USB bez tremy

Przedstawiamy wybór dostępnych na naszym rynku urządzeń USB. Jeżeli do tej pory byłeś niedowiarkiem, przekonaj się, że warto zaufać tej technologii.

Przedstawiamy wybór dostępnych na naszym rynku urządzeń USB. Jeżeli do tej pory byłeś niedowiarkiem, przekonaj się, że warto zaufać tej technologii.

Każdy dzień przynosi wiadomości o nowych technologiach, programach i osiągach sprzętu. Przeciętny użytkownik może odnieść wrażenie, że dopiero co kupiony komputer można od razu odsta-wić do lamusa i stanąć w kolejce po następny. Do tej pory użytkownicy Macintoshy byli w tak komfortowej sytuacji, że Apple dbało o jak najdłuższy żywot modeli. Trzy-, czteroletniego Maca można z powodzeniem używać i dziś.

Jednak pojawienie się iMaca i serii G3 "Blue" oznacza konieczność stopniowej zmiany przyzwyczajeń. Każdy użytkownik nowego Maca staje przed pytaniem - skąd wziąć urządzenia peryferyjne, jak korzystać ze starych, czy będzie to opłacalne?

Na szczęście standard USB spotkał się z przychylnym przyjęciem na rynku i pojawiają się nowe urządzenia, a także pomysły, jak wykorzystać USB. W tym zestawieniu skupiliśmy się na pozycjach już dostępnych (nie zapowiadanych) i zgodnych z Macintoshem (z drobnymi wyjątkami, które zaznaczamy). Przedstawiamy również kilka krótkich ocen wybranych pozycji.

Niestety, lista jest już niekompletna, ponieważ codziennie napływają do redakcji wiadomości o kolejnych pozycjach, a termin oddania numeru to rzecz święta.

O USB na pewno będziemy pisać. Na razie życzymy miłej podróży po świecie nowych zabawek dla twojego Macintosha.

Sezon USB uważam za otwarty!

Cyfrowe oko

Kodak DC220 Zoom

To podstawowy aparat z rodziny cyfrowych Kodaków. Ma jednak port USB i zachęcającą cenę (przynajmniej w porównaniu z wyższymi modelami). Nie mieliśmy okazji obejrzeć nowszych wersji tych aparatów (240 i 265), lecz DC220 oferuje jakość zdjęć, która powinna zaspokoić nawet wymagających użytkowników. Od modelu DC260, który już ocenialiśmy (PiMW, luty 1999 r., str. 20) różni go mniejsza rozdzielczość - 1152 na 824 (nieco poniżej miliona pikseli) i zoom (x2). 880 USD może wydawać się sporą sumą, lecz DC220 to jeden z tańszych aparatów cyfrowych. Ponadto złącze USB likwiduje problemy z transferem zdjęć przez czytnik Compact-Flash (dotąd jedyny sposób przesłania zdjęć z Kodaka na Maca).


Zobacz również