Ukradł iPhone'a. Odesłał 11 kartek z ręcznie przepisanymi kontaktami

Złodziej iPhone'a wystraszony pogróżkami ofiary (a może po prostu ruszyło go sumienie) zapełnił 11 stron ręcznie przepisanymi kontaktami.

Telefony kradli, kradną i będą kradli. Na ich odzyskanie nie ma praktycznie żadnych szans. Często strata samego urządzenia nie jest jednak tak dotkliwa, jak strata danych (np. kontaktów) przechowywanych w jego pamięci.

Na tym tle ciekawie prezentuje się niecodzienne zdarzenie, które miało miejsce w Chinach. Niejaki Zou Bin padł ofiarą złodzieja, który ukradł mu iPhone'a. Najbardziej zmartwiła go jednak strata ponad 1000 kontaktów (chyba nie korzystał z możliwości jakie oferuje iCloud). Postanowił więc wysłać na skradziony smartfon następującego SMS-a:

"Wiem, że jesteś mężczyzną, który siedział obok mnie [w taksówce - red.]. Mogę cię zapewnić, że cię odnajdę. Przejrzyj kontakty w moim telefonie, a przekonasz się jakim handlem się zajmuję [dał tym samym do zrozumienia, że ma kontakty z gangami - red.]. Jeżeli jesteś rozsądny, odeślij mi telefon na adres poniżej"

Po kilku dniach otrzymał anonimową przesyłkę. Znalazł w niej kartę SIM ze swojego utraconego iPhone'a oraz...11 stron z przepisanymi ręcznie kontaktami.

Jak widać pogróżki Zou nie wystarczyły do odzyskania telefonu...

Źródło: The Independent


Zobacz również