Twarde sztuki

Dysk twardy zapełnia się tym szybciej, im więcej na nim wolnego miejsca. Ta stara prawda jest doskonale znana producentom napędów, którzy kolejne generacje dysków oferują w coraz większych pojemnościach za coraz mniejsze pieniądze.

Dysk twardy zapełnia się tym szybciej, im więcej na nim wolnego miejsca. Ta stara prawda jest doskonale znana producentom napędów, którzy kolejne generacje dysków oferują w coraz większych pojemnościach za coraz mniejsze pieniądze.

W ślad za rozrastającymi się twardzielami podążają aplikacje pęczniejące do niebotycznych rozmiarów, nie liczące się z ograniczeniami wolnego miejsca. Użytkownicy wynajdują nowe sposoby zagospodarowania nieskończonej, wydawałoby się, przestrzeni dużych dysków, zapisując wszelkie możliwe pliki multimedialne. Ścieżki audio - czy to pod postacią plików wave, czy mp3 - stały się tak powszechne, że nikt już nie zwraca uwagi na całe kolekcje płyt trzymane na twardzielu. Dziś dyski zapełnia się czymś znacznie bardziej działającym na zmysły - i znacznie bardziej wymagającym od sprzętu: plikami wideo.

Wybór dysków jest ogromny, bo choć jest tylko kilku producentów, to oferują oni zwykle 2-3 serie produktów (np. różniące się szybkością obrotową czy trybem pracy interfejsu), przy czym każda składa się z modeli o 4-5 pojemnościach. Trzeba naprawdę tęgiej głowy, by wybrać to, co najlepsze.

Dyski

Dyski

Co rok staramy się ułatwić Ci podjęcie decyzji, testując najbardziej reprezentatywne modele twardzieli na interfejs IDE. W tym rankingu znalazło się 17 egzemplarzy o pojemnościach od 15 do 60 GB i szybkości obrotowej 5400 oraz 7200 RPM.

Jak kupić, żeby nie stracić

Kupując twardy dysk, musisz pamiętać o prostej zasadzie: bierz napęd o pojemności dwukrotnie większej niż Ci dziś potrzeba. W ten sposób zapewnisz swemu nabytkowi w miarę długi i spokojny żywot. Podczas wyliczania dzisiejszych potrzeb weź pod uwagę to, że sam system operacyjny taki jak Windows Me czy Windows 2000 potrzebuje około 1 GB miejsca na instalację i swobodną pracę. Do tego dodaj około 300 MB na najważniejsze oprogramowanie typu MS Office czy programy do edycji obrazu i dźwięku.

Musisz także mieć wystarczająco dużo miejsca na pliki tworzone przez aplikacje: minuta nagrania o jakości CD w formacie wave zajmuje około 10 MB, a w formacie mp3 - około 1 MB. Jeszcze więcej potrzeba na pliki wideo: sekunda filmu w "surowej" postaci cyfrowej to 3,6 MB, a pełnometrażowy film w formacie MPEG-2 to prawie 5 GB. Nawet po konwersji na coraz bardziej popularny i kontrowersyjny format DivX, będący de facto standardem MPEG-4, film zajmie około 700-800 MB.

Posiadacze skanerów, aparatów cyfrowych i nagrywarek wiedzą, że warto mieć minimum 1 GB miejsca na pliki obrazów dużej rozdzielczości czy pliki przeznaczone do nagrania na płytę.

Czy duża pojemność to duże pieniądze? I tak, i nie. Tak, bo w wartości bezwzględnej musisz oczywiście zapłacić więcej za większy dysk, ale jeśli przeliczysz pieniądze na oferowaną pojemność, to okaże się, że 1 MB w dużym dysku będzie Cię kosztował tyle samo albo mniej. Dlatego właśnie w naszym zestawieniu podajemy też koszt 1 MB dla każdego napędu. Ale uwaga: tę wartość wyliczyliśmy na podstawie faktycznej pojemności dostępnej po spartycjonowaniu i sformatowaniu dysku. Pojemność deklarowana przez producenta nie jest miarodajna, bo po pierwsze, formatowanie "zabiera" trochę miejsca, a po drugie, skrót MB traktowany jest zwykle jako 1 000 000 bajtów (1000x1000), a nie 1 048 576 (1024x1024).

