TTIP: to już koniec. Kontrowersyjnej umowy nie będzie

TTIP, Transatlantyckie Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Inwestycji, nie zostanie podpisane - informuje Independent.co.uk.

TTIP, czyli Transatlantic Trade and Investment Partnership (Transatlantyckie Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Inwestycji) to negocjowana od 2013 roku umowa pomiędzy Unią Europejską a USA. To szalenie kontrowersyjne rozwiązanie, które budzi uzasadnione obawy przede wszystkim ze względu na wielką tajemnicę jaką objęte są wspomniane negocjacje. Jego przeciwnicy od początku ostrzegali, że jeżeli dojdzie do podpisania umowy z pewnością będzie już za późno na reakcję na stwarzane przez TTIP zagrożenia, przy których ACTA wydaje się błahostką.

TTIP - o co chodzi?

Najważniejszy i jednocześnie najgroźniejszy element umowy TTIP dotyczy wzmocnienia pozycji międzynarodowych korporacji w ten sposób, że zostałyby one wyjęte z przepisów obowiązujących w danym kraju. To zaś oznacza, że demokratycznie wybrany rząd i parlament nie miałby w zasadzie nic do powiedzenia.

Zobacz również:

TTIP wkracza jednak także w wiele innych obszarów naszego życia (żywność, środki chemiczne, usługi publiczne) oraz może zasadniczo zmieniać podejście do ochrony danych osobowych mieszkańców UE. W Stanach Zjednoczonych bowiem panują w tym zakresie znacznie niższe standardy. Ponadto biorąc pod uwagę tak wielki brak transparentności można mieć uzasadnione obawy, że w umowie pojawią kontrowersyjne zapisy związane np. z ochroną praw autorskich.Warto bowiem przypomnieć, że w podobnej umowie pomiędzy Unią a Kanadą próbowano zawrzeć "po cichu" zapisy takie same, jak w ACTA.

TTIP - nic z tego nie będzie

Dzisiaj wydaje się już jednak przesądzone, że do podpisania umowy TTIP nie dojdzie. Wielu polityków dawało bowiem w ostatnich miesiącach jasno do zrozumienia, że nie godzą się na wprowadzane przez nią zapisy. Ponadto niemiecki wicekanclerz Sigmar Gabriel poinformował właśnie, że negocjacje nie powiodły się. Podobno prowadzący je nie doszli do porozumienia w żadnym z 27 punktów będących przedmiotem rozmów. Na stanowisko negocjatorów unijnych z pewnością wpływ miał m.in. wynik referendum przesądzającego o wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, która była od początku wielkim zwolennikiem umowy TTIP.


Zobacz również