Uniwersalny tłumacz rodem ze Star Treka już jest!

Skype Translator tłumaczy mowę w czasie rzeczywistym z angielskiego na hiszpański i vice versa. W przyszłości pojawi się obsługa kolejnych języków i zyskamy dostęp do uniwersalnego tłumacza rodem z filmu Star Trek. Z kolei Google nie chce zostać w tyle i udostępniło aplikację mobilną obsługującą m.in. język polski.

Pod koniec ubiegłego roku Microsoft udostępnił wersję beta tłumacza mowy działającego w czasie rzeczywistym. "Dostępność Skype Translator jest uzależniona od wyboru języka, nie od regionu, w którym znajduje się użytkownik" - mówi Marek Zaleski z polskiego oddziału Microsoft. Na razie narzędzie w wersji Public Preview obsługuje dwa języki: angielski i hiszpański. W tych językach można korzystać z usługi tłumaczenia mowy, ale możliwe jest także wysyłanie wiadomości tekstowych. "W Skype Translator wiadomości tekstowe będą tłumaczone na ponad 40 języków" - dodaje Zaleski. Aby przetestować usługę, trzeba wejść na stronę skype.com/en/translator-preview i założyć konto. Ilość dostępnych kont jest ograniczona, a Microsoft planuje analizować testy użytkowników, dzięki czemu będzie mógł jeszcze poprawić tłumacza na czas premiery planowanej na ten rok. W momencie oficjalnego debiutu Skype Translator będzie działać tylko na urządzeniach pracujących pod kontrolą systemu Windows 8.1 lub nowszego.

Na filmie demonstracyjnym udostępnionym przez Microsoft widać, jak skutecznie działa Skype Translator, jeśli tylko mówimy powoli i wyraźnie. Słowa wypowiedziane przez rozmówcę są rejestrowane, konwertowane na tekst, tłumaczone w wersji tekstowej, a następnie wypowiadane przez syntezator w języku osoby znajdującej się na drugim końcu połączenia. Najtrudniejszym zadaniem było opracowanie elementu rozpoznającego mowę, który będzie nie tylko dokładnie zapisywał wypowiadane słowa, ale też potrafił przekształcać je w tekst. Reasumując, rozmówcy korzystający z tłumacza otrzymują zarówno przetłumaczony tekst (chat), jak i dźwięk (rozmowa audio).

Rozwiązanie Microsoftu opiera się na pracach prowadzonych w zaciszu laboratorium badawczo-rozwojowego. Prace nad tłumaczem trwały ponad 10 lat, a niektóre z rozwiązań tłumaczeniowych zostały już zintegrowane w wyszukiwarce Bing i usłudze Bing Translate. "Skype Translator to efekt badań prowadzonych nad rozpoznawaniem mowy, automatycznym tłumaczeniem i technologią uczenia maszynowego" - mówi Marek Zaleski. Co więcej, rozwiązania te usprawniają nie tylko Binga, ale też asystenta głosowego Cortana oraz inne produkty Microsoftu.

Zupełnie jak ze Star Treka

W czasie pisania artykułu kilkadziesiąt tys. użytkowników już zarejestrowało się w Skype Translator, aby przetestować jego możliwości. Nowość Microsoftu opiera się na uczeniu maszynowym (machine learning), co oznacza, że Skype Translator doskonali się przy pomocy zgromadzonego doświadczenia (czyli danych). "Proces ten będzie działał tym szybciej, im częściej program będzie używany" - tłumaczy przedstawiciel Microsoftu.

Skype Translator wyświetla m.in. rozmowę tekstową, dzięki czemu nie tylko usłyszymy, co mówi rozmówca, ale zobaczymy też zapis wszystkich wypowiedzianych słów.

Skype Translator wyświetla m.in. rozmowę tekstową, dzięki czemu nie tylko usłyszymy, co mówi rozmówca, ale zobaczymy też zapis wszystkich wypowiedzianych słów.

Ale warto się zarejestrować nie tylko ze względu na to, że przyczyniamy się do doskonalenia usługi i pomaganiu firmie w realizacji misji związanej z ułatwianiem międzynarodowej komunikacji. W rozmowie z przedstawicielem Microsoft Polska dowiedzieliśmy się, że firma planuje wprowadzać aplikację etapowo, stopniowo dodając nowe języki, przy stałym udoskonalaniu dotychczasowych. Czy pojawi się obsługa j. polskiego? Microsoft wyjawił, że ma zamiar zapoznawać się z opiniami użytkowników, żeby ustalić, które platformy są dla nich najważniejsze, oraz z których języków chcą korzystać. Im więcej użytkowników z Polski wyrazi zainteresowanie usługą, tym większa szansa, że firma zacznie prace nad dodaniem j. polskiego. Swoje sugestie można zgłaszać na stronie skype.com/en/translator-preview.

Skype Translator może przydać się nie tylko osobom prywatnym i firmom, które chcą zwiększyć zasięg nawiązywania znajomości, ale do tej pory napotykały na bariery językowe. Tłumacz Microsoftu może znaleźć zastosowanie w wielu innych scenariuszach - przykładowo rozmowy będzie można zapisywać w formie tekstowej (automatyczna transkrypcja), co docenią firmy prowadzące rekrutacje przez telefon. Ponadto osoby nagrywające podcasty również zrobią użytek z funkcji zapisywania tekstu, co będzie cennym uzupełnieniem nagrania audio. Być może Skype Translator docenią też osoby głuchonieme, ponieważ będą mogły przeczytać to, co mówi ich rozmówca, a następnie odpowiedzieć w formie tekstowej. Nie da się ukryć, że nowość Microsoftu może w dużym stopniu zmienić otaczający świat, czyniąc go jeszcze mniejszym poprzez umożliwienie komunikacji ludziom z różnych zakątków naszej planety. Na myśl o Skype Translatorze do głowy przychodzi nam Uniwersalny Tłumacz ze Star Treka, który służył do tłumaczenia języków mówionych w czasie rzeczywistym i który był używany czy to przez Kapitana Kirka, czy też funkcjonował jako wbudowany system w komputerach znajdujących się na U.S.S. Enterprise NCC-1701-D. A przy okazji: wśród ponad 40 obsługiwanych języków jednym z nich będzie kligoński z kultowej serii sci-fi.

Na razie Skype Translator nie działa idealnie i prawdopodobnie minie dużo czasu, zanim zastosowana technologia uczenia maszynowego rozwinie się do tego stopnia, aby nie popełniać żadnych błędów podczas tłumaczenia. Poza tym, że trzeba mówić wolno, ponieważ dokładność tłumaczeń maleje gdy wypowiadamy więcej słów na minutę, to jeszcze zalecane jest, aby rozmówcy nie stosowali takich wyrażeń jak "um" czy "yyy" lub "ah" w trakcie komunikacji, ponieważ mogą one zmylić aplikację. Pierwsze prezentacje tłumacza Microsoftu były zresztą przeprowadzane już dwa lata temu, ale wtedy zastosowane mechanizmy nie były jeszcze na tyle precyzyjne, aby udostępnić narzędzie użytkownikom.


Zobacz również