UPS - wyjście awaryjne

Czy utraciłeś kiedykolwiek efekt swojej pracy z powodu nagłej awarii zasilania? Pomyśl o zasilaczu awaryjnym, który nie tylko zabezpieczy przed skutkami zaniku napięcia w sieci, ale także w normalnych warunkach poprawi jakość prądu.

Czy utraciłeś kiedykolwiek efekt swojej pracy z powodu nagłej awarii zasilania? Pomyśl o zasilaczu awaryjnym, który nie tylko zabezpieczy przed skutkami zaniku napięcia w sieci, ale także w normalnych warunkach poprawi jakość prądu.

Jeśli nigdy nie spotkała cię żadna przykrość, związana np. z uszkodzeniem linii wysokiego napięcia gdzieś w pobliżu, możesz sądzić, że UPS to tylko ekstrawagancja lub rozwiązanie dla serwerowni w firmach. Wiedz jednak, że słabej jakości zasilanie może być przyczyną wielu problemów z komputerem, których źródła na pierwszy rzut oka należałoby szukać zupełnie gdzie indziej. Jeśli twój komputer nieoczekiwanie zawiesza się, jeśli doszło do uszkodzenia elektrycznego któregoś z podzespołów, jeśli pojawiają się nietypowe błędy programowe - weź pod uwagę, że przyczyną może być zasilanie. Na szczęście, w tym przypadku istnieje nie tylko problem, ale również jego skuteczne rozwiązanie. Jest nim kombinacja: dobry zasilacz komputerowy + UPS, czyli zasilacz awaryjny. UPS będzie strzegł twojego komputera przed skokami napięcia, przepięciami, szpilkami i innymi groźnymi zjawiskami przez cały czas, a gdy nieoczekiwanie zasilanie zupełnie zniknie, pozwoli bezpiecznie zamknąć system lub uruchomić go, by zgrać niezbędne dane.

Dorosła kompania

Wydajność

Wydajność

Do naszego testu stawili się praktycznie wszyscy liczący się na polskim rynku producenci, przedstawiając urządzenia klasy line-interactive, a więc należące do środkowego przedziału, jeśli chodzi o zaawansowanie konstrukcyjne. Kilka akapitów dalej wyjaśnimy najważniejszą różnicę pomiędzy technologią line-interactive a droższymi rozwiązaniami on-line.

Jeszcze do niedawna panowało przekonanie, że urządzenia o mocy 1000 VA przeznaczone są raczej do ochrony serwerów niż do stacji roboczych. Taka klasyfikacja wprawdzie wciąż jest w wielu przypadkach poprawna, ale biorąc pod uwagę stale wzrastające zapotrzebowanie komputerów na prąd, okazuje się, że zasilacz 1000 VA może znaleźć nie tylko serwerowe zastosowanie. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy do jednego zasilacza chcemy podłączyć dwa komputery - wówczas zastosowanie jednego urządzenia 1000 VA może być bardziej ekonomiczne i bezpieczne niż zastosowanie dwóch słabszych jednostek. Tendencję tę dostrzegają producenci, oferując modele, które są pod względem możliwości i wygody obsługi przystosowane do potrzeb zwykłych użytkowników, a jednocześnie pod względem projektu stylistycznego osiągają poziom, którego oczekiwać można np. w eleganckim biurze.

Ważne tendencje

Opłacalność

Opłacalność

Jeszcze do niedawna wśród zasilaczy line-interactive dominowała technologia, pozwalająca podczas pracy bateryjnej uzyskać na wyjściu napięcie, którego wykres był tylko w dużym przybliżeniu sinusoidalny - najczęściej przybierając postać regularnych schodków. Problem leży nie tylko po stronie falownika, ale również układu elektronicznego, sterującego jego pracą. Jak pokazały nasze testy, w niektórych przypadkach trzeba niemalże wierzyć producentowi na słowo, że przebieg na wyjściu konkretnego modelu jest choćby odlegle związany z sinusoidą. Prawdziwa sinusoida zarezerwowana była dla najdroższych modeli, zaś wielu producentów w ogóle nie miało odpowiednich rozwiązań.

