Tajemniczy zgon "antypirackiego" psa

Malezyjskie władze poinformowały, że kilka dni temu zdechł jeden z dwóch psów szkolonych do wykrywania płyt DVD. Jak donosi agencja AF, na razie nie jest jasne, co było przyczyną śmierci rocznego labradora Manny'ego - warto jednak przypomnieć, że "antypirackie" psy były tak skuteczne, iż malezyjscy przemytnicy wyznaczyli wysokie nagrody za ich głowy.

Przedstawiciele Ministerstwa Handlu twierdzą, że pies zdechł w podejrzanych okolicznościach i jego ciało zostanie przekazane specjalistom, którzy mają ustalić przyczynę śmierci.

Warto zaznaczyć, że Manny (oraz jego współpracownik i rówieśnik - Paddy) nie miał jeszcze okazji zajść za skórę lokalnym przemytnikom. Pies dopiero ukończył wielomiesięczne szkolenie i nie brał jeszcze udziału w żadnym przeszukaniu. Nie zmienia to jednak faktu, że malezyjscy przemytnicy i piraci zdążyli już wcześniej znienawidzić psy szkolone do wyszukiwania płyt DVD - kilka miesięcy temu tamtejszym celnikom wypożyczone zostały dwa brytyjskie "antypirackie" labradory, Lucky i Flo. Psy okazały się nadwyraz skuteczne w wykrywaniu kontrabandy - do tego stopnia, że przestępcy gotowi byli zapłacić wysokie nagrody za ich zabicie.

Psy szkolone do wykrywania pirackich DVD uczone są reagowania na pewne specyficzne substancje chemiczne, wykorzystywane do produkcji nośników optycznych. Zwierzęta nie potrafią, rzecz jasna, odróżnić płyt legalnych od pirackich kopii - doskonale jednak radzą sobie z wykrywaniem płyt ukrytych w paczkach, w których, jak wynika z opisu, nie powinno być DVD, lub krążków ukrytych w jakichś przedmiotach.

Więcej informacji o Lucky i Flo można znaleźć w tekście "Malezja zamawia antypirackie psy".


Zobacz również