Trucht w miejscu

Do sprzedaży trafiają kolejne wersje nagrywarek, ale pod względem wydajności dają użytkownikom praktycznie niewielkie korzyści.

Do sprzedaży trafiają kolejne wersje nagrywarek, ale pod względem wydajności dają użytkownikom praktycznie niewielkie korzyści.

Wymienne panele przednie to właściwie jedyna cecha, któa odróżnia jedne napędy CD-RW od innych.

Wymienne panele przednie to właściwie jedyna cecha, któa odróżnia jedne napędy CD-RW od innych.

O schyłku technologii CD-RW mówimy już niemal od roku. Nowe modele nagrywarek mogłyby świadczyć o czymś zupełnie przeciwnym - w końcu wciąż dokonuje się postęp w zapisie na nośnikach RW. Jednak to tylko łabędzi śpiew napędów CD-RW, bo jeśli nawet ostatecznie osiągną maksymalną szybkość 52x dostępną na płytach CD-R, to i tak zysk z tego przyspieszenia będzie mierzony w sekundach, a nagrywarki DVD wciąż będą miały zdecydowanie lepsze parametry (jeśli chodzi o szybkość transferu w zapisie na DVD i oczywiście pojemność nośnika). Napędy CD-RW pozostaną zapewne w ofercie kilku producentów jako ekonomiczna alternatywa nagrywarek DVD - tak jak dziś nadal można znaleźć czytniki CD i DVD, kosztujące jednak niewiele mniej od modeli z możliwością zapisu płyt.

Na razie nagrywarki CD-RW przeżywają piękną jesień życia: są doświadczone, bogate, szybkie i bardzo atrakcyjne. Za 200 zł możesz mieć napęd 52/32/52 z wszystkimi funkcjami istotnymi w wypalaniu płyt: obsługą zapisu DAO-RAW niezbędnego do kopiowania zabezpieczonych krążków, przepalania (overburningu) wymaganego do nagrywania nośników o ponadstandardowych pojemnościach (więcej niż 700 MB) oraz obsługą formatu Mount Rainier (CD-MRW).

Tanie znaczy skromne

Niestety, niskie ceny mają też swoje minusy. Wyposażenie większości pakietów jest co najmniej skromne i sprowadza się głównie do płyty CD z oprogramowaniem nagrywającym (czyli bezkonkurencyjnym produktem niemieckiej firmy Ahead - Nero 5.5 wraz z InCD) oraz śrubek montażowych i kabla audio. Wstęgę IDE znajdziesz tylko w połowie pudełek, a czyste nośniki to już niemal luksus. I prawdę mówiąc, taka drobnostka, jak brak płyty, może bardzo popsuć radość z nowego nabytku. Jeśli zechcesz przetestować nagrywarkę na najwyższych obrotach, okaże się, że czyste krążki, które masz pod ręką, pozwalają na zapis z niższą prędkością.

Co gorsza, często nośniki CD-R certyfikowane na 52x lub 48x wcale nie są rozpoznawane przez napęd! To samo dotyczy płyt RW, z którymi są największe problemy, jeśli chcesz nagrywać 24x lub 32x - w momencie testów na rynku były zaledwie trzy rodzaje nośników RW 24x, a do dyspozycji mieliśmy dosłownie jeden krążek 32x.

Aktualizuj, co się da

Opłacalność

Opłacalność

Gdy uda ci się kupić odpowiednie dyski, lecz napęd uparcie odmawiać będzie nagrywania z maksymalną szybkością, masz proste i nadzwyczaj skuteczne rozwiązanie: aktualizację firmware'u napędu. Przyczyną niepowodzeń z najszybszym zapisem jest zwykle nieaktualna baza nośników zapisana w oprogramowaniu wewnętrznym nagrywarki, na podstawie której dobierane są parametry wypalania odpowiednie do danego typu płyty (informacje identyfikacyjne nośnika umieszczane są fabrycznie w tzw. obszarze ATIP na dysku; po ich odczytaniu napęd sprawdza w swej bazie zalecane prędkości zapisu, a gdy nie znajdzie pasującego rekordu, ogranicza szybkość nagrywania do bezpiecznej wartości). Wgranie najnowszej wersji firmware'u zapewnia zgodność z większą liczbą nośników, a przy okazji usuwa wykryte błędy i niedociągnięcia w pracy urządzenia oraz wzbogaca o nowe funkcje, np. obsługę dodatkowych formatów czy pojemności płyt.

