Ulegając zmysłom

Nowe combo Sony DAV-S500 odtwarza płyty SACD, świetnie wygląda i ma w sobie to coś, co sprawia, że najchętniej nie wychodzilibyśmy z domu.

Nowe combo Sony odtwarza płyty SACD, świetnie wygląda i ma w sobie to coś, co sprawia, że najchętniej nie wychodzilibyśmy z domu.

Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że ten elegancki i delikatny zestaw może pełnić jedynie funkcje dekoracyjne. Niewielkie rozmiary pięciu identycznych głośników, subwoofer w formie spłaszczonego sześciokąta i odtwarzacz przypominający sprzęt serii slim Pioneera nie zdradzają swoich możliwości i mocy drzemiących wewnątrz urządzenia. Już jednak pierwsze uruchomienie po wykonaniu niezbędnych połączeń może sprawić, że DAV-S500 podbije nasze spragnione estetycznych wrażeń oczy i uszy.

BRZMIENIE

Zarówno podczas oglądania filmów, jak i odsłuchu płyt CD oraz SACD odnosi się nieodparte wrażenie, że cały sprzęt znika. Szeroka scena dźwiękowa sprawia, że nawet w niewielkim pomieszczeniu (test przeprowadzany był w pokoju o powierzchni około 20 m2) można poczuć już nie tylko atmosferę sali kinowej, ale wręcz otwartej przestrzeni - wrażenie nie do przecenienia w naszych klaustrofobicznych czasach. Czystość brzmienia i równowaga tonalna zachwycają bez względu na to, jakiej płyty słuchamy. Głośniki tylne zachowują się bardzo dyskretnie, ale pracują na tyle efektywnie, że przód nie tworzy przytłaczającej wszystko ściany dźwięku.

Wrażenie akustyczne zmienia się diametralnie przy odpowiednio wysokim poziomie głośności. Tyły zaczynają się odzywać zdecydowanie i nie mają najmniejszych problemów z nadążeniem za dźwiękiem reprodukowanym przez trzy głośniki przednie. Nic dziwnego, skoro mamy do czynienia ze sprzętem dedykowanym przede wszystkim miłośnikom mocnych wrażeń kinowych. Romantyczne wieczory, które wymagałyby delikatniejszego tła muzycznego, lepiej spędzać przy wysokiej klasy sprzęcie stereofonicznym, a detaliczność brzmienia będzie z całą pewnością bardziej satysfakcjonująca. Subwoofer, jak często bywa w zestawach combo, wydaje się za mocny w stosunku do pozostałych głośników. Brzmi zdecydowanie i potężnie, a w dynamicznych i efektownych scenach potrafi wbić słuchacza w fotel. Zaaferowani akcją toczącą się na ekranie nie zwrócimy prawdopodobnie uwagi na jego przewagę, ale poczujemy się niemile zaskoczeni, jeśli przyjdzie nam do głowy posłuchać jakiejkolwiek płyty z półki "nowe brzmienia". Jazz i muzyka klasyczna powinny dostarczyć samych miłych wrażeń, ale techno rozsadzi nam uszy i zrujnuje dobre stosunki z sąsiadami z dołu (zwłaszcza jeśli nie mamy dywanu...) Wydaje się też, że w zależności od rodzaju słuchanej muzyki czy oglądanego filmu powinniśmy zmieniać ustawienie poszczególnych głośników. Nie ulegajmy jednak pokusie częstych przemeblowań -- na szczęście dawno temu wymyślono tryby DSP. Te oferowane przez DAV-S500 (Cinema Studio EX A, Cinema Studio EX B, Cinema Studio EX C, Virtual Multi Dimension, Virtual Semi Multi Dimension, Small Hall, Large Hall, Jazz Club, Live House, Game, Auto Format Decode, Normal Surround, 2 CH Stereo, Headphone Theater) dostarczają optymalnych wrażeń równie dobrze podczas oglądania filmów fantastyczno-naukowych i musicali, jak i podczas słuchania kameralnych koncertów nagrywanych z wykorzystaniem instrumentów akustycznych.


Zobacz również