Twój komputer

Własny komputer, tańszy od stojących na sklepowych półkach, możesz złożyć staranniej i z lepiej dobranych części. W poprzednim wydaniu PCWK kompletowaliśmy komponenty niezbędne do samodzielnego zbudowania komputera. Teraz przystąpimy do złożenia wszystkiego w działającą całość.

Własny komputer, tańszy od stojących na sklepowych półkach, możesz złożyć staranniej i z lepiej dobranych części. W poprzednim wydaniu PCWK kompletowaliśmy komponenty niezbędne do samodzielnego zbudowania komputera. Teraz przystąpimy do złożenia wszystkiego w działającą całość.

Jeżeli chcesz mieć wpływ na to, co jest w środku, jedynym rozsądnym wyjściem będzie zakasanie rękawów i samodzielne złożenie peceta, który będzie odpowiadał Twoim wymaganiom. Przy okazji poznasz z grubsza tajniki jego funkcjonowania, dzięki czemu nie będziesz zawsze zdany na pomoc serwisu, gdy zepsuje się jakiś drobiazg. Oto kilka porad, jakie mamy dla Ciebie, na dobry początek.

Co nagle, to po diable! W żadnym wypadku nie rób nic na łapu-capu. Ten, kto dobrze obmyśla swój każdy krok i pracuje według planu, może zaoszczędzić wielu nerwów i kłopotów. Tylko bez przemocy! Obchodź się ostrożnie z podzespołami przyszłego komputera. Wtyki i śruby powinny wchodzić łatwo, bez konieczności używania siły. Niektóre z wtyczek są zabezpieczone przed odwrotnym podłączeniem styków, lecz przy użyciu siły błędne połączenie też jest możliwe. Podłączone w ten sposób podzespoły mogą łatwo ulec uszkodzeniu lub popsuć inne elementy systemu.

Wybierz odpowiednie stanowisko pracy! Do montażu najlepiej nadaje się duży, dostępny ze wszystkich stron i dobrze oświetlony stół. Poza tym nie obejdziesz się bez zasilania - bardzo pomocny okazuje się przedłużacz z kilkugniazdową listwą i wyłącznikiem. Niemniej jednak na początku<font color="red"> koniecznie wyciągnij wtyk sieciowy przedłużacza z gniazda zasilania 220 V - jeśli wyłącznik listwy byłby uszkodzony, np. zwarty - mogłoby być niebezpiecznie. Poza tym zasilacze ATX są skonstruowane w taki sposób, że w momencie przyłączenia ich do sieci otrzymują napięcie 5 V. Pod napięciem są również elektroniczne podzespoły systemu, dlatego mogą zostać łatwo i zupełnie niechcący uszkodzone, np. przez dotknięcie przedmiotem, który przewodzi prąd.

Uwaga - tu kopie! Nie rób nic pod napięciem! Niebezpieczne dla życia napięcia są zarówno w zasilaczach, jak i w monitorach. Trzymaj ręce z dala od tych elementów. Szperanie w nich to zadanie wyłącznie dla doświadczonych elektrotechników.

Unikaj ładunków elektrostatycznych! Chodzi tu o ładunki, które powstają podczas chodzenia w izolowanym obuwiu po określonych nawierzchniach (np. niektórych wykładzinach podłogowych). Gdy dotkniesz wówczas jakiegoś przewodnika, przykładowo klamki u drzwi, dojdzie do wyładowania zgromadzonej poprzez indukcję energii. Mimo że wartości potencjału ładunków elektrostatycznych osiągają 20 kV, a czasami nawet dużo więcej, nie są groźne dla człowieka ze względu na małą energię źródeł indukowanych. Z kolei elementy półprzewodnikowe (zwłaszcza o sprzężeniu ładunkowym - CCD) mogą ulec uszkodzeniu już przy potencjałach 100 razy niższych. Nie dotykaj bez potrzeby ścieżek przewodzących ani kontaktów podzespołów, a zwłaszcza układów scalonych.

Patrz na gwint! Bądź ostrożny ze śrubkami. Podczas montażu peceta natrafisz na śrubki o podobnej średnicy, lecz różnym gwincie. Jeśli śrubka nie daje się wkręcić bez użycia siły, prawdopodobnie jest inaczej nagwintowana. W żadnym przypadku nie wkręcaj na siłę, gdyż możesz uszkodzić zarówno gwint śruby, jak i otworu. Uważaj też na długość śruby. Niektóre twarde dyski należy mocować za pomocą krótkich śrub, gdyż dłuższe mogłyby dotknąć elementów elektronicznych i, powodując zwarcie, doprowadzić do uszkodzenia dysku.

