Urzędniczka przez pomyłkę ujawniła adresy e-mailowe petentów

Pracująca w jednym z Warszawskich urzędów pani popełniła mały błąd. Miała wysłać wiadomość do grupy petentów, ale wpisała ich jako odbiorców DW (czyli CC). W ten oto sposób ich adresy e-mailowe zostały ujawnione każdemu, kto znalazł się na liście.

Jeden z odbiorców zirytował się na to i poinformował nadawczynię o błędzie. Ta przeprosiła, ale winą za niefortunne rozesłanie e-maili obarczyła "błąd techniczny". Odbiorca poczuł się tym niezbyt usatysfakcjonowany i postawił swoiste ultimatum urzędowi. Jego treść w pełnej wersji poniżej (proszę kliknąć, aby powiększyć).

No cóż, trzeba przyznać, że zadośćuczynienie to interesujące, ale nie sądzę, aby urząd się do niego dostosował. Ciekaw też jestem, czy zirytowany odbiorca naprawdę podejmie "kroki formalne". Pozostaje również pytanie, czy pechowa urzędniczka poniesie jakieś konsekwencje "błędu technicznego"?


Zobacz również