Przez wiele lat takie podejście nie sprawiało jednak problemów, przynajmniej w zastosowaniach komputerowych. Zasilacze komputerowe, pracując impulsowo, bez większych problemów radziły sobie z takim utrudnieniem. Okazuje się jednak, że sytuacja zaczyna się zmieniać i użytkowników komputerów coraz częściej mogą dotykać problemy, znane do tej pory właścicielom innych urządzeń, także chronionych przez UPS-y. Przykładowo, wiele nowoczesnych pieców grzewczych nie uruchomi się, jeśli zabraknie zasilania sieciowego, a podłączony ewentualnie UPS nie generuje idealnej sinusoidy. Oznacza to, że będziemy musieli czekać na przywrócenie zasilania sieciowego, żeby włączyć ogrzewanie. Często również kasy fiskalne mają problem z quasi-sinusoidą. I wreszcie, pojawiła się nowa generacja zasilaczy komputerowych, wyposażonych w mechanizmy PFC, służące do kontroli prędkości obrotowej wentylatorów, chłodzących wnętrze zasilaczy. Okazuje się, że część właśnie takich zasilaczy może nie współpracować poprawnie z UPS-ami, które nie dysponują sinusoidą na wyjściu. Zwłaszcza to ostatnie zjawisko, gdyby się nasiliło, mogłoby sprawić, że wiele linii UPS-ów musiałoby odejść do lamusa - cóż bowiem po zabezpieczeniu, które nie spełnia swojego podstawowego zadania. Jednocześnie producenci musieliby szybciej opracować i wdrożyć sposoby taniej produkcji urządzeń, które dają na wyjściu sinsusoidę.

O tym, jak bardzo różny może być przebieg napięcia, świadczą te dwa zdjęcia - przedstawiają ekran kontrolny oscyloskopu, podłączony do zasilaczy awaryjnych biorących udział w naszym teście. Co ciekawe, urządzenie z quasi-sinusoidą jest droższe od tego, które generuje prawie idealny przebieg...

O tym, jak bardzo różny może być przebieg napięcia, świadczą te dwa zdjęcia - przedstawiają ekran kontrolny oscyloskopu, podłączony do zasilaczy awaryjnych biorących udział w naszym teście. Co ciekawe, urządzenie z quasi-sinusoidą jest droższe od tego, które generuje prawie idealny przebieg...

Zastosowanie falowników z sinusoidą na wyjściu oznacza, że UPS-y line-interactive, pod względem efektu końcowego podczas awarii zasilania, dają podobnej klasy ochronę, jak droższe modele on-line. Oczywiście nie niweluje to wszystkich różnic, ponieważ jedną z podstawowych, unikatowych cech modeli on-line jest to, że zawsze, niezależnie od stanu sieci energetycznej, dają one na wyjściu prąd pochodzący z baterii, a zatem pozbawiony jakichkolwiek zakłóceń. Modele line-interactive podczas standardowych warunków stosują jedynie zestaw filtrów, który normalizuje napięcie wejściowe i częściowo usuwa z niego różne zakłócenia.

Wybierając UPS, łatwo popełnić kilka różnego rodzaju błędów. Jeden z nich wiąże się ze sprawnością ładowania i może być szczególnie

dotkliwy dla osób, które narażone są na częste zaniki napięcia - np. kilka razy w ciągu dnia. Pełną ochronę uzyskuje się po mniej więcej 24 godzinach ładowania UPS-u. Powstaje zatem pytanie, jak skuteczne będzie zabezpieczenie, gdy kolejne awarie zasilania wystąpią w odstępie zaledwie kilku godzin.