<font color="red">Uprzątnij wszelkie rekwizyty! Jeżeli ze świeżo zmontowanego komputera zapomnisz wyjąć jakieś narzędzie lub choćby jedną śrubkę, możesz sobie narobić niezłego bigosu. Taki drobiazg może być bowiem przyczyną zwarcia, a w efekcie - poważnego uszkodzenia sprzętu, które nie podlega naprawie gwarancyjnej.

Nieodzowne przybory i narzędzia

Do złożenia peceta nie potrzebujesz wcale skomplikowanego parku maszynowego. Wystarczy kilka powszechnie stosowanych narzędzi. Większość z nich przypuszczalnie już masz w swoim kuferku majsterkowicza albo możesz dokupić za parę złotych. Z pewnością nie obejdziesz się bez wkrętaka krzyżakowego, pęsety, płaskich szczypiec i... dyskietki startowej.

<font color="red">Wkrętak krzyżakowy średniej wielkości. Najbezpieczniejszy okaże się śrubokręt z magnetyczną końcówką. Dzięki niej wkręcana śrubka na pewno nie spadnie na elektroniczne układy.

<font color="red">Pęseta. Za pomocą pęsety (najlepiej z plastiku) możesz przestawiać zworki i wyławiać drobne elementy, które niechcący spadły na dno obudowy.

<font color="red">Małe kombinerki lub płaskie szczypce. Narzędzia te umożliwią szperanie w trudno dostępnych zakamarkach. Ponadto pomogą przy wyciąganiu mocno zakleszczonych wtyczek.

<font color="red">Małe pudełko. Możesz w nim przechowywać drobne części, na przykład śrubki, które mogą się łatwo pogubić.

<font color="red">Gumki "recepturki" lub plastikowe "ściągacze". Dzięki tym drobiazgom będziesz mógł wprowadzić do środka obudowy nieco porządku, upinając przewody i kable, tak aby zajmowały jak najmniej miejsca a jednocześnie zapewniały właściwą cyrkulację powietrza.

<font color="red">Dyskietka startowa. Sporządź ją w komputerze z zainstalowanym Windows 98, wchodząc w tym celu do menu Start|Ustawienia|Panel sterowania|Dodaj/Usuń programy|Dysk startowy. Dyskietkę systemową powinieneś utworzyć koniecznie z poziomu tego systemu operacyjnego, który zamierzasz zainstalować na swoim składaku. A propos: sama dyskietka z pakietu Windows 98 nie wystarczy do zainstalowania systemu, gdyż brakuje na niej programów FORMAT.EXE, FDISK.EXE i SYS.EXE, no i naturalnie sterowników czytnika CD-ROM. Na szczęście Microsoft pomyślał już o tym, dlatego sprzedawany u nas system Windows 98 znajduje się na tzw. bootowalnej płycie, tj. takiej, dzięki której można uruchomić system bezpośrednio z napędu CD-ROM i następnie zainstalować go na twardym dysku.

Obudowa

<font color="red">1. Odkręć wkręty mocujące pokrywę. Ostrożnie wyjmij obudowę z opakowania. Dokładnie obejrzyj wszystkie plastikowe elementy, zdarza się, że obudowa może zostać uszkodzona w transporcie. Jeżeli znajdziesz jakieś pęknięcia, zwróć obudowę sprzedawcy. Nie przejmuj się, że w środku coś się przewraca. Zapewne jest to pudełko lub torebka z wkrętami oraz kabel zasilający. Z tyłu obudowy znajduje się 4-6 krzyżakowych wkrętów mocujących - odkręć je, używając do tego wkrętaka krzyżo-wego.

<font color="red">2. Zdejmij pokrywę obudowy. W zależności od typu obudowy pokrywa może mieć kształt odwróconej litery U lub też składać się z trzech elementów: dwóch boków oraz pokrywy górnej. Pokrywę należy zdejmować bardzo ostrożnie, gdyż łatwo się pokaleczyć o ostre wręgi konstrukcji metalowej. W przypadku pokrywy zbudowanej z trzech elementów zdejmujemy tylko boki.


Zobacz również