Tanie maluchy

Wybór komputera dla ucznia lub studenta nie ogranicza się już tylko do dylematu stacjonarny pecet czy notebook. Dziś w cenie około 1500 zł można mieć także malutkie urządzenie zwane netbookiem.

Wybór komputera dla ucznia lub studenta nie ogranicza się już tylko do dylematu stacjonarny pecet czy notebook. Dziś w cenie około 1500 zł można mieć także malutkie urządzenie zwane netbookiem.

Niespodziewane powodzenie rynkowe ASUSA Eee PC 700, wprowadzonego do sprzedaży pod koniec zeszłego roku, zmusiło sceptycznych dotąd rywali do podjęcia rękawicy i zaproponowania własnych urządzeń, które za niską cenę i w miniaturowej skali zaoferowałyby podstawową funkcjonalność notebooka. Na początku lata zadebiutowały netbooki firm HP i MSI, w połowie wakacji pojawiła się konstrukcja Acera, a w kolejce czekają już modele innych producentów, m.in. Della. Pionierski ASUS oczywiście nie zasypia gruszek w popiele, wprowadzając ulepszone wersje Eee PC.

Netbooki to jeszcze raczkujący, ale bardzo obiecujący segment komputerów przenośnych. W najbliższym czasie można się spodziewać jego wielu nowych przedstawicieli, tym bardziej, że VIA, producent m.in. układów do urządzeń ultramobilnych, udostępniła bezpłatnie projekt referencyjnego netbooka wszystkim zainteresowanym, co zapewne zaowocuje dziesiątkami jeszcze tańszych modeli wytwarzanych przez chińskie firmy.

W czasie powstawania niniejszego artykułu do wyboru było pięć netbooków: ASUS Eee PC 900, HP Mini-note 2133, MSI Wind U100, NTT Corrino 100A oraz różne wersje starszej konstrukcji, opracowanej przez VIA, np. Aristo Pico 740, opisany przez nas w numerze lutowym (kod artykułu na portalu - LN:135173), czy Packard Bell EasyNote XS. Szósty zawodnik, Acer Aspire One, zadebiutował już po naszych testach, które objęły pierwsze trzy urządzenia.

ASUS Eee PC 900

ASUS Eee PC 900

ASUS Eee PC 900

Następca pierwszego netbooka, jakim był Eee PC 701 (patrz test w PCWK 6/08), nie ma kilku wad swego protoplasty. Ci, którzy wcześniej narzekali na niewielki, 7-calowy ekran 800x480, będą teraz zadowoleni z 9-calowego o rozdzielczości 1024x600, bo przeglądanie Internetu jest mniej męczące, a przyciski okien dialogowych w wersji z Windows XP nie znikają gdzieś poza widzialnym obszarem. Istotnie zwiększyła się pamięć urządzenia: zamiast 512 MB RAM do dyspozycji jest już 1 GB, natomiast półprzewodnikowy dysk SSD oferuje nie 2 lub 4 GB miejsca, lecz 12 (wersja z XP) lub 20 GB (Linux). Oczywiście w każdej chwili magazyn można powiększyć, korzystając z tanich kart SD bądź pamięci USB. Mózgiem Eee PC 900 wciąż jest procesor Celeron M ULV 353, jednak pracujący z pełną mocą dzięki częstotliwości taktowania 900 MHz (wcześniej z powodu wolniejszej magistrali FSB ograniczony był do 630 MHz).

Kosmetyczne poprawki objęły także wbudowaną kamerę internetową, która obecnie ma rozdzielczość 1,3 Mp, jak również touchpad - nie tylko powiększony, lecz wzbogacony o funkcję sterowania dwoma palcami jak w iPhonie, np. podczas zmiany rozmiaru zdjęcia.

Eee PC 900 wciąż ma te same wymiary i wagę (985 g), co model 701, dysponuje również identyczną liczbą portów (trzy USB, LAN, VGA, czytnik SD, dwa wyjścia audio) oraz modułem Wi-Fi b/g.

Użytkownik może wybrać wersję z Linuksem Xandros lub Windows XP Home. Pierwsza opcja niekoniecznie jest tańsza, bo oferuje dużo większy dysk SSD, za to sam system jest wygodniejszy w użytkowaniu niż XP dzięki świetnemu dopasowaniu interfejsu graficznego do specyfiki urządzenia, zwłaszcza wielkości ekranu, jak również ze względu na bogaty zestaw preinstalowanych aplikacji (m.in. przeglądarka Firefox, klient poczty Thunderbird, komunikatory Pidgin i Skype, a także pakiet OpenOffice). Jednak wielu nabywców wybierze zapewne stare, znane okna Microsoftu, choć będą działały wyraźnie wolniej.

Wady Eee PC 900? Przyciski touchpada nie zawsze działają, mimo że słychać kliknięcia, zmniejszona klawiatura dla niektórych może okazać się prawdziwym wyzwaniem, komputer dość mocno nagrzewa się po dłuższej pracy, bateria zaś wytrzymuje od 3 do 4 godzin pracy - mało jak na pojemność 5800 mAh i teoretycznie bardzo energooszczędne podzespoły.

Gdy będziesz czytał ten tekst, w sprzedaży powinny już być jeszcze nowsze modele Eee PC: 901 oraz 1000 z procesorem Intel Atom, Wi-Fi n oraz łączem Bluetooth (wersja 1000 będzie miała ekran 10-calowy i większy dysk SSD).

