Telekomunikacja dla Domu podszywa się pod Orange? Sprawę wyjaśni UOKiK

Telekomunikacja dla Domu podejrzana jest o to, że jej telemarketerzy podszywają się pod Orange.

Przedstawiciele handlowi Telekomunikacji dla Domu, operatora świadczącego usługi telekomunikacyjne w sieci stacjonarnej, podejrzani są o świadome wprowadzanie w błąd konsumentów poprzez sugerowanie, że reprezentują dotychczasowego ich operatora. Ich cel to zdobycie zaufania "ofiary" i namówienie do skorzystania z "nowej atrakcyjnej oferty".

Sprawą zajął się UOKiK, który wszczął postępowanie o naruszenie zbiorowych interesów konsumentów po tym, jak wpłynęło do niego ok. 400 skarg osób uważających, że zostały oszukane przez Telekomunikację dla Domu.

"Osoba która do mnie dzwoniła (…) nie przedstawiła rzetelnie nazwy firmy (…), za to tak prowadziła rozmowę, że byłem przekonany iż rozmawiam z przedstawicielem Orange i w efekcie zgodziłem się na nową „atrakcyjną” usługę" – pisze jedna z nich.

Po części to nasza wina

Warto tutaj przypomnieć, że w 2014 roku do Federacji Konsumentów najczęściej wpływały skargi na działalność dwóch operatorów: wspomnianej Telekomunikacji dla Domu oraz znacznie "sławniejszej" spółki PTS. Zdaniem Agnieszki Popławskiej z FK naciągnięci konsumentów nie są tutaj jednak bez winy, ponieważ podpisują umowy bez ich czytania.

Pamiętajcie, aby czytać umowę przed podpisaniem. Ponadto na ważną kwestię zwraca uwagę UOKiK:

"Jeżeli podczas rozmowy telefonicznej z akwizytorem zgodziłeś się na zmianę operatora telekomunikacyjnego, oznacza to zawarcie umowy na odległość. Przez telefon ustalamy jedynie warunki, następnie kontrakt do podpisu powinien dostarczyć kurier. Od chwili zawarcia umowy, konsument ma 14 dni na odstąpienie od niej, bez podawania przyczyn - wystarczy wysłanie oświadczenia pocztą na adres przedsiębiorcy."


Zobacz również