Tygrys należy do Apple'a

Amerykański sąd w stanie Floryda odrzucił pozew firmy TigerDirect, sprzedawcy komputerów, w sprawie o naruszenie znaku towarowego przez koncern Apple. Powód domagał się od Apple'a zaprzestania korzystania z nazwy Tiger odnośnie najnowszego systemu operacyjnego Mac OS X 10.4.

O zamieszaniu wokół nazwy kodowej najnowszego Mac OS pisaliśmy w artykule Tygrys na wolności!. Przypomnijmy, że zdaniem TigerDirect, producent systemów operacyjnych przywłaszczył sobie miano Tiger, którego powód miał używać na długo przed powstaniem najnowszej wersji Mac OS X. Ponadto funkcjonowanie obiegowej nazwy Tiger odnośnie systemu Apple'a miało jakoby wprowadzać w błąd potencjalnych klientów TigerDirect.

Firma Apple jako dowód przedstawiła wyniki badań, które świadczą o tym, że tylko 6 % ankietowanych łączyła nazwę Tiger z firmą TigerDirect, jak również dokumenty potwierdzające istnienie jeszcze 24 firm poza TigerDirect, które do promowania swych produktów wykorzystują znaki zawierające wyrażenie "tygrys".

Sędzia wydając wyrok argumentował, że w branży komputerowej często spotyka się produkty sygnowane znakami tygrysa i nie ma żadnych dowodów na to, że Apple przywłaszczyła znak firmy TigerDirect w wyniku złych intencji ani że wprowadza to jakiekolwiek zamieszanie wśród klientów.


Zobacz również