Unijne dotacje tylko dla najnowocześniejszych firm

Ministerstwo Rozwoju Regionalnego chce zmienić kryteria dostępu do unijnych dotacji, tak aby wspierały tylko najnowocześniejsze projekty inwestycyjne.

Jak podaje Gazeta Prawna, MRR chce doprecyzować kryteria innowacyjności inwestycji lub nawet całkowicie je zmienić. Chodzi o warunki, jakie muszą spełnić projekty firm, które ubiegają się o unijne dotacje z programu Innowacyjna Gospodarka. Obecnie, aby móc skorzystać ze środków unijnych, firmy muszą wykazać, że będą stosowali najnowsze światowe technologie. W praktyce sprowadza się to do udowodnienia, że technologia, którą chcą kupić, jest znana na świecie krócej niż trzy lata.

Program Innowacyjna Gospodarka miał wspierać najbardziej nowoczesne inwestycje, dzięki którym w Polsce zaczną powstawać przełomowe na swoich rynkach produkty. Tymczasem przegląd projektów, które są do niego zgłaszane, pokazuje, że tak się nie dzieje. MRR zleciło więc przygotowanie ekspertyzy, która pokazałaby, jaka jest naprawdę innowacyjność inwestycji, które ubiegały się o unijne pieniądze. Jej lektura szokuje, bo pokazuje, że wiele starających się o unijne wsparcie firm nie jest zainteresowanych stosowaniem najnowocześniejszych technologii tylko uzyskaniem dostępu do funduszy UE. Dodatkowo okazało się, że trzyletni próg oddzielający technologie innowacyjne i zasługujące na dotacje, od tych, które nie mają szansy na pieniądze unijne, jest całkowicie przypadkowy.

Z informacji Gazety Prawnej wynika, że nowe rozwiązania, określające zasady dostępu do dotacji w programie Innowacyjna Gospodarka, mają wejść w życie przed najbliższymi konkursami, a więc zapewne sierpniem br.


Zobacz również