Turystyczny boom!

Biura podróży oferujące usługi w Internecie przeżywają oblężenie. Przemysł turystyczny tym samym staje się jedną z najdynamiczniej rozwijających się gałęzi handlu internetowego.

Klienci oblegają strony internetowe biur podróży, skuszeni ofertą tanich biletów lotniczych, rezerwacji hoteli, wypożyczalni samochodów i wycieczek. Przemysł turystyczny staje się więc jedną z najdynamiczniej rozwijających się gałęzi handlu internetowego. Powoduje to konsolidację firm i skupianie większości udziałów w rynku w rękach kilku konkurentów, głównie gigantów przebijających cenowo małe firmy.

Łączenie się biur podróży rozpoczęło się w październiku ub.r., gdy Sabre Holdings przejął Preview Travel i połączył ją ze swym internetowym oddziałem Travelocity. W ubiegłym tygodniu obie firmy poinformowały o połączeniu z Priceline.com w celu konkurowania z Expedia, wyodrębnioną z Microsoftu. Expedia natomiast w poniedziałek przekazała wiadomość o zakupie Travelscape.com i VacationSpot.com. "Mniejsi agenci są po prostu zgniatani" - mówi Krista Pappas, analityk w firmie Gomez. "Miejsce jest dla kilku wielkich lub tych, którzy znajdą wąską specjalizację" - dodaje. Małe firmy radzą sobie szukając partnerów lub przygotowując ofertę na rynek niszowy, obejmującą sporty ekstremalne, przygotowanie spędzenia miesiąca miodowego czy tanie pakiety wakacyjne. Niektóre jednak nie wytrzymują konkurencji.

Rywalem biur podróży są także linie lotnicze - tanie oferty biletów to lukratywna część rynku. United Airlines, Northwest Airlines, Continental Airlines i Delta Airlines jeszcze w pierwszej połowie tego roku planują uruchomienie wspólnej strony internetowej, oferującej przeloty, rezerwację hoteli i wynajem samochodów. Podpisano już umowę z 23 liniami lotniczymi na sprzedaż ich biletów po atrakcyjnych cenach.

Więcej informacji: www.news.com


Zobacz również