Tanie laptopy trafią do mas

Jeszcze w tym miesiącu do ośmiu krajów świata powinny trafić partie tanich komputerów przenośnych, przeznaczonych dla najuboższych użytkowników. Łącznie, w ramach projektu "One Laptop per Child" zainicjowanego przez Massachusetts Institute of Technology, do obiegu trafi ok. 2,5 tysiąca urządzeń.

Komputery zostaną wysłane do Brazylii, Libii, Pakistanu, Rwandy, Tajlandii, Urugwaju oraz prawdopodobnie Etiopii i Zachodniego Brzegu Jordanu (terytorium Palestyny pod okupacją Izraela). Maszyny w późniejszym czasie trafią też na pewno do Indonezji. Brazylia, Libia i Nigeria otrzymały już kilkaset testowych tanich laptopów.

Rozesłanie pierwszej partii tanich laptopów ma być jedynie wstępem do zakrojonej na większą skalę akcji, w ramach której pomysłodawcy projektu zamierzają wyprodukować 50 milionów egzemplarzy komputera. Spodziewają się oni także, iż w ciągu najbliższych 12 miesięcy cena taniego laptopa spadnie ze 150 do zapowiadanych na początku 100 USD. Do 2010 r., kiedy to - zgodnie z szacunkami MIT - do najbiedniejszych państw trafi 150 mln. egzemplarzy komputera, cena powinna ulec dalszym obniżkom (do poziomu poniżej 100 dolarów).

Tani laptop OLPC (źródło: Reuters)

Tani laptop OLPC (źródło: Reuters)

Komputer OLPC wykorzystuje m.in. 366-megahercowy procesor AMD, 128 megabajtów pamięci RAM, karty pamięci o pojemności 512 MB, wyświetlacz, który może pracować w dwóch trybach: monochromatycznym w pełnym słońcu oraz kolorowym w mniej nasłonecznionych miejscach oraz moduł Wi-Fi. Urządzenie pracuje pod kontrolą systemu Linux. Aby zapobiec ryzyku wprowadzenia tanich laptopów do czarnorynkowego obiegu, wyposażono je także w funkcję zdalnego wyłączenia.

Plusy i minusy

Projekt taniej informatyzacji najbiedniejszych społeczeństw wywołuje jednak nieprzychylne komentarze. Pojawiają się głosy, iż udział w akcji "One Laptop per Child" będzie zbyt wielkim finansowym obciążeniem dla krajów rozwijających się oraz opinie, iż więcej pożytku przyniósłby zakup żywności, leków i wyposażenia dla szkół.

Wayan Vota, szef organizacji non-profit Geekcorps, promującej nowoczesne technologie komunikacyjne w krajach rozwijających się, który w swoim blogu zamieszcza uwagi dotyczące przebiegu akcji, uważa, że z technologicznego punktu widzenia inicjatywa OLPC jest godna podziwu, jednak należy się zastanowić nad jej społeczno-ekonomicznymi implikacjami. "Dla ludzi, którzy zarabiają dolara dziennie, pokusa by sprzedać laptopa za 300 USD będzie bardzo silna", uważa Vota.

Konkurencja dla OLPC - tani laptop Intela
Classmate PC Intela

Classmate PC Intela

Przewodniczący Intela, Craig Barrett, w 2005 r. stwierdził, że żaden mieszkaniec kraju rozwijającego się nie będzie zainteresowany laptopem za 100 dolarów. Jego zdaniem bowiem to nie jest "laptop za 100 dolarów", lecz "gadżet za 100 dolarów".

Tymczasem rok później (w październiku 2006 r.) Intel zaprezentował własny prototyp taniego przenośnego komputera o nazwie Classmate PC. Ma on będzie pracować w oparciu o procesor Intel Celeron M o częstotliwości taktowania zegara wynoszącej 900 MHz. Ma również dysponować 256 MB pamięci RAM oraz pracować pod kontrolą systemu Windows XP.

"Od krajów rozwijających się - lub krajów wysoko zadłużonych - wymaga się, aby pożyczały jeszcze więcej pieniędzy bądź przeznaczały swoje ograniczone zasoby na zakup laptopów i ich implementację w niewypróbowany sposób" - tłumaczy Wayan Vota. Przytacza też wyliczenia, z których wynika, że gdyby rząd Nigerii zamierzał wyposażyć każde dziecko w tym kraju w laptopa OLPC, koszty tego przedsięwzięcia pokryłyby całego 73 % budżetu.

Więcej informacji: Reuters.


Zobacz również