USA nie przyspieszą

Gospodarka w USA będzie rozwijała się bardzo powoli, bezrobocie nie spadnie w przyszłym roku, a wysoki deficyt budżetowy jest poważnym powodem do obaw - wynika z raportu NABE.

Amerykańska gospodarka będzie w przyszłym roku rozwijała się w tempie 2,6%, podobnie jak w całym 2010 r. - ta gorsza od wcześniejszych prognoza została sformułowana na podstawie ankiety przeprowadzonej wśród 46 ekonomistów przez National Association of Business Economics (NABE).

W maju br. eksperci prognozowali wzrost na poziomie 3,2%. Według respondentów, w 2011 r. powstaną w USA nowe miejsca pracy, ale w liczbie niewystarczającej aby bezrobocie spadło do poziomu poniżej 9,2%. Ceny nieruchomości nie wzrosną znacząco, a deficyt budżetowy się nie skurczy.

Ankieta NABE jest przygotowywana cztery razy do roku, formułuje prognozy przy uwzględnieniu czynników takich jak wzrost PKB, zatrudnienie, ceny domów, wydatki konsumenckie. Ankietowani ekonomiści pracują w sektorze przemysłowym, agencjach rządowych, bankach i firmach badawczych.

W II kw. br. gospodarka amerykańska rosła w tempie 1,7% - wynika z danych rządowych. Jest to wyraźne zwolnienie wzrostu, w porównaniu z 3,7-proc. wzrostem od stycznia do marca br. Większość ankietowanych ekonomistów spodziewa się podobnego wzrostu w kwartale lipiec-wrzesień (1,5-2%).

Wydatki konsumenckie odpowiadają za ok. 70% amerykańskiej gospodarki, zdaniem uczestników badania pozostaną niskie także w przyszłym roku. W nienajlepszej kondycji będzie także rynek nieruchomości - ceny domów w przyszłym roku nie będą rosły tak szybko jak inflacja.

Zatrudnienie będzie rosło w żółwim tempie - do połowy 2011 roku będzie przybywało najwyżej 150 tys. miejsc pracy miesięcznie, później - ok. 175 tys. i wtedy być może stopa bezrobocia spadnie do 9,2% z 9,6%. Aby nadążyć za wzrostem populacji, gospodarka musi miesięcznie dodawać 125 tys. nowych miejsc pracy.

Największym zmartwieniem ankietowanych jest państwowy deficyt. Przewidują, że skurczy się on o zaledwie 100 mld USD - do 1,2 bln USD - jest to poziom określony w raporcie NABE jako "ekstremalny".

Ankietowani ekonomiści spodziewają się, że wzrosną wydatki konsumenckie na wyposażenie i oprogramowanie, a zyski firm będą nadal rosły. Wydatki przedsiębiorstw do tej pory pomagały w utrzymywaniu popytu na towary produkowane w USA, jest to bardzo istotne dla poprawy sytuacji gospodarczej.


Zobacz również