Twitter ponownie w Turcji

Premier Turcji Recep Tayyip Erdogan zablokował w swoim kraju dostęp do Twittera. Po 16 dniach został on "uwolniony".

O tej sprawie pisaliśmy tutaj. Od czasu nałożenia blokady tureccy internauci, którzy chcieli skorzystać z Twittera, byli przekierowywani na stronę z oświadczeniem TIB (tureckie władze telekomunikacyjne) o blokadzie, a na dowód jej prawomocności dołączono cztery wyroki sądowe. Aktualnie strona z oświadczeniem jest już zdjęta, ponieważ TIB otrzymał wyrok sądu konstytucyjnego, w którym napisano, że blokada systemu mikroblogów jest "naruszeniem swobody wypowiedzi" i nakazał odblokować dostęp. Jednak rząd Turcji nie składa broni - zapowiedział apelację.

 Recep Tayyip Erdogan

Recep Tayyip Erdogan

Co więcej - rząd ostrzegł, że może blokować kolejne portale i strony społecznościowe, w których mogą zostać umieszczane treści "zagrażające bezpieczeństwu narodowemu". Ten właśnie pretekst był podstawą zablokowania Twittera, a za umieszczanie w nim niewygodnych treści oskarżony został muzułmański kaznodzieja - Fethullah Gulen, mieszkający w USA. Jednak zaprzecza on oskarżeniom.


Zobacz również