Unreal Tournament

  • Ell,

Synonimem sieciowej strzelaniny 3D jest bez wątpienia Quake. Od czasu kiedy pierwsza jego część wygrała z dwuwymiarowym Duke Nukem 3D, po dziś dzień Quake nie miał sobie równych. Jedyną firmą, która odważyła się przeciwstawić temu stereotypowi jest Epic MegaGames. Półtora roku temu po wielu zapowiedziach, oraz wielokrotnie przesuwanych datach premiery światło dzienne ujrzał Unreal. W dziedzinie rozgrywki sieciowej posiadał jednak wiele niedociągnięć, które postanowiono usunąć. Tak narodził się Unreal Torunament.

Synonimem sieciowej strzelaniny 3D jest bez wątpienia Quake. Od czasu kiedy pierwsza jego część wygrała z dwuwymiarowym Duke Nukem 3D, po dziś dzień Quake nie miał sobie równych. Jedyną firmą, która odważyła się przeciwstawić temu stereotypowi jest Epic MegaGames. Półtora roku temu po wielu zapowiedziach, oraz wielokrotnie przesuwanych datach premiery światło dzienne ujrzał Unreal.

Pod względem graficznym po prostu szokował. Nawet dziś gra ta wygląda świetnie i dopiero trzecia część Quake’a zaczyna obierać jej prym. Niestety w sieci Unreal wypadał po prostu kiepsko. Wysokie wymagania sprzętowe oraz niezoptymalizowany pod tym względem kod gry praktycznie uniemożliwiały płynną rozgrywkę przez Internet. Epic wydawał patch za patchem aby sytuacje poprawić, niestety efekty były mizerne. Firma postanowiła się jednak nie poddać i, w chwili, w której niemal wszyscy zapominając o „Nierealnym” oczekiwali na trzecią odsłonę „Wstrząsu”, wydała grę odświeżoną i ulepszoną: Unreal Tornament.

Fabuła UT (o ile można to tak nazwać) jest dosyć prosta. Gracz wciela się w jednego z wojowników by toczyć fantastyczny pojedynek. A jak prezentuje się sama gra? Nie przychodzi mi inny epitet niż określenie ŚWIETNIE!

Podstawowe dwa tryby rozgrywki 'singleplayer’ i 'multiplayer’ dzielą się na: Tournament DeathMatch, Tournament Team Game, Assault, Domination, Capture the Flag oraz Last Man Standing. Szczegółowe ich opisywanie mija się z jednak z celem, ponieważ bez większych problemów można zorientować się o co chodzi w poszczególnych z nich (w ostateczności można skorzystać z pomocy). Tryb dla jednego gracza, dla którego stworzono namiastki fabuły, to seria pojedynków z botami. Poziom ich umiejętności, a co za tym idzie i poziom trudności gry, jest znacznie zróżnicowany. Wystarczy dodać, że istnieje aż osiem stopni trudności oraz opcja automatycznego jej „dostrajania” (jeżeli podwyższymy swoje umiejętności, komputerowy przeciwnik również zacznie grać lepiej). Boty z UT są znacznie inteligentniejsze niż te w Q3, a to za sprawą Stevena Polge’a (autor Reaper Bota – jednego z najlepszych botów do Quake’a 1).

Podczas pojedynków w UT możemy korzystać aż z 13 rodzajów broni. Trzeba przyznać, że niektóre z nich są mało przydatne i pod czas gry raczej się nie przydadzą, ale dopracowanie wizualne wszystkich jest doskonałe. Ogólnie arsenał możemy podzielić na uzbrojenie tradycyjny oraz, bardzo modna ostatnio broń snajperska.

Mapy w UT są, że tak powiem, „z życia wzięte”. Każda z nich ma swoją historię, odpowiednik w realnym świecie. Brakuje nieco typowych aren do walki, ale zaradzić temu można za pomocą, dołączonego do gry, edytora lub po prostu ściągając plansze z Internetu.

Sama gra ma swą fabułę, mapy mają swą historię, także i przeciwnicy nie z naleźli sięw Unreal Turnament przez przypadek. Przed każdą potyczką można się zaopatrzyć w informacje o naszych wrogach.

UT posiada bardzo, bardzo wiele przydatnych opcji. Ekipa z Epic postanowiła do granic możliwości umożliwić kontrolę nad grą użytkownikowi. Można zatem „w locie” zmieniać ustawienia postaci i tempo gry, ustalić jak należy trzymać broń (z prawej, z lewej strony, po środku czy w ogóle ukryta) i milion innych rzeczy. Naprawdę jest się czym zająć. Dodatkowo, za pomocą zaimplementowanego w grze klientowi IRC, możemy wejść na specjalny kanał Unreala.

Graficznie UT jest po prostu obłędny. Mimo iż sam, mający już blisko dwa lata, engine nie zmienił się w porównaniu z Unreal (poza kilkoma poprawkami) skutecznie konkurować na tym polu może jedynie Quake 3. Gra ma rewelacyjne efekty świetlne, których próżno szukać gdzie indziej. Z resztą wszystkie elementy są dopracowane do granic możliwości. Nie zdarzają się bugi w stylu nakładających się tekstur bądź źle zbudowanymi bryłami. Pod tym względem UT po prostu rządzi!


Zobacz również