Tanie i drogie nieruchomości

Światowy rynek nieruchomości przeżywa boom. Zagraniczne inwestycje pod wynajem są jednak obarczone znacznymi kosztami transakcyjnymi. Jak wynika z danych Global Property Guide (GPG), w niektórych krajach OECD, jak Korea Południowa, Belgia czy Włochy, są to koszty szczególnie wysokie.

Analitycy przygotowujący zestawienie GPG zaobserwowali ciekawą prawidłowość. Kraje, w których stosowne przepisy prawa wywodzą się z francuskiego kodeksu handlowego mają wyższe koszty transakcyjne (przeciętnie 14,2% wartości przedmiotu transakcji). Dalsze w kolejności są kraje z systemem prawa cywilnego wywodzącym się systemu niemieckiego (11,5%), socjalistycznego (taką klasyfikację naszego systemu, za klasyfikacją La Prady i in. z 1999 r., przyznano także polskiemu systemowi prawa cywilnego; 7,4%), anglosaskiego (6,5%) i systemu prawa cywilnego typowego dla Skandynawii (5,2%). Przeciętnie koszty te plasują się pomiędzy 5% a 7%.

Najwyższe koszty transakcji są w Korei Południowej - 22,08% wartości, z czego ponad trzy czwarte stanowią koszty podatku od sprzedaży. Najniższe koszty transakcyjne są w Danii (2,05%). Polska plasuje się w grupie krajów, gdzie koszt transakcji są przeciętne, sięgają 6,61%. Składają się nań koszty rejestracji transakcji (ok. 4%) i kosz pracy pośrednika.

W grupie krajów o najwyższym poziomie kosztów znalazły się Belgia, Francja, Grecja, Luksemburg i Włochy. Koszt transakcji wynosi tam powyżej 15% wartości jej przedmiotu. Najtaniej jest na Słowacji, Islandii i w Danii, gdzie koszty nie przekraczają 3% wartości transakcji.

Badaniem GPG objęte zostały transakcje dotyczące kondominiów o wartości powyżej 250 tys. euro w Europie i powyżej 250 tys. dolarów w pozostałych krajach i nie obejmuje nowych nieruchomości.


Zobacz również