Tani tablet Ematic eGlide Prism z trybem 3D. Uwaga, tandetnym 3D!

Tani tablet eGlide Prism z trybem 3D? To bardzo interesująca propozycja! Niestety, gdy jej się bliżej przyjrzymy zobaczymy, że nie do końca...

"Trójwymiarowy" obraz nie jest już zarezerwowany wyłącznie dla kin, domowych salonów, w których możemy ustawić telewizor 3D, czy komputerów. Od jakiegoś czasu oferują go bowiem także niektóre smartfony (np. HTC Evo 3D i LG Swift 3D) oraz tablety (np. WikiPad), które dodatkowo nie wymagają stosowania specjalnych okularów (dla ścisłości warto dodać, że są na rynku również monitory i telewizory, które działają na podobnej zasadzie).

Czy jednak tablet/smartfon z takimi możliwościami to interesująca propozycja? Jeżeli oferowany jest w rozsądnej cenie, wydaje się, że tak. Jak pokazuje przykład zaprezentowanego właśnie modelu eGlide Prism, trzeba tutaj jednak być czujnym.

Dlaczego?

eGlide Prism to niedrogi tablet wyceniony przez producenta na 216 USD (w sklepach internetowych można go znaleźć z niższej o ok. 60 USD cenie) i oferujący do dyspozycji użytkownika:

- 7-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 800 x 480 pikseli

- jednordzeniowy procesor 1 GHz

- 512 MB pamięci RAM

- 8 GB pamięci flash

- slot kart microSD

- system Google Android 4.0

Ciekawa propozycja? Chyba raczej nie, gdyż pomimo tego, że cena urządzenia faktycznie nie jest wysoka, tablet o takich samych parametrach (również z Androidem 4.0 na pokładzie) można nawet w Polsce (konkretnie w sieci Carrefour) kupić taniej, bo za 399 złotych (ok. 125 USD).

Producent eGlide Prism przygotował jednak pewien sprytny wabik na klientów. Otóż twierdzi on, zresztą słusznie, że jego tablet potrafi wyświetlać filmy w "trójwymiarze"! Gdy już o tym wiemy, urządzenie z pewnością prezentuje się w naszych oczach znacznie bardziej interesująco. Ale zaraz, zaraz...gdy się bliżej mu przyjrzymy, zauważymy pewien haczyk...

O czym mowa?

Otóż budzący nasze pożądanie tablet (obraz 3D, Android 4.0, atrakcyjna cena!) dostarczany jest ze specjalnymi dwukolorowymi okularami, co oznacza, że dopiero po ich nałożeniu na nos możemy korzystać z funkcji 3D. Najgorsze jednak przed nami...Okulary te są bowiem dwukolorowe, co potwierdza, że niestety mamy do czynienia z technologią anaglificzną, w której nałożone zostają na siebie dwa obrazy (zazwyczaj czerwony i niebieski) lekko względem siebie przesunięte (odpowiada za to specjalny odtwarzacz filmów dostarczany wraz z tabletem).

Warto tutaj przypomnieć, że obraz anaglificzny to najstarszy sposób osiągania trójwymiarowego obrazu. Niestety jest on bardzo kiepskiej jakości, a poza tym nierzadko po dłuższym noszeniu wspomnianych okularów możemy odczuwać dyskomfort w postaci bólów głowy. Ponadto wyobrażacie sobie siebie np. w pociągu z takimi okularami na nosie? Przecież to...(dopiszcie co uważacie;)).

Dlaczego napisałem o tym tablecie? Ku przestrodze.

Wyraźnie chciałbym zaznaczyć, że nie jestem przeciwnikiem tanich tabletów. Do pewnych zastosowań są moim zdaniem idealnym rozwiązaniem. Sądzę jednak, że warto zwracać baczniejszą uwagę na ich dodatkowe "fantastyczne" funkcje. Idąc za przykładem firmy Ematic niewykluczone bowiem, że już wkrótce także na naszym rynku pojawią się podobne konstrukcje. Radzę nie traktować zbyt poważnie ich "trójwymiarowych" właściwości i mieć na uwadze, że ich udostępnienie praktycznie nic nie kosztuje producenta.

Zapraszam też do przeczytania artykułu "Tanie tablety w Polsce - marketowa inwazja na Wielkanoc".


Zobacz również