Test Norton Internet Security 2007

Znana na całym świecie marka i znany program. Jedni uważają go za doskonały system zabezpieczający komputer osobisty, inni zajmują zupełnie inne stanowisko utrzymując, że Norton to słaby produkt, zajmujący dużo zasobów i mało skuteczny w wykrywaniu zagrożeń ze strony wirusów, trojanów i robaków internetowych. Jak jest naprawdę? Postanowiliśmy sprawdzić w redakcji skuteczność silnika antywirusowego najnowszego polskiego wydania Norton Internet Security. Zobacz czy warto wydać na ten program kilkaset złotych.

Pierwszym niemiłym zaskoczeniem był brak testowej wersji polskiej. Firma Symantec wyszła najwidoczniej z założenia, że jeśli użytkownik chce przetestować przed zakupem program, to może to zrobić po angielsku. Niestety inni producenci programów antywirusowych pod tym względem dbają lepiej o polski rynek, udostępniając np. 30-dniowe triale. Do redakcyjnych testów trafiła pudełkowa wersja polska, którą można kupić w sklepach internetowych. W pudełku znalazły się dwie płyty - Norton Internet Security oraz program do tworzenia kopii zapasowych Norton Save&Restore. Oczywiście nie zabrakło instrukcji użytkownika oraz informacji na temat licencji. Wydaje się, iż bonus w postaci profesjonalnego narzędzia może ucieszyć każdego, ale nic bardziej mylnego. Wersja z dodatkiem kosztuje ponad 150 zł drożej, niż w przypadku samego Norton IS 2007, więc raczej nie będzie to hit sprzedaży.

Instalacja i funkcje

Okno główne programu

Okno główne programu

Przy rozpoczęciu instalacji program prosi o zamknięcie uruchomionych aplikacji i rozpoczyna przygotowanie do kopiowania. Zdziwił nas bardzo długi czas instalacji - warto przedtem zrobić sobie herbatę (w dużym kubku) i wziąć do ręki książkę, bo zajmie to ponad pół godziny. Oczywiście należy doliczyć do tego czas potrzebny na pierwsze skanowanie całego systemu. Jeszcze tylko automatyczne aktualizacje i wszystko jest gotowe do pracy. Przy okazji aktualizacji "wyskoczył" komunikat o błędzie. Nie była to wina Windows XP, ale modułu LiveUpdate, który nie wiadomo dlaczego wygenerował alert. Na szczęście okazał się on niegroźny dla stabilności systemu i po chwili uruchomione zostało okno pobierania i instalacji uaktualnień.

System operacyjny Windows razem z Norton IS 2007 uruchamia się zdecydowanie wolniej, ale nie ma się w końcu czemu dziwić, bo zawiera wszystkie możliwe komponenty przydatne do ochrony komputera. W jego skład wchodzi Norton AntiVirus, Norton Personal Firewall i Norton AntiSpyware. Do tego dochodzi ochrona przed oszustwami internetowymi. Niestety do kompletu brakuje programu do filtrowania niechcianych wiadomości pocztowych, ale biorąc pod uwagę rozwiązania tego typu wbudowane w klientach e-mail (np. Mozilla Thunderbird) nie jest to poważna wada. Dzięki oferowanym przez Nortona funkcjom można bezpiecznie połączyć się z Internetem za pomocą sieci bezprzewodowej, bezpiecznie przeglądać pocztę elektroniczną, korzystać z usług bankowych oraz przeglądać witryny WWW.

Obsługa i interfejs

Naprawa problemów za pomocą jednego przycisku

Naprawa problemów za pomocą jednego przycisku

Główne okno programu pełni raczej rolę informacyjną. Zostało tak skonstruowane, aby jak najlepiej powiadomić użytkownika o statusie ochrony komputera. Zaawansowani użytkownicy będą musieli dopatrzeć się malutkiego napisu Opcje, aby skonfigurować zabezpieczenia według własnego uznania. Jednak większość z pewnością doskonale poradzi sobie bez wgłębiania się w szczegóły, a pzrecież o to chodzi w tego typu aplikacjach.

Program posiada dwa duże moduły kryjące się pod górnymi panelami - Norton Internet Security oraz Norton Protection Center. Druga sekcja podzielona została na trzy części - Zabezpieczenia podstawowe, Łączenie z Internetem oraz Ochrona transakcji. Po rozwinięciu każdego z nich pokazują się kategorie związane z tematem oraz ikona statusu: zielony to dobrze, czerwony - źle, a przy żółtym warto się zastanowić, co można jeszcze poprawić. Po kliknięciu linku Więcej informacji otwiera się strona internetowa z omówieniem wszystkich elementów związanych z modułem oraz ich prawidłowym ustawieniem.Bardzo nam się spodobał olbrzymi przycisk "Napraw teraz". Po kliknięciu w tę ikonę program raportuje, co w systemie wymaga dodatkowej naprawy. Przycisk Dalej umożliwia rozwiązanie krok po kroku wszystkich zagadnień.

Panel Norton Internet Security zawiera moduły związane z ręcznym uruchomieniem skanowania całego komputera lub wybranych dysków czy folderów, konfigurację skanowania, zarządzanie kwarantanną, przeglądaniem raportów, statystyk i pomocą techniczną. Wadą interfejsu użytkownika jest utrudniony dostęp do konkretnych ustawień - jeśli szukasz zabezpieczeń poczty elektronicznej, to musisz się sporo się naszukać jeśli nie znasz tego wszystkiego na pamięć. Z drugiej strony ta wada będzie... zaletą dla przeciętnego użytkownika, który ma zebrane w jednym miejscu informacje o ogólnym poziomie zabezpieczeń, bez wdawania się w szczegóły.

Nieudany test silnika antywirusowego

Szybkie skanowanie systemu

Szybkie skanowanie systemu

Tradycyjnie postanowiliśmy zainfekować dysk komputera i sprawdzić skuteczność wykrywania wirusów przez program. Niestety nie udało nam się skopiować z płyty zainfekowanych katalogów, bo Norton odmówił po kilkunastu sekundach do nich dostępu. Nie poinformował o zagrożeniu, jednak bardzo dobrze świadczy to o jego ochronie w czasie rzeczywistym, która zawiodła w przypadku Pandy i AVG. (Zobacz materiały Test AVG Internet Security 7.5 oraz Test Panda Internet Security 2007).

Nasz test postanowiliśmy oprzeć jedynie na wykrywaniu zagrożeń w napędzie zewnętrznym. Niestety spotkała nas przykra niespodzianka - program po sprawdzeniu ponad 900 plików zaczął znajdować wirusy niewiadomego pochodzenia w pojedynczym pliku. Program przestał odpowiadać na jakiekolwiek polecenia. Pomogło dopiero ponowne uruchomienie komputera. Spróbowaliśmy ponownie, jednak rezultat był taki sam. Dodajmy, że Norton poległ na Backdoor.Win32.Asylum. Nasze procedury nie przewidywały wypadku zawieszenia pracy programu dlatego nie możemy zaliczyć Nortonowi testu, bo wymagałoby to wprowadzenia zmian w procedurze testowej. W przyszłości mamy zamiar przygotować test porównawczy popularnych programów antywirusowych, w których z pewnością Norton ukończy pomyślnie skanowanie. Z niekompletnych testów wynika, że silnik NIS 2007 radzi sobie z zagrożeniami podobnie jak Panda IS 2007.

Pobierz plik

Cena pakietu Norton Internet Security 2007 wynosi 34,99 euro niezależnie od wersji (do pobrania lub pudełkowej). Więcej informacji znajdziesz na stronie producenta.


Zobacz również