W jakim stopniu UPS odzyska sprawność? Pytanie okazuje się bardzo zasadne, jak pokazują nasze testy, w których pierwszy pomiar przeprowadzaliśmy po 24 godzinach ładowania, drugi zaś - po trzech. W niektórych przypadkach wyniki osiągane podczas tego drugiego pomiaru były rozczarowujące. Ledwo udawało nam się przekroczyć połowę tego czasu, który uzyskiwaliśmy w pierwszym teście. Oczywiście nie wszystkich ten problem dotyczył w równym stopniu - niektóre konstrukcje okazują się tak zaawansowane, że 3 godziny ładowania dają wynik niemalże tak samo dobry, jak pełny cykl 24-godziny - strata nie przekracza kilku procent.

Parametry techniczne i wyniki testów.

Parametry techniczne i wyniki testów.

Drugi haczyk to wspomniany już przebieg napięcia - quasi-sinusoida może oznaczać (choć wcale nie musi!) problemy przy współpracy z niektórymi nowoczesnymi zasilaczami komputerowymi. Jeśli UPS ma zabezpieczać markowy serwer, warto zajrzeć do dokumentacji - np. IBM informuje oficjalnie, że zaleca UPS-y z sinusoidą na wyjściu. Aby nie dać się złapać w pułapkę, warto zwrócić uwagę na kilka innych określeń, których używają producenci. Oprócz słówka "quasi" pojawia się jeszcze określenie "aproksymowana" lub po prostu "przybliżona". Wszystkie one oznaczają mniej więcej to samo.

APC Smart UPS 1000

Jest to jeden z droższych modeli w naszym teście, ale biorąc pod uwagę doskonałe wyniki i bardzo bogate wyposażenie, trudno taką cenę uznać za nadmiernie wygórowaną.

APC Smart UPS 1000

APC Smart UPS 1000

Spośród modeli, biorących udział w porównaniu, jeszcze tylko jedno urządzenie zdołało nawiązać równorzędną (choć ostatecznie przegraną) walkę z tym modelem APC. Smart UPS 1000 imponuje niemal pod każdym względem. Przede wszystkim, osiągnął jedne z najlepszych wyników w teście podtrzymywania bateryjnego - nasz testowy zestaw komputerowy pracował 16 minut przy pełnym naładowaniu akumulatorów i tylko kilka sekund krócej po powtórnym, 3-godzinnym ich ładowaniu. Gdyby te wyniki okazały się niewystarczające, producent oferuje wersję o powiększonej pojemności akumulatorów (dodatkowe oznaczenie XL w nazwie) - przy pozostałych parametrach bez zmian, czas pracy w naszym teście wzrósł do prawie 32 minut! Wersja XL jest jednak o około 700 zł droższa.

Badanie oscyloskopem potwierdziło, że na wyjściu UPS-u podczas pracy bateryjnej otrzymujemy praktycznie idealną sinusoidę, do której nie mieliśmy żadnych zastrzeżeń. Test wykonany przy użyciu transformatora wykazał natomiast, że układ AVR działa w zakresie 170 - 257 V.

Wszystko w standardzie

Imponująco wygląda tylny panel - znalazło się na nim aż 8 gniazd, pozwalających podłączyć zestawy komputerowe lub inne urządzenia. Oprócz tego jest oczywiście gniazdo telefoniczne oraz SmartSlot - specjalna kieszeń, pozwalająca instalować karty rozszerzeń. Za dodatkową opłatą możemy dostać kartę, która umożliwia monitoring i administrację UPS-em poprzez sieć. Sporo pracy włożono również w takie przygotowanie całego zestawu, aby ewentualne serwisowanie baterii było maksymalnie uproszczone. Po pierwsze, specjalna dioda sygnalizuje konieczność wymiany. Po drugie, wymiana może odbywać się w trakcie pracy zasilacza.

Informacje AB, tel. (71) 3240500, http://www.ab.pl

Cena 2085 zł


Zobacz również