To się jeszcze okaże

Czy czeka nas prawdziwy przełom w konstruowaniu komputerów przenośnych? Dział marketingu firmy Intel usiłuje przekonywać, że tak właśnie się stanie już za kilka miesięcy.

Argumentów na poparcie tej tezy ma dostarczyć wprowadzenie nowej platformy konstrukcyjnej do komputerów przenośnych. Chodzi oczywiście o rozwiązanie Banias, o którym głośno było już kilkanaście miesięcy temu. Robocza nazwa Banias została zastąpiona przez oficjalną - Centrino, my zaś mieliśmy okazję poznać utrzymywane do tej pory w tajemnicy techniczne szczegóły nowego rozwiązania.

Przede wszystkim, od razu trzeba wyjaśnić, że Centrino to nie oznaczenie nowego procesora lub chipsetu, lecz całościowego rozwiązania dla komputerów przenośnych. Aby komputer mógł być oznaczony tym znakiem, musi spełniać trzy warunki: wykorzystywać procesor Pentium-M, chipset i855 oraz moduł sieci bezprzewodowej Intel Pro/Wireless LAN. Według słów przedstawicieli Intela, jest to pierwsza platforma od podstaw skonstruowana do notebooków, która nie ma swojego odpowiednika w świecie komputerów stacjonarnych. Do tej pory np. procesory mobilne były tylko zmodyfikowanymi wersjami procesorów stacjonarnych, które przystosowano do niższego poboru mocy. Tym razem podejście konstruktorów było zgoła inne - ich zadaniem było uwzględnienie wszystkich specyficznych wymagań użytkowników komputerów przenośnych. Przeprowadzano specjalne badania, w wyniku których okazało się, że najważniejszym kryterium jest waga, na drugim miejscu znalazł się czas pracy na bateriach, a na trzecim wydajność. Komputery wykorzystujące platformę Centrino mają spełniać te założenia.

Sercem całego rozwiązania pozostaje oczywiście procesor. Można w nim doszukać się pewnych podobieństw do Pentium III, lecz wprowadzono bardzo liczne modyfikacje, które sprawiają, że powstał układ o zupełnie nowej jakości. Składa się z 77 milionów tranzystorów i już tutaj pojawia się pierwsza niespodzianka. Spośród tych 77 milionów, ponad 50 milionów zabiera 1 MB pamięci cache. Tak jest - Pentium-M współpracuje z aż 1 MB pamięci podręcznej. Występować będzie w 3 wersjach napięciowych: normalnej (częstotliwości od 1,3 do 1,6 GHz), niskonapięciowej (1,1 GHz) i ultraniskonapięciowej (900 MHz). Docelowa emisja energii nie powinna przekraczać 1 W. Do komunikacji z systemem służy magistrala taktowana zegarem 400 MHz.

Powstaje oczywiście pytanie, w jaki sposób układ, dla którego najwyższą przewidzianą częstotliwością w chwili startu jest 1,6 GHz, będzie konkurował z takimi procesorami, jak Pentium 4, który w notebookach osiągnął już granicę 2,5 GHz. Okazuje się jednak, że architektura Pentium 4 pozwala na bardzo wysokie taktowanie, ale każdy megaherc wykorzystuje niezbyt efektywnie - Pentium-M ma być w tym zakresie znacznie lepszy. Jednym z ulepszeń jest wydajniejszy algorytm predykcji rozgałęzień. Jego wyższa skuteczność wynika w znacznej mierze z krótszego potoku instrukcji. Pentium 4 ma potok o długości 20 instrukcji, podczas gdy Pentium-M tylko 12. W przypadku mylnych decyzji, wyczyszczenie potoku w Pentium-M zajmuje dużo mniej czasu niż w Pentium 4. Wpływ na wydajność ma też wielkość pamięci podręcznej. Pierwsze testy, opublikowane m.in. w serwisie www.tomshardware.com, pokazują, że Pentium-M 1,6 GHz w notebookach osiąga wydajność podobną jak Pentium 4 2,2 - 2,4 GHz.

Ciekawie rozwiązano kwestię redukcji poboru mocy. Jedną z innowacji jest fakt, że procesor bezpośrednio, bez pomocy chipsetu, komunikuje się z układem regulującym napięcie. Pozwala to znacznie efektywniej i szybciej reagować na wszelkie zmiany w zapotrzebowaniu na prąd. Wielu modyfikacjom pod kątem oszczędności energii poddano też pamięć podręczną. Możliwe jest m.in. jej punktowe, bardzo precyzyjne czyszczenie lub zapisywanie, bez modyfikowania innych danych w niej przechowywanych.

Jeśli chodzi o chipset i855, nie wprowadza on rewolucyjnych zmian. Występuje w dwóch wersjach, ze zintegrowaną grafiką i bez. Współpracuje z dobrze znanym mostkiem południowym ICH4-M. Obsługuje do 2 GB pamięci DDR266, może korzystać z kart graficznych pracujących w trybie AGP 4X. Pewną ciekawostką jest fakt, że może wyłączać nieużywane linie magistrali systemowej, łączącej go z procesorem. Prowadzi to do dalszej oszczędności energii.

Moduł sieci bezprzewodowej to standardowe rozwiązanie, zgodne ze specyfikacją 802.11b. Jeszcze w tym roku ma pojawić się wersja z szybszą siecią typu 802.11a (54 Mb/s zamiast 11 Mb/s).

Pierwsze komputery przenośne wykorzystujące Centrino powinny pojawić się w Polsce w połowie roku. Ich ceny zaczynać się będą prawdopodobnie od około 10 tysięcy zł.


Zobacz również