Upadłości w zaniku

Znowu spadła liczba upadłości. W ciągu dziewięciu miesięcy tego roku zbankrutowało w Polsce 339 firm, o 24% mniej niż w ciągu pierwszych trzech miesięcy ub. roku - wynika z podsumowania, jakie przedstawiła firma Euler Hermes.

Najwięcej upadłości dokonało się w województwach mazowieckim (90), śląskim (42) i dolnośląskim (35). Najmniej - w opolskim (4), świętokrzyskim (6) i podlaskim (9). Autorzy raportu zwracają uwagę, że w przeciwieństwie do wcześniejszego okresu, nastąpił wzrost liczby upadłości w pięciu województwach - warmińsko-mazurskim (o 80%), podlaskim (44%,) opolskim (33%), małopolskim (21%) i lubuskim (7%). Poprawie uległa natomiast sytuacja firm w województwach łódzkim (68% mniej upadłości), kujawsko-pomorskim (-52%), wielkopolskim (-51%) i zachodniopomorskim (-50%)

Najwięcej przypadków bankructwa miało miejsce w sektorze wytwórczym - 135 przypadków (8% mniej niż przed rokiem). Najwięcej upadło firm zajmujących się produkcją mebli (20), maszyn i urządzeń (19) oraz odzieży i obuwia (19).

Duża liczba upadłości miała także miejsce w sektorze usług - 64 przypadki. Najwięcej firm upadło w branży transportowej oraz usług instalatorskich (odpowiednio 11 i 4 upadłości).Wśród firm sektora sprzedaży hurtowej i detalicznej miało miejsce odpowiednio 58 i 37 przypadków bankructwa firm. W sektorze sprzedaży hurtowej najgorzej wypadły branża spożywcza (10) oraz budowlana (7). W przypadku sektora sprzedaży detalicznej najwięcej zbankrutowało firm z branży odzieżowej (9) i artykułów użytku osobistego (5). W budownictwie upadły 44 firmy (13% wszystkich bankructw), o 35% mniej niż przed rokiem.

Najwięcej zbankrutowanych firm to spółki z ograniczoną odpowiedzialnością - 72% wszystkich upadłości w omawianym okresie. 12% przypadków bankructwa dotyczyło osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą, a 7% stanowiły spółki jawne. Jak zwracają uwagę autorzy zestawienia, te proporcje wynikają w dużej mierze z faktu, że stosunkowo łatwo jest przeprowadzić postępowanie upadłościowe wobec spółki prawa handlowego, legitymującej się określonym kapitałem i posiadającej zdefiniowany majątek, oddzielony od majątku prywatnego właścicieli spółki. Zgłoszenie upadłości jest również dla udziałowców spółki tanim i wygodnym sposobem na wyjście z nieudanego biznesu.

Zdaniem autorów raportu trudno już prognozować, aby w kolejnych latach mogły nastąpić dalsze spadki liczby upadłości. Dotychczasowa tendencja utrzymuje się od pięciu lat. Warto także przypomnieć, że liczba upadłości nie pokrywa się w istocie z liczbą bankructw w wyniku oddalenia przez sądy zdecydowanej większości wniosków o ogłoszenie upadłości.


Zobacz również