Tomb Raider II

Liczba gier produkowanych w ciągu roku sięga kilku setek. Jednak gry dobre stanowią jedynie niewielki procent ogółu, a produkcje zasługujące na miano "gry kultowej" możemy zliczyć na palcach jednej ręki.

Liczba gier produkowanych w ciągu roku sięga kilku setek. Jednak gry dobre stanowią jedynie niewielki procent ogółu, a produkcje zasługujące na miano "gry kultowej" możemy zliczyć na palcach jednej ręki. Myślę, że bez najmniejszego ryzyka do tej grupy gier mogę zaliczyć Tomb Raider II.

Po niespełna roku od pojawienia się w naszych domach sympatycznej Lary Croft, otrzymaliśmy propozycję ponownej przygody z tą nieustraszoną podróżniczką. Tym razem nasza wysportowana bohaterka wyrusza w pełną niebezpieczeństw wyprawę - na poszukiwania tajemniczego sztyletu Xian. Według legendy jego posiadacz posiądzie moc i kontrolę nad smokiem. W pogoni za przygodą Lara będzie musiała przemierzyć okolice Wielkiego Muru, wąskie ulice, a właściwie kanały Wenecji, mroźne tereny Wyżyny Tybetańskiej a nawet spenetrować wrak, leżącego na dnie oceanu statku .Jak się można było spodziewać zainteresowanie zdobyciem tak cennego ostrza nie sprowadza się do jednej osoby, a konkurenci Lary nie koniecznie będą się uciekać do zagrań fair play. Dlatego też zostaniemy wyposażeni w skromny arsenał: standardowe i automatyczne pistolety, uzi, schotgun, granatnik, karabin M16 oraz harpun. Dodatkowo możemy oświetlać sobie drogę flarami, których znaczenia, szczególnie w niektórych miejscach, nie można zbagatelizować. Wśród naszych przeciwników pojawią się nie tylko uzbrojeni po zęby bandyci i ich dobermany ale także tygrysy, sępy, rekiny a nawet Yeti!

Mimo mnogości wrogów walka nie jest motorem akcji, a rozwiązywanie zagadek. Muszę przyznać, że w wielu miejscach, kiedy przez dłuższy czas nie mogłem znaleźć wyjścia z sytuacji byłem bliski wykasowania zawartości gry. Na szczęście w odpowiednim momencie znajdowałem rozwiązanie i ciekawość następnych przygód nie dawała mi się oderwać od komputera. Trzeba przyznać, że programiści i pomysłodawcy wysilili się wymyślając tak ciekawą i dobrze ułożoną fabułę. Akcje w stylu: ucieczka przed ogromnymi kulami i zwieszenie się na krawędzi przepaści, zjazdy po linie lub wdrapywanie się nad rowem z kolcami, wyglądają naprawdę wspaniale. Do tego te dynamiczne ujęcia kamer - naprawdę super! W porównaniu z jedynką TB2 "ulepszeniu uległa" nasza bohaterka. Poza poprawionym wyglądem (m.in. rozgłoszonym wszędzie większym biustem i "majtającym się" z tyłu warkoczem) Lara nabyła nowe zdolności takie jak: wspinanie się po drabinach i pnączach, walka pod wodą (za pomocą harpuna) oraz korzystanie z pojazdów. Szczególnie ta ostatnia umiejętność dostarcza dodatkowych atrakcji. Osobiście dobrych kilkadziesiąt minut bawiłem się śmigając po kanałach Wenecji motorówką lub jeżdżąc i strzelając z pokładu skutera śnieżnego.

Wszystkie, wyżej wymienione pomysły, nie przyniosłyby pożądanego rezultatu gdyby grafika była na niskim poziomie. Na całe szczęście także ten aspekt gry jest bliski ideałowi. Mówię tu oczywiście o wersji na akcelerator 3Dfx (ale czy nie powtarzam się niepotrzebnie??). Niestety panowie z Eidos nie poprawili wielu błędów graficznych, które występują podczas gry. I nie mówię tu tylko o wystającej zza ściany ręki Lary czy o miejscami dezorientującym widoku z różnych kamer, bowiem zdarzają się i takie niedociągnięcia jak przejście przez cienki sufit lub wynurzenie się z jeziora w miejscu, w którym nie ma wody(?!). Poza tym przeciwnicy potrafią wyrzucić Larę przez ścianę za ekran, a jeżeli któremuś zdarzy się upaść np. na krawędzi schodów jego ciało lewituje. Błędy tego typu pojawiają się sporadycznie, ale są to ewidentne niedociągnięcia, które powinny zostać zlikwidowane po beta testach. Poza tym pozostały ograniczenia w ruchach Lary. Wciąż nie może spychać kamieni w przepaść, drażnią także czasami zbyt sztywne reguły.

Mimo niewielkich potknięć Tomb Raider 2 powinien każdemu prawdziwemu graczowi przynieść kilkadziesiąt godzin gry. Niestety z powodu ewidentnego niedbalstwa programistów zmuszony jestem ocenić grę jedynie na 4. Ewidentnie brakuje także trybu multiplayer, którego nieobecność wynika chyba z ograniczeń fabuły. W Tomb Raider sterujemy wyłącznie Larą, a pojedynek kilku Lar - mimo szczerych chęci jakoś nie mogę sobie wyobrazić.


Zobacz również