Trzy strony, które zmienią YouTube w serwis streamingowy

W sieci działa kilka dużych serwisów, umożliwiających strumieniowe przesyłanie muzyki. Niestety, sporo z nich wymaga opłacania abonamentu, bez którego nakłada różne limity. Trzy tego nie wymagają.

Whyd

Whyd to możliwość wybrania jednego z szesnastu gatunków muzyki - po wyborze wyświetlona zostanie playlista klipów na YouTube, które pasują do niego. Klipy te odtwarzane są w małym okienku w prawym, dolnym rogu, a dzięki przyciskom nawigacji można łatwo przeskoczyć do kolejnego lub przejść do poprzedniego. Nie brak także wyszukiwarki, gdzie można wpisać nazwę poszukiwanego zespołu/wykonawcy czy tytuł utworu. Da się używać tego narzędzia bez rejestracji, jednak jeżeli przeprowadzi się ją, wówczas można obserwować użytkowników o podobnym guście. Osoby używające Chrome mogą dodatkowo pobrać wtyczkę do swojej przeglądarki, która pozwala dodawać do ulubionych utworów klipy znalezione na YouTube i Sound Cloud. Dostępna jest także aplikacja dla iOS, mająca takie samo zastosowanie.

Whdy

Whdy

StreamSquid

StreamSquid to "pocieszenie" za wtyczkę Streamus, która została wycofana z zasobów Chrome Web Store. Kto nie zdążył jej zainstalować, może skorzystać z tego rozwiązania. StreamSquid działa podobnie jak Whyd, charakteryzuje go jednak inny sposób prezentowania playlisty (bez miniaturek), większa liczba przycisków odtwarzacza oraz aż 27 gatunków muzyki do wyboru. Nadto dostępne są różne "toplisty" - z iTunes, Billboard czy Spotify. Do tworzenia własnych playlist wymagana jest rejestracja.

Zobacz również:

StreamSquid

StreamSquid

Torch

Znajdująca się w naszej bazie programów przeglądarka Torch od samego początku była pomyślana jako pomoc przy korzystaniu w znajdujących się w sieci multimediów. Co jednak ciekawe - nie trzeba jej instalować (choć można), ale wystarczy odwiedzić oficjalną stronę, aby skorzystać z oferowanego streamingu muzyki. Niestety, do korzystania z większości funkcji wymagana jest rejestracja - można użyć do tego swojego konta na Facebooku.

Torch

Torch

Oczywiście jeżeli komuś nie spodobają się tu trzy wymienione serwisy, może skorzystać z Google Play Music, Pandory czy Spotify, jednak w opisanych tu nie pojawiają się nachalne reklamy, nie ma także limitu odsłuchiwania utworów.


Zobacz również