Testy, wyniki, tabele...

Przedstawiamy test 25. aparatów cyfrowych, pochodzących z trzech przedziałów cenowych. Te, które znalazły się w pierwszym z nich, kosztują od 1000 do 1999 zł. Nie są to najtańsze cyfrówki, mimo to, jak na aparaty cyfrowe, raczej tanie urządzenia.

Przedstawiamy test 25. aparatów cyfrowych, pochodzących z trzech przedziałów cenowych. Te, które znalazły się w pierwszym z nich, kosztują od 1000 do 1999 zł. Nie są to najtańsze cyfrówki, mimo to, jak na aparaty cyfrowe, raczej tanie urządzenia.

Znajdujące się w tej grupie modele to często proste w obsłudze kompakty, przeznaczone dla fotoamatora, który, aby wykonać zdjęcie, woli ograniczać się do przyciśnięcia jednego przycisku. W teście, w tej grupie znalazły się także i bardziej zaawansowane konstrukcje. Należą do nich na przykład modele Olympus (C-760 UZ), a także Pentagram i Premier. Wyróżnia je spośród innych duży zakres ogniskowej, a także występowanie "zaawansowanych" trybów doboru ekspozycji.

Druga, liczna grupa aparatów to urządzenia kosztujące od 2 do 4 tys. zł. Wśród tych modeli znajdziemy więcej takich, które pozwalają na ręczny dobór parametrów ekspozycji, wybór co najmniej kilku czułości i możliwości zapisu obrazu w bezstratnych formatach (TIFF lub RAW). W większości dysponują także funkcją ręcznego ustawiania balansu bieli. To bardzo istotna funkcja, szczególnie podczas fotografowania przy sztucznym oświetleniu.

Ostatnią i zarazem najmniej liczną grupę stanowią cyfrówki wyposażone w sensor o rozdzielczości ośmiu megapikseli. W momencie oddawania numeru do druku na rynku pojawiło się tylko pięć takich cyfrówek. W tabeli znajdziesz szczegółowe wyniki testów trzech z nich.

Wyniki testów

Obok zamieszczamy tabele prezentujące tylko ogólne, wyliczone według określonych kryteriów oceny aparatów: wynik testu, możliwości i opłacalność. W tabeli na str. 30 umieściliśmy także szczegółowe wyniki poszczególnych prób. Proponujemy zwrócić szczególną uwagę na oceny ostrości i dynamiki obrazu (odwzorowanie szczegółów w światłach i cieniach) oraz poziomu szumów.

Na płycie zamieszczamy po jednym ze zdjęć testowych wykonanych każdym prezentowanym w tabeli aparatem. Istotne dla testu elementy kadru zostały poddane korekcji gamma (rozjaśnienie lub przyciemnienie), by wyraźniej pokazać różnice, jakie występują między zdjęciami pochodzącymi z różnych aparatów.

Nasza procedura testowa

Wykonaliśmy pięć różnych zdjęć testowych:

Pierwsza próba to test ostrości - fotografowaliśmy przygotowaną w naszym laboratorium tablicę wielkości arkusza A4, zawierającą m.in. cienkie, w różny sposób poukładane, linie i okręgi. Znajduje się tam również wzorzec tekstowy - litery i cyfry różnej wielkości czcionki. Tablica była fotografowana tak, by możliwie całkowicie wypełniała kadr. Bardzo często kadr, jaki jest pokazywany na ekranie LCD, nie jest tożsamy z rejestrowanym później przez aparat. Ten, zapisywany na karcie, jest na ogół nieco szerszy. Wykonywaliśmy więc kilka zdjęć przy każdorazowej zmianie odległości fotografowania.

Kolejne zdjęcia testowe służyły określeniu poprawności odwzorowania barw - fotografowaliśmy wzorcową tablicę Gretag Macbeth. Wykonaliśmy po trzy zdjęcia każdym aparatem. Pierwsze przy oświetleniu żarowym - rozproszone światło, którego źródłem były 3 żarówki o mocy 60 W. Aparat był ustawiony na automatyczne dostosowywanie się do warunków oświetlenia. Kolejne zdjęcie wykonaliśmy w tych samych warunkach, lecz przy użyciu wbudowanej lampy błyskowej (również z ustawieniem funkcji automatycznego balansu bieli). Ostatnie zdjęcie tablicy wykonaliśmy bez flesza, przy ręcznym ustawieniu balansu bieli. Jeśli dana cyfrówka nie dysponowała tą funkcją, ustawialiśmy profil barwowy zgodny z rodzajem oświetlenia (żarówka).

Ostatnie zdjęcie pozwala określić, w jakim stopniu aparat odczytuje najjaśniejsze i najciemniejsze obszary kadru. W kadrze znajdują się dwa czarne przedmioty i po jednym w kolorach białym, szarym i beżowym. Oświetliliśmy je z boku, tak by powstał jak największy kontrast. Na zdjęciach testowych ocenialiśmy liczbę szczegółów, jakie zarejestrowano w najjaśniejszych partiach obrazu - w tym przypadku na ogonie porcelanowej kury oraz w cieniach - tu na czarnej figurce. Wszystkie zdjęcia wykonaliśmy bez kompensacji ekspozycji.

Zdjęcia testowe wykonaliśmy w maksymalnej rozdzielczości optycznej, najniższej czułości (o ile mieliśmy na to wpływ) i najmniejszym stopniu kompresji JPEG.

Fotografie tablicy ostrości pogrupowaliśmy w zależności od rozdzielczości matrycy danej cyfrówki. Poszczególne grupy były oddzielnie poddane analizie porównawczej za pomocą programu Adobe Photoshop. Sprawdzaliśmy ostrość obrazu w kilku wybranych punktach tablicy testowej. Staraliśmy się również określić, które aparaty w największym stopniu wykorzystują funkcję programowego wyostrzania, a które w ogóle lub tylko trochę.

Również w Photoshopie odczytywaliśmy wartości RGB ze sfotografowanej tablicy barw Gretag Macbeth. Dane wpisywaliśmy do arkusza kalkulacyjnego, który dzięki odpowiedniej formule wylicza stopień odchylenia składowych RGB od wartości wzorcowych.

Na końcu otworzyliśmy obok siebie wszystkie zdjęcia przedstawiające jasne i ciemne figurki. Oprócz oceny dynamiki obrazu fotografie te posłużyły do oceny szumów, które najbardziej występują na ciemnej figurce i w jej okolicy.

Wszystkie zdjęcia były oceniane przez dwie osoby.

Ocenialiśmy także możliwości aparatu, uwzględniając parametry techniczne. Ocenie poddaliśmy: rozdzielczość, zakres ogniskowej i jasność optyki, wielkość LCD, liczbę obsługiwanych standardów kart pamięci. Uwzględniliśmy również takie funkcje, jak możliwość:

- zapisu zdjęć w kilku formatach - ręcznego ustawiania czułości;

- fotografowania w trybach preselekcji przesłony lub czasu.

Kolejne punkty cyfrówki mogły otrzymać za dodatkowe wyświetlacze LCD oraz pojemność dołączanego z aparatem nośnika pamięci (lub pamięci wewnętrznej aparatu).

Ocenę końcową wyliczyliśmy na podstawie wyniku testu (50%) i możliwości (40%).


Zobacz również