nigdy nie był.

Najpierw był pomysł Andrzeja Munka, potem Jerzy Stefan Stawiński napisał opowiadanie, a następnie na jego podstawie stworzono scenariusz filmu. Tak narodził się Jan Piszczyk, drugi po Dzidziusiu Górkiewiczu antybohater polskiej historii, a ściślej rzecz ujmując - jej krytycznej, filmowej wersji.

Prosta historia

Jan Piszczyk, człowiek bez osobowości, który za wszelką cenę chce być kimś, bezskutecznie próbuje dostosować się do aktualnej sytuacji. Burze historii, wrodzony pech i godny pożałowania oportunizm miotają nim jednak bezlitośnie i wpędzają w coraz to większe kłopoty. Już od czasów harcerstwa Piszczyk, mimo podejmowanych wysiłków, nie może się odnaleźć w żadnej grupie i w żadnych warunkach. Jego nadgorliwość wydaje się podejrzana, jego patriotyzm nieugruntowany, przekonania polityczne, uzależnione od aktualnej koniunktury, budzą zawsze niechęć. Jednego dnia wzięty za Żyda, następnego Piszczyk zostaje pobity przez policję jako uczestnik antysemickiej demonstracji. We wrześniu 1939 r., przebrany za podchorążego, trafia do oflagu, a tam z kolei zostaje uznany za szpiega. W czasie wojny zarabia wielkie pieniądze na pokątnych interesach, ale zostaje złapany. Za każdym razem, gdy dochodzi do zdemaskowania, z pechowego - w swoim własnym mniemaniu - człowieka wychodzi cała natura nieszczęsnego oportunisty. Nie wiadomo już nawet, czy bardziej zasługującego na litość, czy na potępienie. Po wyzwoleniu Piszczyk wciela się w rolę służalczego biurokraty. Wydaje się, że nareszcie odnalazł swoje miejsce w świecie. Jego pozycja rośnie wprost proporcjonalnie do liczby nowych biurek w urzędzie, jednak wywrotowe zdanie na tablicy ogłoszeń kończy tę błyskotliwą karierę. Piszczyk, który od czasów harcerstwa i koszmaru z ojcem-krawcem zdążył przeistoczyć się w rasową szuję, traci resztki rozsądku i przerażony wizją upadku pogrąża się już zupełnie. Z więzienia, do którego zaraz potem trafia, nie chce wyjść już nigdy więcej.

Bogumił Kobiela

Urodził się w Katowicach 31 maja 1931 r. W 1953 ukończył Państwową Wyższą Szkołę Aktorską w Krakowie. Był powszechnie znanym i lubianym aktorem, kojarzonym przede wszystkim z rolami, jakie zagrał w filmach komediowych. W latach 1953-55 i 1958-60 występował, a także sporadycznie reżyserował w gdańskim Teatrze Wybrzeże. W latach 1955-58, wraz ze Zbigniewem Cybulskim, został przez ten właśnie teatr oficjalnie oddelegowany do pracy w teatrzyku studenckim Bim-Bom. W latach 1957-58 reżyserował i grał także w eksperymentalnym Teatrze Rozmów w Sopocie. Zdobył w tym czasie wielką popularność jako aktor estradowy. W 1960 przeniósł się do Warszawy i do 1963 był aktorem Teatru Ateneum. W latach 1963-66 grał w kabaretach Dudek i Wagabunda. Od 1966 do końca życia należał do zespołu Teatru Komedia.

Zmarł 10 lipca 1969 r. w wyniku obrażeń, jakie odniósł w wypadku samochodowym pod Komorowem. W maju 1999 r. przy ulicy Piotrkowskiej w Łodzi odsłonięto jego gwiazdę w Alei Gwiazd.

(Oprac. na podstawie materiałów Filmoteki Narodowej)


Zobacz również