UE: plany ochrony danych osobowych są jeszcze w powijakach

Europejskie przepisy dotyczące ochrony danych osobowych wymagają nowelizacji. Jednak póki co, daleko jeszcze do jakichkolwiek konkretnych decyzji. Przedstawiciele Unii Europejskiej twierdzą, że muszą minąć jeszcze dwa lub trzy lata zanim zobaczymy wstępne projekty ustaw.

Eksperci biją na alarm. Ari Schwartz, wice prezes Centrum ds. Demokracji i Technologii, przyznał że w ostatnim czasie spotkał się z wieloma nieetycznymi przypadkami wykorzystania danych personalnych klientów różnych firm. Warto wspomnieć chociażby o fakcie udostępnienia przez AOL, na swoich stronach internetowych, danych dotyczących ponad 19 milionów operacji wyszukiwania.

Jednak zdaniem Schwartza, nie można całej winy zrzucić jedynie na firmy. Te bowiem bardzo często zmuszane są, przez rządy poszczególnych krajów, do postępowania z danymi personalnymi swoich klientów w bardzo określony sposób. Tłumaczone jest to zwykle względami bezpieczeństwa.

Dodatkowo całą sprawę komplikuje fakt, iż w każdym miejscu na świecie przepisy są inne. Firmy muszą się więc zmagać z odmiennymi regulacjami w Stanach Zjednoczonych, Europie i innych miejscach na świecie. Zharmonizowanie przepisów pomogłoby, zdaniem Michaela Spadea z Barclays Bank, w lepszym stopniu dbać o dobro klientów.

Peter Hustinx, człowiek czuwający nad ochroną danych osobowych w Unii Europejskiej twierdzi, że ujednolicenie przepisów zajmie sporo czasu. Pierwszych efektów powinniśmy się spodziewać za dwa lub trzy lata.


Zobacz również