Najlepszym przykładem zależności cena/pojemność są dwie pary dysków z najtańszym i najdroższym 1 MB spośród 17 przetestowanych modeli: Fujitsu 20,5 GB (5400 RPM) za 459 zł i WD Caviar 45 GB (5400 RPM) za 1070 zł. Przy dwukrotnie wyższej cenie i pojemności WD Caviar zachowuje niemal ten sam koszt 1 MB (2,49 gr wobec 2,35 gr). Natomiast Quantum Fireball Plus LM 20,5 GB za 940 złotych ma najdroższy 1 MB (4,8 gr) - o 0,4 gr droższy od 1 MB największego i najdroższego w zestawieniu dysku, IBM Deskstar 75GXP 61,4 GB za 2571 zł.

Nie każdy jednak ma ochotę i możliwości płacić ponad 2500 złotych, żeby mieć 60 GB na pięć lat na wyrost. Z tego powodu zestawienie podzieliliśmy na dwie kategorie: do 800 złotych i powyżej.

5400 czy 7200

Wiesz już, że powinieneś mieć jak największy dysk, ale który będzie najszybszy? Czy ten o prędkości obrotowej 7200? Niekoniecznie.

Teoretycznie dyski 7200 powinny być szybsze od 5400, jednak testy wykazały, że nie ma jednoznacznego dowodu na tę tezę. O ile pomiary średniego transferu przy zapisie i odczycie wykonane programem HD Tach 2.61 firmy TestaCD Labs potwierdzały wyższość napędów 7200 nad 5400, o tyle testy realnego użytkowania wykazywały zupełny brak zależności między szybkością obrotową a wynikami. Bardziej się za to ujawniały podobieństwa w produktach jednej firmy - bez względu na RPM.

Sprawdziliśmy także, jaki wpływ na szybkość dysku ma jeszcze jeden ważny czynnik: tryb pracy interfejsu. Wszystkie testowane dyski pracują z magistralą IDE w trybie UltraDMA/66, ale pojawiły się już pierwsze modele UltraDMA/100 - dyski IBM serii Deskstar 75GXP i 40GV, które znalazły się w naszym zestawieniu (patrz ramka "DMA na setkę").

Urząd Ochrony Dysku

Trzy zwycięskie dyski IBM Deskstar. Po środku model 61,4 GB.

Trzy zwycięskie dyski IBM Deskstar. Po środku model 61,4 GB.

Wszyscy producenci zwracają szczególną uwagę na zabezpieczenie delikatnych elementów twardego dysku przed brutalnym działaniem świata zewnętrznego - ze szczególnym uwzględnieniem gwałtownych i niezbyt przemyślanych poczynań użytkownika.

Dyski wyposażane są w specjalne systemy autodiagnostyczne, monitorujące działanie mechaniki oraz elektroniki i w razie awarii próbujące dokonać naprawy usterki. Szanse wystąpienia awarii minimalizują też zabezpieczenia mechaniczne (wymyślne konstrukcje głowic, zaawansowane technologie materiałowe itp.), których obecność od razu widoczna jest np. w produktach Seagate. Napędy tej firmy pakowane są w plastikowe pudełka o kształcie amortyzującym ewentualny upadek urządzenia, więc transport dysków jest pewniejszy.

Obecnie praktycznie każdy twardziel jest zaprojektowany tak, żeby wytrzymać jak największe przeciążenia spowodowane upadkami, uderzeniami i innymi gwałtownymi zmianami położenia, mogącymi uszkodzić głowicę i powierzchnię talerza.

Klient nasz pan

Producenci dysków dbają też o samego użytkownika i opracowują mechanizmy wyciszające napędy - w nocy szum typowego twardziela staje się po prostu nieznośny. Dlatego wprowadzono wiele usprawnień - łożyska olejowe, osłony akustyczne - które zamieniają wyjące dyski w cichutkie myszki.

Dla typowego nabywcy nowego dysku ważne jest, by instalacja urządzenia była jak najprostsza i umożliwiała bezbolesne przeniesienie systemu i dokumentów z dotychczasowego napędu na nowy. Tu, niestety, ujawnia się specyfika polskiego rynku: na Zachodzie dyski sprzedawane są detalicznie w tzw. retail/upgrade pack, czyli zestawach do samodzielnej rozbudowy peceta. W takim pakiecie znajduje się wyczerpująca dokumentacja instalacji wraz z użytecznym oprogramowaniem. My musimy się zadowolić jedynie informacjami o ustawieniach zworek, nadrukowanymi na obudowie twardziela. W najlepszym razie - jak w przypadku dysków Fujitsu, Quantum, Samsung - dostaniesz malutką ulotkę z instrukcjami (po angielsku) podłączenia napędu. Na dyskach Seagate jest ona nalepiona.

Po tej sporej garści informacji ogólnych warto dowiedzieć się, jakim torturom zostały poddane testowe dyski.


Zobacz również