Telefon komórkowy bez mikrofonu?

Czy denerwuje was, gdy ktoś zbyt głośno rozmawia przez telefon komórkowy? Czy marzy wam się wtedy powrót do cichej epoki sygnałów dymnych albo znaków dawanych chorągiewkami? Być może już wkrótce wasze marzenia się spełnią i rozmowę przez telefon będzie można prowadzić bez wydawania dźwięków.

Znana amerykańska agencja DARPA pracuje nad urządzeniami alternatywnymi dla mikrofonu. Ich działanie polega na tym, że zamiast chwytać - jak to ma miejsce obecnie - wydawane przez człowieka fale dźwiękowe, mierzą one aktywność nerwów i mięśni używanych w trakcie mówienia.

Na przykład w jednym z projektów (rozwijanym wcześniej w laboratoriach NASA) wykorzystuje się umieszczone na karku elektrody, które mierzą zmiany oporu skóry występujące podczas rozmowy. Na podstawie zgromadzonych danych sieć neuronowa potrafi rozpoznać i wygenerować właściwe słowa. Najważniejsze jednak jest to, że uczestnik eksperymentu nie musi mówić głośno - wystarczy szept.

Technologia ma znaleźć zastosowanie wszędzie tam, gdzie normalne mówienie jest wykluczone: w misjach bojowych, w warunkach hałasu o dużym natężeniu lub też pod wodą. Jeśli się sprawdzi, może trafić również na rynek konsumencki. Prototypy urządzeń mają powstać w przeciągu najbliższych 3 lat.

Pojawia się tylko pytanie, czy użytkownikom telefonów przypadnie do gustu generowany przez komputer głos zamiast spodziewanego głosu rozmówcy. Jeśli tak, to być może warto zrezygnować nie tylko z mikrofonu, ale również z wibratora (i głośnika?).

Więcej informacji: New Scientist


Zobacz również