TEST: procesory Intel Sandy Bridge pod lupą

Czwartego stycznia tego roku miała miejsce premiera najnowszych procesorów Intela - SandyBridge. Stanowią one rozwinięcie architektury znanej z dostępnych dotąd układów tej firmy, ale wprowadzono wiele zmian i udoskonaleń, tak więc w efekcie otrzymujemy zupełnie nową platformę.

Intelowi nie wystarczyła przewaga jaką dotąd miał pod względem wydajności nad swoim konkurentem- wprowadził na rynek procesory które jeszcze wyraźniej górują nad produktami AMD.

Nowości - od podstawki aż po układ

Tym co na co zwracamy uwagę w pierwszej kolejności, jest nowa podstawka procesorów. Dotychczasowa podstawka LGA 1156 została zastąpiona podstawką LGA 1155. Wizualnie różnice nie są duże, przesunięto nieco wcięcia tak więc nie będzie możliwa pomyła z umieszczeniem procesora w niewłaściwym gnieździe. Nowa podstawka to także nowe chipsety a co za tym idzie zmiana płyt głównych, ale o tym napiszemy nieco dalej. Wracając do samych procesorów. Nie usunięto jednej z wad dotychczasowych układów Intela - procesor posiada zintegrowany kontroler magistrali PCI-Express, co samo w sobie nie jest niczym złym, ale obsługujący tylko 16 linii tego typu. W zupełności wystarcza to do obsługi pojedynczej karty graficznej, ale miłośnicy budowy systemów graficznych z dwóch kart będą musieli ograniczyć się do ich działania w gniazdach o przepustowości x8 zamiast x16.

Zobacz również:

Nowe procesory Sandy Bridge w testach PCW

Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej o nowej generacji procesorów Intel, koniecznie zajrzyjcie do naszego działu testy. Nasz dział Lab zdążył już specjalnie dla was przetestować: Intel Core i7 2600k oraz

Intel Core i5 2500K.

Nie da się także zbudować systemów z więcej niż dwóch kart, przynajmniej bez sztuczek ze stosowaniem na płycie dodatkowych kontrolerów PCI-Express. Patrząc realnie trudno wyolbrzymiać znaczenie tej niedoskonałości - mało kto używa więcej niż jednej karty graficznej. W procesorze znajdziemy także zintegrowany dwukanałowy kontroler pamięci obsługujący moduły RAM DDR3 o częstotliwości pracy do 1333 Mhz oraz układ graficzny Intel HD 3000 (lub w tańszych wersjach HD 2000). Jak dotąd można by sądzić, że poza zmianami kosmetycznymi Intel nie wysilił się ponadto, korzystając z okazji do wymuszenia na użytkownikach wymiany płyt głównych. I to by było ... duże nieporozumienie. Całkowicie zmieniono budowę układu. Procesory do podstawki LGA 1156 były w rzeczywistości dwoma układami zamkniętymi w jednej obudowie. Pierwszy z nich wykonywano w procesie 32 nm - były to rdzenie i pamięć cache, drugi - kontroler magistrali PCI-Express i układ graficzny wykonywano w procesie 45 nm. Komunikowały się one ze sobą poprzez wewnętrzne łącze QPI.

Obecnie wszystkie elementy układu znajdują się w jednym kawałku krzemu wykonywanym w technologii 32 nm (docelowo mają to być 22 nm). Nie dość, że pozwoliło to na zmniejszenie poboru mocy to udoskonalono wymianę danych pomiędzy elementami procesora a także usprawniono działanie poszczególnych elementów. Co więcej obecnie pamięć cache trzeciego poziomu jest używana zarówno przez rdzenie układu jak i zintegrowany układ graficzny. Układ ten umieszcza się teraz we wszystkich nowych procesorach a nie jak dotąd jedynie w jego tańszych wersjach. Jest to ściśle związane z jego architekturą, nie można jednak mówić o żadnych płynących z tego faktu korzyściach, dla bardziej wymagających użytkowników. Z bardziej znaczących zmian w samym układzie graficznym należy wymienić: zastąpienie dotychczasowej obsługi DirectX 10 i Open GL 2.1 przez DirectX 10.1 i Open GL 3.0, Shader Model 4.1 zamiast 4.0, podniesienie częstotliwości pracy z 900 do 1350 MHz, wprowadzenie sprzętowej obróbki multimediów strumieniowych w tym kodowania H-264 i MPEG-2.

We wszystkich typach procesorów, a nie tylko , jak dotąd w wersjach notebookowych, układ graficzny będzie wchodził w skład systemu Turbo Boost. Jeśli już o Turbo wspomnieliśmy - obecnie jeszcze bardziej udoskonalono jego działanie umożliwiając znaczniejsze podbicie mnożnika przy niższych temperaturach układu. W samym procesorze znajdziemy dwa nowe zestawy instrukcji: AVX (Advanced Vector Extensions) udostępniający szesnaście 256-bitowych rejestrów, które dzięki podziałowi na mniejsze części mogą docelowo wykonać kilkakrotnie więcej operacji niż wynosi liczba samych rejestrów. Drugi zestaw to AES (Advanced Encryption Standard) usprawniający działanie pracujących w oparciu o ten standard, aplikacji szyfrujących i deszyfrujących.

Co w krzemie piszczy?

Przyglądając się samym procesorom w bardziej standardowy sposób uwagę zwraca podniesienie w stosunku do starszych układów częstotliwości pracy i to zarówno podstawowych jak i tych dostępnych w trybach turbo. Procesory wyposażono w trzykanałową pamięć cache. Cache L1 ma pojemność 2 razy po 32 KB dla każdego rdzenia (łącznie więc dwa razy po 128 KB ), pamięć cache L3 ma pojemność 256 KB dla każdego rdzenia (łącznie 1024 KB) i pamięć cache L3 , której pojemność wynosi , zależnie od procesora 8192, 6144 lub 3072 KB, wspólna dla wszystkich rdzeni i udostępniona także zintegrowanemu układowi graficznemu. W zależności od procesorów dostępna będzie funkcja Hyper Threading, czyli symulowanie pracy dwuwątkowej na pojedynczym rdzeniu.

Rodzina na swoim

Żonglując liczbą rdzeni oraz dostępnością trybu Turbo i funkcji Hyper Threading Intel stworzył całą rodzinę nowych procesorów do komputerów klasy dekstop. Najdroższe i najwydajniejsze są Core i7 - 2600 i 2600K. Obydwa to procesory czterodzeniowe, z funkcjami Turbo i HT, z tym, że model 2600K posiada odblokowane mnożniki oraz lepszy układ graficzny. Core i5 to także procesory czterordzeniowe, ale bez funkcji HT i z mniejszą pamięcią cache L3 (6144 KB). Najtańsze i najprostsze są układy Core i3 - dwurdzenowe, bez trybu Turbo, ale za to z HT, oraz pamięcią cache L3 o pojemności 3072 KB. Dokładne specyfikacje nowych procesorów znajdziecie w tabeli.

Procesory Intel Sandy Bridge

Procesory Intel Sandy Bridge


Zobacz również