Thief 2: The Metal Age

W swoją „profesję” wkładasz serce. To co robisz, robisz to z pasją. Mówią, że żadna praca nie hańbi, zatem ty robisz to co potrafisz najlepiej. Skradasz się pod osłoną nocy, powoli, po cichu, ostrożnie, bo każdy szmer, minimalny refleks światła może zdradzić twoje położenie. Nie boisz się. Jesteś sprytny, opanowany i zwinny jak kot. Kim jesteś? Jesteś złodziejem.

W swoją „profesję” wkładasz serce. To co robisz, robisz to z pasją. Mówią, że żadna praca nie hańbi, zatem ty robisz to co potrafisz najlepiej. Skradasz się pod osłoną nocy, powoli, po cichu, ostrożnie, bo każdy szmer, minimalny refleks światła może zdradzić twoje położenie. Nie boisz się. Jesteś sprytny, opanowany i zwinny jak kot. Kim jesteś? Jesteś złodziejem.

Od ukazania się Thief: The Dark Project minęły już dwa lata. Zmienił on obraz gier FPP, wśród których przeważały bezmyślne strzelaniny. Oparty na wysłużonym kodzie graficznym Quake’a, Thief prezentował zupełnie odmienny styl gry. Był „wyrafinowany”, wymagał od gracza skupienia i precyzji, czasem cierpliwości. W Quake wystarczyło ruszyć na wroga z najpotężniejszą bronią i zmieść go z powierzchni ziemi, w Thief trzeba było myśleć i kombinować, ponieważ szarża na przeciwnika często była równoznaczna z samobójstwem.

Gra szybko zyskała pokaźną grupę miłośników, którzy zarywali noce nad Thiefem, kradnąc co popadnie. Specjalnie dla nich (choć zapewne nie tylko), programiści z Looking Glass Studios stworzyli kontynuację „Złodzieja”. Nowa gra nosi tytuł Thief 2: The Metal Age i ponownie przeistacza nas w średniowiecznego przestępcę.

Fabuła nie zmieniła się od poprzedniej części. Jako Garret - najlepszy specjalista w swoim „fachu” w mieście, będziesz musiał starać się wzbogacić kosztem zamożnych kupców.

Wpływy w mieście dzielą się pomiędzy, stających w obranie środowiska Pogan a oddających hołd technice Mechanistów. Akcja, na którą składa się 15 misji, toczy się wokół tych grup. W tym miejscu niektórzy mogli pomyśleć, że 15 misji to całkiem niewiele. Nic bardziej mylnego. Zapewniam, że dostępne misje zapewnią każdemu dużo rozrywki. W niektóre z nich można grać 25 godziny, by przegrać w końcówce. Autorzy dołożyli wszelkich starań, by złożoność oraz stopień trudności nie zwiodły żadnego gracza.

Naszym zadaniem na przestępczej ścieżce nie będzie jedynie pospolita grabież. Czekać będą na nas również misje kurierskie lub zadania ratunkowe (np. konieczność odbicia towarzyszy z więzienia). Czasami trzeba będzie skompromitować jakiegoś dostojnika. Wszystkie zadania wykonujemy na zlecenie i może się zdarzyć, że zleceniodawca nie życzy sobie czyjejkolwiek śmierci. Wówczas należy przyczaić się, ukryć i obserwować. Wykorzystując moment nieuwagi, zabrać klucz przyczepiony do pasa strażnika i równie szybko czmychnąć. Na każdym kroku obowiązuje nas dyskrecja i precyzja. Czasami nie będziemy mogli być zauważeni w ciągu całej misji! Drzwi zamkniętych jest o wiele więcej niż otwartych, strażnicy krążą po korytarzach, a my staramy się donieść ważną depesze lub ukraść cenny przedmiot... cóż, takie jest życie złodzieja.

Garrett nie jest jednak całkowicie bezbronny. W swoim arsenale posiada m.in.: miecz, maczugę, różne strzały (niektóre bardzo śmiercionośne). Za pomocą specjalnej strzały z liną może dostać się na rożne kondygnacje budynku. Niekiedy trasa po dachu będzie jedyną drogą do celu. Maczuga to bardzo przydatny przyrząd ogłuszający, za pomocą którego w łatwy sposób możemy „uśpić czujność strażnika”. Często będzie to najlepsze rozwiązanie, ponieważ walka za pomocą miecza lub łuku jest długotrwała i czasem kończy się porażką.

W jednej z wcześniejszych eskapad Garret stracił oko. Nie oznacza to jednak, że jest w połowie ślepy. Brak zwykłego oka został rekompensowany przez oko mechaniczne, które współpracuje z kamerą. Za jej pomocą można obserwować korytarz, podczas gdy my jesteśmy bezpiecznie schowani na klatce schodowej.

Gra osadzona jest w czasach średniowiecza, czasach w których rządzą gildie, a magowie mają potężną władzę. Magiczne napoje i mistyczne przedmioty występują tu na porządku dziennym. Jest nawet mikstura, którea pozwoli nam stać się niewidzialnym!

Graficznie Thief jest bardzo dobry. Nie jest to co prawda Quake 3, ale trudno się temu dziwić. Większość plenerów oglądamy nocą, co utrudnia ocenę pracy grafików. Bardzo ładnie wykonane jest miasto oraz postacie. Dodatkowego smaczku dodaje grze dźwięk. Wystarczy powiedzieć, że odzwierciedla on rzeczywiste odgłosy. Gdy poruszamy się po drewnianej posadzce, słychać zgrzyty, gdy przejdziemy na dywan, słychać lekkie szuranie... Natomiast gdy przemykamy po kamiennej posadzce, robimy dużo hałasu, który roznosi się echem po zamku czy dziedzińcu. Po odgłosach można nawet rozpoznać jak daleko znajdują się strażnicy.

Całości dopełnia fantastyczna muzyka. Dobrana została w ten sposób, aby wzbudzić u gracza uczucie jak największego napięcia. Dosłownie siedzimy skuleni w kącie, wyczuleni na każdy, nawet najmniejszy szmer.

Thief 2 to gra świetna. Łączy w sobie klika elementów rodem z różnych gier. Strona muzyczna bez wątpienia buduje cały klimat gry, a grafika niewiele jej ustępuje. Jeżeli przypomnimy doskonałą fabułę... cóż można chcieć więcej?

Nie oznacza to że Thief 2 jest grą doskonałą. Szokujący jest poziom inteligencji komputerowego przeciwnika. Czasami daje się „zrobić w balona” (strażnicy nie reagują na otwarte drzwi, a nawet na to, że gasną pochodnie po drugiej stronie korytarza), a czasem walka z nim sprawi dużo problemów.

Wadą gry są wysokie wymagania sprzętowe, Aby swobodnie grac potrzeba potężnego sprzętu i bardzo dobrej karty muzycznej.


Zobacz również