Topnieją szeregi open source?

Firma Mandrake, producent popularnej dystrybucji systemu Linux, złożyła wczoraj wniosek o upadłość.

Mandrake Software przeżywała poważne problemy od 2002 r. Sprawa stała się jasna, kiedy w ubiegłym miesiącu firma wystosowała apel do linuxowej społeczności i inwestorów z prośbą o wsparcie finansowe. Spółka ma siedzibę we Francji, jednak większość jej przychodów pochodzi z działalności na rynku amerykańskim.

Mandrake nie była w stanie skutecznie konkurować z firmami o stabilniejszej pozycji rynkowej takimi jak Red Hat czy SuSE. Przyjęte w 2002 r. zmiany w modelu licencjonowania niektórych produktów firmy miały przynieść wzrost przychodów, zwłaszcza z usług wsparcia technicznego. Działania te nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Mandrake Software, podobnie jak Red Hat nie zdecydowała się również na przystąpienie do konsorcjum UnitedLinux, opracowującego zunifikowaną dystrybucję systemu Linux.

Na mocy francuskiego prawa Mandrake Software jest obecnie objęta ochroną przed wierzycielami. W 2002 r. finansowym firmie udało się znacząco zmniejszyć straty, ale jej przychody sięgnęły jedynie 4,7 mln USD. Spółka zamierza nadal działać jednak jej przyszłość bez pozyskania inwestora wydaje się przesądzona.


Zobacz również