Informacje RM Mobile Solutions

http://www.mobilesolutions.pl

Cena 1500 zł

MSI Wind U100

MSI Wind U100

MSI Wind U100

MSI swoim netbookiem Wind rzuca poważne wyzwanie ASUSOWI. Choć U100 jest nieco większy i cięższy (1,15 kg) od Eee PC 900, to pod względem walorów użytkowych dla wielu może się okazać znacznie lepszym wyborem.

Wind oferuje większy, bo 10-calowy ekran 1024x600, podświetlany diodami LED, którego jakość obrazu wyraźnie przewyższa tę z ASUSA, "normalna" klawiatura tylko nieznacznie ustępuje rozmiarami standardowej, a co najistotniejsze - dzięki szybkiemu procesorowi Intel Atom 1,6 GHz, klasycznemu twardemu dyskowi SATA 5400 obr./min o pojemności 80 GB, 1 GB RAM i lepszemu układowi graficznemu GMA 950 jest naprawdę wygodnym notebookiem z Windows XP, tyle że wyjątkowo małym.

Użycie wydajniejszych podzespołów pozwoliło MSI zastosować odmienną od ASUSA taktykę: od razu wejść na rynek z maszyną kontrolowaną przez popularny i lubiany system Microsoftu, który zapewni dużą sprzedaż, ale nie "zamuli" sprzętu, natomiast tańszy model z Linuksem wprowadzić później.

Co jeszcze różni Wind od Eee PC 901? MSI ma takie same porty, lecz gniazdo kart pamięci obsługuje również format MS/MS Pro; wyposażenie obejmuje też łącze Bluetooth. Standardowa bateria o pojemności 2200 mAh jest dużo mniejsza niż u rywala, a mimo to komputer pracuje na niej od ponad dwóch do trzech godzin. Chociaż oba netbooki są zbliżone stylistycznie, obudowa MSI jest nieco ładniejsza (do wyboru są różne kolory wieka ekranu) i mniej "zabawkowa".

Generalnie korzystanie z MSI Wind U100 to czysta przyjemność i w testach najlepsze wrażenie wywarł na nas ten właśnie komputer. Jeśli poszukujesz laptopa z Windows, który ma mieć gabaryty i cenę mniejsze o połowę od klasycznego rozwiązania, a jednocześnie zapewniać taką samą wygodę pracy, Wind będzie doskonałym wyborem.

Informacje MSI

http://www.msi-polska.pl

Cena 1499 zł

HP Mini-note 2133

HP Mini-note 2133

HP Mini-note 2133

Netbook na poważnie - tak skrótowo można opisać propozycję HP. Już na pierwszy rzut oka widać, iż Mini-note 2133 to nie zabawka, którą kupuje się pod wpływem impulsu. Brązowosrebrna, obła obudowa wykonana ze stopu aluminium, największa klawiatura z testowanej trójki, najwyższa rozdzielczość ekranu i najmocniejsza konfiguracja w najwyższej cenie mają zadowolić najbardziej wybrednych użytkowników, a przede wszystkim - udźwignąć ciężar Windows Visty Business, z którą sprzedawany jest - niestety - Mini-note (na szczęście są również wersje z SuSE Linux, lecz dysponujące wolniejszymi CPU).

HP postawił na platformę firmy VIA, z procesorem C7-M ULV w roli głównej. Testowany Mini-note wyposażony był w układ o częstotliwości taktowania 1,6 GHz, 2 GB RAM, twardy dysk SATA 7200 obr./min o pojemności 120 GB, układ graficzny VIA Chrome9 oraz 8,9-calowy ekran 1280x768 z błyszczącą powłoką, chroniącą przed zarysowaniami. Konfigurację, której pozazdrościłby niejeden z najtańszych klasycznych laptopów, uzupełniają moduły LAN 1 Gb, Wi-Fi a/b/g, Bluetooth oraz gniazdo ExpressCard/54. Jedynym minusem w porównaniu do ASUSA czy MSI jest zastosowanie tylko dwóch portów USB.

To, co dobrze wygląda w specyfikacjach, w praktyce wcale nie musi oznaczać oszałamiającej szybkości. Nie wiemy, jak na miniaturowym HP sprawuje się SuSE Linux, ale idziemy o zakład, że działa żwawiej nawet w najprostszej wersji Mini-note 2133 niż Vista w najbardziej rozbudowanej. Nasze testy benchmarkowe potwierdziły zresztą te zmysły: HP Mini-note jest po prostu wolniejszy od rywali z Windows XP. Na dodatek mimo potężnej baterii 5500 mAh netbook HP pracuje raptem godzinę dłużej (od trzech do czterech godzin) niż MSI Wind z akumulatorem mającym ponad połowę mniejszą pojemność.

Nowy Windows w netbooku to zbytek luksusu - konkurenci już dawno to dostrzegli i wybrali stare okna, czemu więc HP nie poszedł w ich ślady? Zapewne ze względu na umowy z Microsoftem. Na szczęście my tych ustaleń nie musimy przestrzegać i w urządzeniach ultraprzenośnych stajemy murem za XP lub Linuksem.

Mini-note 2133 z pewnością przyciągnie uwagę pewnej grupy użytkowników poszukujących najbardziej bezkompromisowego netbooka. Większość jednak zapewne wybierze skromniej wyposażone, za to dużo tańsze i lepiej nadające się do codziennego użytku modele ASUSA i MSI.

Informacje RM Mobile Solutions

http://www.mobilesolutions.pl

Cena 2399 zł


Zobacz również