The Punisher

To nie zemsta - to kara. Co nie znaczy, że gorzej smakuje.

To nie zemsta - to kara. Co nie znaczy, że gorzej smakuje.

Gra akcji The Punisher opowiada o popularnym bohaterze komiksowym. Rodzina byłego komandosa, Franka Castle'a, została brutalnie wymordowana przez bandytów na usługach gangstera-biznesmena Howarda Sainta. Ponieważ prawo okazało się bezsilne, Castle postanowił sam wymierzyć karę zabójcom i ich zleceniodawcy. Po wykończeniu mafijnej rodziny Sainta, Castle uznaje, że powinien kontynuować krucjatę. Zdarzenia te zostały przedstawione w filmie The Punisher z 2004 r. Gra wyprodukowana przez Volition Inc. koncentruje się na podobnych motywach co film, bowiem wzorowana jest na tej samej komiksowej serii przygód Punishera.

Jatka we włoskiej dzielnicy

Podstawowym zadaniem tytułowego bohatera jest wysłanie na tamten świat jak największej liczby zbirów w możliwie najbardziej efektywny i efektowny sposób. Wartość techniczna i artystyczna wyczynów Castle'a jest punktowana, a od liczby zebranych punktów zależy odblokowanie nowych opcji i nagród na dalszych etapach gry. Od czasu do czasu Frankowi zdarza się ratować niewinnych, jednak należy to uznać raczej za dodatek do rozwałki niż liczący się wątek. Fabuła jest liniowa i ogranicza się do wykańczania bandziorów przeplatanego ich... torturowaniem. Tu i ówdzie wstawiono filmik, gdzie indziej dialog albo retrospekcję, i tyle. Proste jak obsługa cepa. Pojawiają się co prawda postacie znane z komiksów, ale niewiele wnoszą do treści.

Stworzony przez G. Conwaya i J. Romitę Punisher, zadebiutował na łamach komiksu Amazing Spider-Man w lutym 1974 r. Już na początku kariery o mały włos nie wyprawił Pająka na tamten świat. Pierwszego własnego komiksu Mściciel doczekał się dopiero w 1986 r. i od tego czasu na dobre rozgościł się w Marvelu.

Stworzony przez G. Conwaya i J. Romitę Punisher, zadebiutował na łamach komiksu Amazing Spider-Man w lutym 1974 r. Już na początku kariery o mały włos nie wyprawił Pająka na tamten świat. Pierwszego własnego komiksu Mściciel doczekał się dopiero w 1986 r. i od tego czasu na dobre rozgościł się w Marvelu.

O wiele wyższy stopień złożoności gra osiąga, jeśli chodzi o krwawą jatkę. Oczywiście można przeciwników zwyczajnie powystrzelać, ale to mało ambitne. Lepiej np. doskoczyć do gościa, rzucić mu swój obrzyn, wbić nóż w środek czoła, kiedy ma zajęte ręce, a następnie zabrać broń, zanim ciało osunie się na ziemię. Inna zagrywka to włożyć mu w usta granat, wyciągnąć zawleczkę, sprzedać kopa w tyłek i obserwować, jak spanikowany biega między kumplami, aż do, powiedzmy, rozrywkowego finału. Do tego dodajmy specjalne miejsca na trasie wędrówki Punishera, w których może on rozprawić się z bandytami w szczególnie efektowny sposób, np. szlachtując opryszka na azteckim ołtarzu ofiarnym, zamykając w trumnie, czy zrzucając na głowę samochód.

Zakład kosmetyczny Mściciel zaprasza na masaże karku i głowy

Zakład kosmetyczny Mściciel zaprasza na masaże karku i głowy

Osobny rozdział to techniki przesłuchań. Z Punishera mogłaby być dumna nawet hiszpańska Inkwizycja. Proste techniki można zastosować na każdym - straszenie lufą wetkniętą w usta, podduszanie, bicie. W niektórych miejscach do dyspozycji są jednak różne pomysłowe akcesoria: basen z piraniami, wiertarka, sedes. Aby zmusić typka do zeznań, trzeba go przytrzymać na określonym poziomie strachu przez trzy sekundy. Problem polega na tym, że Frankowi czasami brakuje wyczucia w rękach i zdarza mu się złamać bandziora zbyt dosłownie. Trudno spodziewać się współpracy po kimś, kogo właśnie upuściło się do sieczkarni.

