Thomson DTH-7000E

Cyfrowid Thomsona to pierwszy odtwarzacz DVD z wbudowanym dyskiem twardym, jaki trafił do naszych testów.

Cyfrowid Thomsona to pierwszy odtwarzacz DVD z wbudowanym dyskiem twardym, jaki trafił do naszych testów.

Ciekawiło nas, czy w urządzeniu zastosowano tradycyjny 3,5" dysk komputerowy czy miniaturowy "twardziel" montowany w notebookach. Okazało się, że to normalny, duży 40-gigabajtowy dysk marki Seagate. Jest to poniekąd zrozumiałe, bo taki napęd jest znacznie tańszy niż laptopowy "maluch". Z drugiej strony mały dysk pozwoliłby na stworzenie miniaturowej nagrywarki. Być może takie urządzenia ujrzymy już wkrótce.

Obudowa Thomsona jest bardzo duża. Wykonano ją starannie. Kształty są nowoczesne, pośrodku przedniego panelu króluje duży i czytelny wyświetlacz. Pod uchylną klapką ukryto podręczne złącza audio-wideo (kompozyt i stereo RCA), port USB do przegrywania zdjęć czy plików MP3 na dysk oraz gniazdo słuchawkowe. Niestety komunikacja poprzez USB działa u Thomsona tylko w jedną stronę, a więc nie ma możliwości przegrywania materiału na dysk komputera czy ingerencji z poziomu peceta w zawartość nośnika. Szkoda, bo bardzo zubaża to możliwości urządzenia. Konfiguracji urządzenia dokonuje się w prosty sposób, korzystając z menu ekranowego prowadzącego użytkownika krok po kroku przez gąszcz funkcji.

Typowy dla Thomsona. Dziwaczny kształt, w wydaniu nagrywarki stosunkowo łatwe sterowanie. Trzeba się przyzwyczaić.

Typowy dla Thomsona. Dziwaczny kształt, w wydaniu nagrywarki stosunkowo łatwe sterowanie. Trzeba się przyzwyczaić.

Wbudowany tuner TV ma dobrą czułość, jednak pod względem jakości wyraźnie ustępuje temu, który zainstalowano w nagrywarce Panasonica. Największa różnica to gorsza ostrość modelu Thomsona. Pozostałe aspekty jakości są porównywalne. Dysk twardy to nośnik dający ogromne pole do popisu, jeśli chodzi o możliwości manipulowania nagrywanym materiałem. Potencjał ten został wykorzystany częściowo. Oczywiście zastosowano bardzo przydatną funkcję nagrywania i jednoczesnego oglądania filmu. Jej działanie jest analogiczne do funkcji Time Slip dostępnej w rekorderze Panasonica. U Thomsona nagranie jest przechowywane w 45 min buforze pamięci, co stanowi jedyne ograniczenie tej opcji. Jeśli chcemy nagrać film z telewizji, mamy dostępne trzy tryby zapisu różniące się jakością i dostępną liczbą wolnych minut. Najmniej możemy nagrać 10 godz., najwięcej - 36 godz. To ogromne wartości nieosiągalne dla cyfrowidów na płyty DVD. Jakość zapisanego materiału jest znakomita. Nawet w trybie najsłabszej jakości obraz jest tylko niewiele gorszy niż przy wyborze opcji High quality.

Najlepszą naszym zdaniem funkcją Thomsona jest Naviclick, która tworzy przewodnik po programie telewizyjnym, aktualizując dane o godzinach programów, pobierając informacje ze stron telegazety. Niestety, jeśli dana stacja nie ma telegazety, automatycznie jej program nie znajduje się w spisie. Większość kanałów na szczęście telegazetę posiada, co znakomicie ułatwia programowanie nagrywania. Wybieramy po prostu daną audycję z listy (nagrywarka wie w ten sposób, kiedy zacząć i zakończyć nagrywanie), klikamy OK i gotowe.


Zobacz również