Trojan poluje na filmowych piratów

Chińscy internauci, pobierający z sieci P2P pirackie kopie najnowszego filmu Anga Lee - "Lust, Caution" - narażają się na atak konia trojańskiego Trojan.Win32.Mnless.zgw. Okazuje się bowiem, że cyberprzestępcy wprowadzają do Internetu pliki podszywające się pod fragmenty owego filmu.

W Chinach pobieranie pirackich kopii filmów jest bardzo częstym procederem - jednak zainteresowanie najnowszym filmem Anga Lee jest wyjątkowo duże. Chodzi o to, że obraz "Lust, Caution" wszedł na ekrany kin Państwa Środka w mocno ocenzurowanej wersji - usunięto ok. 30 minut filmu (głównie są to sceny erotyczne). Chińczycy zaczęli więc masowo pobierać pirackie, nieocenzurowane kopie - a przestępcy postanowili wykorzystać to zainteresowanie.

W efekcie popularne wśród chińskich internautów sieci P2P są pełne kopii trojana Trojan.Win32.Mnless.zgw, podszywających się pod film lub jego fragmenty. Oczywiście, dla wprawnego użytkownika odróżnienia pliku filmowego od wirusa nie jest problemem, jednak niezbyt doświadczeni internauci mogą dać się nabrać.

Pierwsze doniesienia o nowym trojanie pojawiły się pod koniec ubiegłego tygodnia. Chińska firma Rising (producent oprogramowania antywirusowego) szacuje, że ok. 15% wszystkich plików w P2P, opisanych jako kopie "Lust, Caution", stanowią kopie trojana. Z pierwszych analiz wynika, że po zainfekowaniu komputera z Windows Trojan.Win32.Mnless.zgw instaluje w systemie backdoora i wykrada dane (m.in. loginy i hasła do serwisów online).


Zobacz również