Tajlandia: nawet 15 lat więzienia za kliknięcie w przycisk "Like"

Internauci w Tajlandii mają bardzo ciężkie życie. Za nieopatrzne kliknięcie w przycisk "Lubię to!" na Facebooku mogą trafić nawet na 15 lat za kratki.

W Tajlandii majestat rodziny królewskiej to rzecz święta. Trzeba bardzo uważać, gdyż za jej obrażenie grożą tam bardzo surowe kary. Anudith Nakornthap, tajlandzki minister technologii informacyjnych i komunikacyjnych poinformował właśnie, że nawet za popierające jakiś zakazany wpis na Facebooku kliknięcie w przycisk "Like" (czyli nasz "Lubię to!") można otrzymać wyrok od 3 do 15 lat pozbawienia wolności.

Na potwierdzenie surowości tamtejszego prawa warto przypomnieć chociaż dwa ostatnie przypadki jego ofiar:

- sąd w Bangkoku skazał niedawno na 20 lat więzienia 61-letniego mężczyznę za wysłanie wiadomości SMS (musiało być ich kilka skoro otrzymał taki wyrok), w których obraził królową Sirikit

- podobna kara grozi administratorowi jednego z tajlandzkich popularnych serwisów, któremu zarzuca się, że nie dość szybko usunął komentarze krytykujące monarchę.

Władze Tajlandii zwróciły się też do Facebooka, aby usunął on ponad 10 000 stron zawierających ich zdaniem obraźliwe dla rodziny królewskiej treści.


Zobacz również