UNDP: potrzebny skok do nowoczesności

UNDP przedstawiło raport poświęcony rozwojowi społecznemu w Polsce. Tegoroczna edycja raportu dotyczyła drogi Polski do globalnego społeczeństwa informacyjnego. Główną potrzebą na tej drodze jest konieczność nowej, uzupełniającej edukacji kilku pokoleń Polaków - twierdzą m.in. autorzy raportu.

Oficjalna prezentacja raportu "Polska w drodze do globalnego społeczeństwa informacyjnego" Prezydentowi odbyła się kilka tygodni temu, obecnie Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju - UNDP - upowszechnia raport celem publicznej debaty nad jego tezami i ustaleniami. Polski raport to jeden ze 138 krajowych raportów tworzonych przez UNDP na całym świecie. "Większość raportów na temat rozwoju formułowanych jest wyłącznie w kategoriach ekonomicznych. Raporty UNDP z założenia dotyczą zagadnień społecznych, przyjmując definicję społecznego rozwoju jako poszerzania spektrum wyboru sposobów życia, które jednostka może prowadzić" - mówił Colin Glennie, Stały Przedstawiciel UNDP w Polsce. Dyskusja nad raportem rozpoczęła się "centralnie", od przedstawienia go głowie państwa, obecnie raport prezentowany jest w środowiskach lokalnych. Wnioski i sugestie zebrane podczas debat publicznych, poprzez kontakty UNDP, wrócić mają w postaci propozycji konkretnych rozwiązań do czynników decyzyjnych w kraju.

Obecna edycja krajowa raportu jest siódmą z kolei, tym razem prace nad raportem koordynował profesor Wojciech Cellary z Katedry Technologii Informacyjnych Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. Właśnie prof. Cellary dokonał prezentacji wybranych tez raportu podczas konferencji poświęconej inauguracji portalu samorządowego Wrota Małopolski. Do najważniejszych zagrożeń w drodze do globalnego społeczeństwa informacyjnego przed którymi staje obecnie polskie społeczeństwo autorzy raportu zaliczyli tzw. digital divide, tj. zróżnicowanie w dostępie do nowych technik cyfrowych. Osoby i grupy pozbawione możliwości obcowania i posługiwania się nowymi technologiami podlegać będą przyspieszonym procesom społecznego wykluczenia. Stąd niezbędna będzie pomoc państwa w zniwelowaniu różnic pomiędzy poszczególnymi grupami społecznymi i obszarami geograficznymi. "Rynek nie wyrówna warunków rozwoju dla poszczególnych obszarów, inwestycje dotyczą i będą dotyczyły przede wszystkim kulturowych i gospodarczych centrów, a nie peryferiów" - mówił prof. Cellary.

Podstawą publicznego programu budowy społeczeństwa informacyjnego w Polsce, ma być według prof. Cellary'ego zmiana systemu edukacyjnego. "Edukacja ma stać się procesem ciągłym, obejmującym członka społeczeństwa przez całe życie, a nie jak to jest w obecnym modelu - przez maksymalnie 20 lat" - mówił prof. Cellary. Według przedstawionych szacunków, nowymi programami edukacyjnymi powinno być objęte ok. 30% społeczeństwa (11,4 mln osób) - osób w wieku od 34 do 54 lat. Głównymi cechami, które powinny nabyć w wyniku odświeżenia edukacji owe osoby są komunikatywność i kreatywność. Komunikatywność w wymiarze międzydyscyplinarnym i międzykulturowym oraz kreatywność rozumiana jako umiejętność stałego tworzenia wiedzy.

Cechy te są niezbędne członkom nowej, globalnej społeczności informacyjnej żyjącej w dobie gospodarki elektronicznej. Najważniejszym jej produktem są kulturowe dobra symboliczne (wiedza), a najważniejszymi przewagami - czynnik konkurencyjności i czynnik nowości. Społeczeństwo przyszłości będzie więc zajmować się tworzeniem i sprzedawaniem wiedzy. "Już obecnie płacimy za symbol, a nie za technologię" - mówił prof. Cellary.

Najprostszym i najszybszym sposobem na nową edukację mają być "narodowe zasoby edukacyjne" w Internecie, utworzone i gromadzone przez państwo i udostępniane bezpłatnie. Drugim ważnym narzędziem edukacji powinna być - co ważne w wymiarze praktycznym - e-administracja, poprzez możliwość załatwienia spraw urzędowych kanałem elektronicznym. Co jednak ważne - Polsce potrzebne są działania bardzo szybkie i zdecydowane. "Obecnie nie można sobie pozwolić na strategię ewolucyjnego dochodzenia do zmian. Polsce potrzebny jest skok do społeczeństwa elektronicznego" - powiedział prof. Cellary.


Zobacz również