Co jakiś czas Castle nakręca się walką tak mocno, że wpada w tryb rzezi (slaughter mode). Rzezi - jak gdyby do tej pory był to grzeczny spacer! Kiedy uruchomi się ten tryb, Punisherowi oczy zachodzą mgiełką i zaczyna nożami wycinać wszystko, co mu się nawinie. Przy okazji odzyskuje nieco żywotności (ech, ta adrenalina).

Przemoc rodzi przemoc

Zakład Mściciel zaprasza na punkt widokowy

Zakład Mściciel zaprasza na punkt widokowy

Brzmi brutalnie? Jak cholera! Twórcy gry dumnie ogłaszają na stronie internetowej, że przeciwników Castle'a czeka ponad sto różnych sposobów śmierci. Do tego dodajcie dziesiątki rodzajów broni: od butelek i łomów, na wyrzutniach przeciwpancernych kończąc. Punishera można postawić na półce obok gier Postal i Manhunt. Nie jest to gra dla dzieci czy ludzi o słabym żołądku.

A żeby nie było zbyt ponuro, gierka okraszona jest przyzwoitą dawką czarnego humoru. Wyobraź sobie taką scenę: wchodzisz ze strzelbą do pokoju w melinie i słyszysz dialog dwóch naćpanych osobników:

- Stary, ale odlot! Widzę jakiegoś gościa w czarnym prochowcu z giwerą.

- Chłopie, ja też go widzę. To chyba dzieje się naprawdę.

- Może powinniśmy się schować?

Po tej wymianie zdań, obaj kolesie nadal leżą na swoich miejscach.

Hej, ten koleś bierze nóż!

Zakład kosmetyczny Mściciel oferuje maseczki z płynnego chromu

Zakład kosmetyczny Mściciel oferuje maseczki z płynnego chromu

Pora przyjrzeć się stronie technicznej. Grafika w The Punisher stoi na wysokim poziomie. Volition Inc. zrobiło dobry użytek z silnika Havok. Ciałami trafionych bandytów rządzi nieubłagana fizyka - efekt szmacianej lalki (ragdoll) podziwiasz w pełnej okazałości i na różne sposoby. Trochę gorzej sprawy mają się z dźwiękiem. Muzyka jest świetna, ale jeśli za długo siedzisz w jakiejś lokacji, nagle kończy się i dalsze zwiedzanie odbywa się w ciszy. Niekiedy słychać też głosy znikąd - błędy programu, które powodują, że w pustym pomieszczeniu rozlegają się nagle wypowiedzi osób, których dawno tam nie ma. Sympatycznym akcentem jest fakt, że komputerowemu Punisherowi głosu użyczył Thomas Jane, czyli aktor, który wcielił się w tę rolę w ubiegłorocznym filmie.

Brawa należą się za rozsądne przełożenie sterowania z konsolowej wersji gry. Zestaw klawiatura i mysz sprawdza się tu doskonale. Obala to mit jakoby gry z konsol były nieuleczalnie chore na tragiczne sterowanie. Jak widać można!

The Punisher to prosta, efektowna i niezwykle krwawa jatka. Gra brutalna. To fakt. Ale taki jest przecież jej komiksowy pierwowzór.

JeRzy

The Punisher

Producent: Volition Inc.

Polski wydawca: CD Projekt

Cena: 99,90 zł

Wymagania: 1 GHz CPU, 128 MB RAM, grafika 64 MB

Plusy: dobra grafika, klimat i czarny humor, bogaty garnitur ciosów

Minusy: błędy w dźwięku, liniowość fabuły, brutalne sceny na każdym kroku


Zobacz również