The Prodigy - nowa religia.

  • JK,

Charakterystyczny beat bębnów, brzmienia generowane przy pomocy samplerów i najnowocześniejszych instrumentów, zaskakujące aranżacje to muzyka, którą każdy fan na całym świecie rozpozna bez problemów - The Prodigy. Bez wątpienia zespół ten jest muzycznym ewenementem ostatnich lat, a sound jaki generują, ekscentryczny show na koncertach oraz image muzyków przysparza im taką samą liczbę fanów, co zagorzałych przeciwników. Kolorowe włosy, tatuaże, kolczyki budzące przerażenie u jednych wzbudzają zachwyt u drugich. Dla niektórych kompletne świrusy dla innych Elektronical Punks - numer jeden sceny alternatywnej.

The Prodigy - nowa religia.

Charakterystyczny beat bębnów, brzmienia generowane przy pomocy samplerów i najnowocześniejszych instrumentów, zaskakujące aranżacje to muzyka, którą każdy fan na całym świecie rozpozna bez problemów - The Prodigy. Bez wątpienia zespół ten jest muzycznym ewenementem ostatnich lat, a sound jaki generują, ekscentryczny show na koncertach oraz image muzyków przysparza im taką samą liczbę fanów, co zagorzałych przeciwników. Kolorowe włosy, tatuaże, kolczyki budzące przerażenie u jednych wzbudzają zachwyt u drugich. Dla niektórych kompletne świrusy dla innych Elektronical Punks - numer jeden sceny alternatywnej.

Mózgiem zespołu, a zarazem twórcą brzmienia Prodigy jest Liam Howlett. Jego muzyczne fascynacje przechodziły liczne metamorfozy, aż do momentu, gdy podczas jednej z imprez rave poznał późniejszych członków bandu - Keitha Flinta i Liroya Thornhilla. Na krótki moment pojawiła się w zespole kobieta o sympatycznym imieniu Sharky, która współtworzyła z zespołem koncertowy show. Nieco później dołączył do nich rapujący wokalista Maxim Reality.

Od tego czasu grupa zaczęła regularnie występować - a niesamowite widowisko jakie tworzyła wyróżniało ją na tle innych zespołów. Wraz z sukcesem "Charly'ego" kariera Prodigy potoczyła się błyskawicznie. Dalsze losy formacji, utwory, czy niesamowite teledyski znają wszyscy zainteresowani.

O tym jak wygląda show The Prodigy mogli przekonać się także fani w Polsce. Koncert jaki dała grupa w grudniu 1996 roku w katowickim Spodku zgromadził niezliczoną rzeszę wyznawców nowej religii.

Polscy miłośnicy formacji swoim wyglądem nie różnią się od innych fanów z Europy. Odlotowe kolory fryzur, tatuaże, kolczyki stały się rzeczą normalną także i u nas. Nie jest także niczym nowym stanowisko starszego pokolenia piętnujące wygląd młodych ludzi. Wszystko co nowe, inne, nie standardowe budzi określone emocje (nie muszę przypominać o stosunku społeczeństwa do bikiniarzy, ruchu punk, a było to nie tak dawno temu i to nie w odległej galaktyce, ale na naszym rodzimym gruncie). Apeluję więc o więcej tolerancji - nie wszystko co inne jest złe. Tyle jeżeli chodzi o przeciwników, co do fanów to nie ma najmniejszych wątpliwości - oni kochają tę grupę. To oni budują całą otoczkę wokół formacji, a jednym z miejsc, w których można się o tym przekonać jest Internet.

To tutaj, w ogólnoświatowej sieci możemy zobaczyć wiele fanowskich stron World Wide Web (oficjalna witryna jest wyjątkowo lakoniczna, odsyłająca po wszelkie informacje do fan-clubu). Wygląd strony oficjalnej nie dziwi zważywszy na niechęć zespołu do wszelkich form reklamy, promocji. Członkowie grupy otwarcie manifestują swoją niezależność i wrogi stosunek do całego, zepsutego świata showbiznesu. Z drugiej strony bezkompromisowe Prodigy zarabia ogromne pieniądze ze sprzedaży płyt oraz z tantiem za wykorzystanie muzyki w reklamie... znanego oleju silnikowego. Jak widać, ostatnio antykomercja stała się nie tylko modna, ale i opłacalna. Należy w tym miejscu przypomnieć, iż takie zjawisko to nic nowego. Jako przykład przytaczamy historię zespołu Sex Pistols, legendarnej undergroundowej grupy punk rockowej wykreowanej przez media. To one (czyt. Media) są w stanie dla zysku stworzyć całą otoczkę odpowiadającą za sukces jakiejś grupy, przygotować kampanię promocyjną, wybrać nazwę i image zespołu, uzgodnić jego brzmienie. Niestety media pamiętają tylko o jednej zasadzie - trafić we właściwe miejsce i czas. Miejmy nadzieję, że awangardowy zespół pozostanie wierny swoim ideałom, a dla każdego fana i tak najważniejszymi elementami pozostanie muzyka oraz widowisko jakie tworzy The Prodigy.

Prywatne strony WWW poświecone grupie można obejrzeć w różnych zakątkach świata. Autorzy stron prześcigają się pomysłowością przy ich tworzeniu. Obok niezliczonej ilości zdjęć, biografii zespołu, dorobku fonograficznego przeczytać możemy aktualne wiadomości, plotki. Częstokroć można posłuchania utworów, ich remixów, a nawet poznać instrumentarium wykorzystywane przez Howletta. Obok stron WWW, w Internecie znajdziemy rankingi, listy dyskusyjne, poświęcone wyłącznie The Prodigy - na których każdy miłośnik ich twórczości podyskutuje z innymi mu podobnymi.

Jak na razie zespół jest w świetnej kondycji zajęty przygotowywaniem nowej płyty, która, jak się dowiedziałem z oficjalnych źródeł, będzie w Polsce platynową. Należy mieć nadzieję, że niedługo zobaczymy go ponownie na koncertach w Polsce.

Wszystkich zainteresowanych pogłębieniem wiadomości o Prodigy odsyłam do ich biografii napisanej przez Martina Roach'a pt. "Elektronical Punks"

http://www.clubi.ie/hibernia/prodigy/

http://home.sn.no/~bvs/

http://www.student.nada.kth.se/~f93-dwa/pics.html

http://tool-box.com/rc/owa/freeweb.page?id=1044145

http://www.luna.nl/~mawek/prodigy.html

http://www.his.se/ida/~a95marry/prodigy.html


Zobacz również