Turniej drukarń o złotą czcionkę 2005 po raz ósmy

Która drukarnia jest najlepsza? Odpowiedź nie jest łatwa. Często, kiedy stajemy przed wyborem wykonawcy zlecenia, nieważne, czy to wielonakładowego projektu, czy tylko krótkiej serii, szukamy właściwej firmy - takiej, która potrafi bezbłędnie jakościowo wykonać nasz projekt. Jak ocenić drukarnię przed zleceniem? I skąd wziąć wiedzę na ten temat? A właściwie co się liczy, czy ilość zrealizowanych projektów, czy maszyny, jakimi dysponuje, czy może technologia, a może cena końcowa? Nasz Turniej Drukarń jest właśnie po to - pozwalamy Ci, Drogi Czytelniku, ocenić samemu, kto jest najlepszy. A gdybyś miał wątpliwości, nasi sędziowie Ci pomogą.

Która drukarnia jest najlepsza? Odpowiedź nie jest łatwa. Często, kiedy stajemy przed wyborem wykonawcy zlecenia, nieważne, czy to wielonakładowego projektu, czy tylko krótkiej serii, szukamy właściwej firmy - takiej, która potrafi bezbłędnie jakościowo wykonać nasz projekt. Jak ocenić drukarnię przed zleceniem? I skąd wziąć wiedzę na ten temat? A właściwie co się liczy, czy ilość zrealizowanych projektów, czy maszyny, jakimi dysponuje, czy może technologia, a może cena końcowa? Nasz Turniej Drukarń jest właśnie po to - pozwalamy Ci, Drogi Czytelniku, ocenić samemu, kto jest najlepszy. A gdybyś miał wątpliwości, nasi sędziowie Ci pomogą.

W tym roku postanowiliśmy powtórzyć zeszłoroczny pomysł podniesienia progu trudności, to znaczy, że startujące drukarnie dostały od nas oryginał, niezrastrowane zdjęcie (przygotowane na maszynie Durst Lambda 131 - technika naświetlania laserem materiału światłoczułego, jedna z najlepszych tego typu maszyn na świecie). Zdjęcia, którymi się posłużyliśmy, wybieraliśmy według klucza trudności. Jak zwykle naszą ikoną rozpoznawczą jest portret dziewczyny w czapce, kolejne zdjęcia nie będą więc zbyt łatwym celem dla drukarzy. Inaczej niż zwykle postąpiliśmy z tłem. W tym roku jest szare. Wydaje się, że przysporzy ono kolejnych emocji, co łatwo zauważyć. Nie dostarczyliśmy żadnego pliku cyfrowego. Drukarnie same przekształcały materiał na platformę cyfrową. Dlaczego właśnie tak postąpiliśmy? W szybko udoskonalającej się cyfrowej technice poligraficznej, cyfrowe maszyny drukarskie dochodzą już do tak wielkiej perfekcji odwzorowania, że prace z tego samego pliku cyfrowego (jakie poprzednio przygotowywaliśmy) nie różniły się między sobą znacząco.

Jak ocenić więc fachowców, którzy pracują na maszynach, jak wybrać tych, którzy swoją wiedzą i doświadczeniem górują nad innymi. Takich, dla których nawet najtrudniejsze prace są zawsze do wykonania. Nasze zadanie polega w dużej mierze nie na pomiarach pól urządzeniami (chociaż to też), ale na ocenie szerszych umiejętności ludzi przygotowujących materiał.

Ostateczny werdykt będzie wszak oparty na ocenie wizualnej, podobieństwie do oryginału. I tak trzeba zeskanować wzorzec, a później wyretuszować, by plik cyfrowy był wiarygodnie oddany.

Pracę konkursową należało wydrukować używając rastra o liniaturze 200 lpi (80 lpc), na błyszczącym papierze bezdrzewnym o gramaturze 150-180 g/m2, z celulozy bielonej bezchlorowo (typu ECF lub TCF), powlekanym dwukrotnie lub dwukrotnie ze wstępną pigmentacją, albo trzykrotnie.

Nadesłane prace ocenia jury w składzie: dr Tomasz Dąbrowa (Instytut Poligrafii Politechniki Warszawskiej) - przewodniczący, Edward Godawa (Digiprint), Tomasz Pawlicki (Heidelberg) oraz Piotr Stankiewicz (Agencja Poligraficzna Stankiewicz).

Na potrzeby jury drukarnie dostarczyły po 15 arkuszy, zawierających pracę konkursową plus oryginalny wzorzec. Prace musiały być tak wydrukowane i przycięte, by znajdowały się na nich tylko dwa użytki obrazu testowego. Na arkuszach nie mogą znajdować się żadne elementy wprowadzone przez drukarnie, takie jak dodatkowe znaki, pasemka kontrolne, skale barwne, napisy, a także ślady cięcia użytków ani jakiekolwiek elementy pozwalające zidentyfikować drukarnie.

Jurorzy oceniają anonimowe prace, oznaczone jedynie numerami nadanymi przez komisarza konkursu. Werdykt jury zostanie ogłoszony 19 kwietnia na targach Poligrafia 2005 w Poznaniu. Opublikujemy go także w naszym kolejnym numerze. Redakcja digiśa dziękuje za pomoc w przygotowaniu konkursu dr. Tomaszowi Dąbrowie, Edwardowi Godawie, Tomaszowi Pawlickiemu, Piotrowi Stankiewiczowi oraz firmom Theta, Profilab i Instytutowi Poligrafii. Zdjęcia do testu pochodzą z biblioteki Digital Vision.


Zobacz również