Kilka testowanych nagrywarek nie pozwalało na sprawdzenie maksymalnej wydajności (zapisu 52x na CD-R lub 32x na CD-RW) dopóki nie zainstalowaliśmy w nich nowszych wersji BIOS-u. Dopiero wówczas prawidłowo rozpoznawały nośniki i umożliwiały uzyskanie najwyższej prędkości.

Drugim dokuczliwym problemem okazuje się często oprogramowanie nagrywające, a szczególnie narzędzia do zapisu pakietowego.

W przypadku napędów, do których dodawany jest InCD w wersji 4.00, konieczna była także aktualizacja programu - w przeciwnym razie włożenie testowej płyty CD-RW 32x do peceta z Windows Me wywoływało niebieskie ekrany, zawieszenie systemu albo restart komputera. Objawy ustępowały całkowicie po zainstalowaniu aktualizacji InCD, umieszczonej w witrynie http://www.nero.com/en/nero-up.php (w czasie niniejszego testu nosiła numer 4.07.2). Oczywiście nie zaszkodzi także zaktualizowanie Nero.

Skrajnym przypadkiem okazał się Plextor Premium, który dotarł do naszego laboratorium z najwcześniejszym BIOS-em o numerze 1.00. Ponieważ dopiero wersja 1.01 pozwala na współpracę z dołączonym InCD 4.00, to na dzień dobry trzeba więc zainstalować i nowy firmware, i aktualizację programu. Na szczęście obie te czynności są szybkie i proste (większość nagrywarek można dziś aktualizować w Windows).

Indywidualiści na fali

Wśród tłumu przeciętniaków są też wyjątki. Firmy AOpen i MSI postanowiły uatrakcyjnić swoje produkty estetycznymi dodatkami w postaci wymiennych paneli przednich.

W pakiecie znajdują się trzy panele o różnej kolorystyce, które możesz dopasować do obudowy swego peceta lub gustu. Jeśli jednak szukasz czegoś więcej niż uciechy dla oka, Plextor proponuje w modelu Premium kilka innowacyjnych funkcji, niespotykanych w innych nagrywarkach, np. zapis ponad 1 GB na płytach 700 MB czy ochronę danych na krążku za pomocą hasła. Niestety, te bajery będą cię kosztować dwukrotność standardowego napędu CD-RW - czyli równowartość nagrywarki DVD.

Ocena końcowa

Ocena końcowa

Dla zwolenników rozwiązań kompleksowych typu "jeden do wszystkiego" mamy dobrą wiadomość: napędy combo (nagrywarka CD-RW z czytnikiem DVD) są dziś równie szybkie, jak ich rozdzielone rodzeństwo, a cenowo nawet bardziej od nich atrakcyjne. I prawdopodobnie to właśnie urządzenia combo przetrwają inwazję nagrywarek DVD jako najtańsze napędy optyczne.

Epoka CD-RW powoli odchodzi do historii - rządy nagrywarek DVD już się rozpoczęły. Ale wszędzie tam, gdzie ważna jest przede wszystkim niska cena, stary, dobry napęd CD-RW bez wątpienia będzie świetnym wyborem. Dziś, gdy koszt nagrywarki spadł do poziomu zwykłego czytnika, trudno znaleźć usprawiedliwienie dla braku tego urządzenia w pececie. Sam musisz sobie jednak odpowiedzieć na pytanie, czy warto jeszcze inwestować w schyłkową technologię zamiast w niewiele droższy, a bardziej wydajny i uniwersalny napęd z zapisem DVD.


Zobacz również