VRML - trzeci wymiar Internetu.

Internet jest ''organizmem'' niezwykle skomplikowanym - zapewne niewielu ludzi w pełni rozumie działanie sprzętu i oprogramowania dzięki któremu możemy wysyłać informacje pomiędzy komputerami podłączonymi do tej sieci.

Internet jest ''organizmem'' niezwykle skomplikowanym - zapewne niewielu ludzi w pełni rozumie działanie sprzętu i oprogramowania dzięki któremu możemy wysyłać informacje pomiędzy komputerami podłączonymi do tej sieci.

Mimo to największe "rewolucje" jakich doświadczył Internet możliwe były dzięki rozwiązaniom niezbyt wymyślnym, zdawać by się mogło dzisiaj - oczywistym. Najlepszym tego przykładem jest WWW, którego idea jest tak prosta, że zapewne wielu jeszcze informatyków długo będzie zadawać sobie pytanie "dlaczego ja na to nie wpadłem...".

Oczywiście, tego rodzaju pomysły wydają się trywialne, lecz tak na prawdę wymagają wcale niemałego wysiłku intelektualnego. Związane są bowiem z zupełną zmianą spojrzenia na sieć (być może trzeba by mówić - zmianą filozofii). W momencie swego powstania Internet postrzegany był przez swoich użytkowników na sposób niejako fizyczny, jako zbiór połączonych ze sobą komputerów. Rozpowszechnienie WWW spowodowało iż komputery tworzące sieć przestały być ważne. Teraz podstawową jednostką stały się strony WWW pogrupowane w "site'ach". Dzięki temu, oraz dzięki niezwykłej wygodzie korzystania z hiperpołączeń dostępnych na owych stronach, można traktować Internet jako homogeniczną całość, niemalże jak olbrzymią książkę.

Podejście to, pomimo że dość wygodne i naturalne dla większości ludzi, okazuje się być jednak niewystarczające. Podstawowym zarzutem jaki wysuwa się przeciwko WWW to niezbyt dobre odniesienie tej usługi do świata rzeczywistego. Można oczywiście dyskutować o tym czy sieć powinna być "wirtualnym" odwzorowaniem realnego świata, jednak pogląd ten ma dość liczną rzeszę zwolenników. Dość wspomnieć tu choćby miłośników SF. Ich "idealna" sieć została już dawno opisana przez autorów literatury Cyberpunk - mam tu na myśli przede wszystkim Williama Gibsona.

Poza względami "ideologicznymi" mamy także pewne aspekty stricte praktyczne. Ot choćby kwestia wyszukiwania danych - jedyną metodą identyfikacji dokumentu WWW jest jego adres odpowiadający adresowi pocztowemu. Niestety nie jesteśmy zbyt przyzwyczajeni do korzystania z tego rodzaju "określeń lokalizacyjnych". Położenie obiektów określamy najczęściej na sposób opisowy, na przykład "taki domek z czerwonym dachem na prawo od poczty".

Tego rodzaju opis, nie do pomyślenia w przypadku stron WWW, jest zaś zupełnie naturalny w świecie VRML.

VRML

VRML to skrót nazwy Vitual Reality Modelling Language, którą ochrzczono powstały w 1994 roku język pozwalający na opisywanie dowolnych obiektów trójwymiarowych. Jego nazwa sugeruje bliski związek z językiem HTML używanym do opisu stron WWW. Podobieństwa są jednak niewielkie. Podstawową cechą charakteryzującą oba języki jest to, iż jednym z celów jakie postawili przed sobą ich projektanci było zminimalizowanie ilości informacji przesyłanych przez łącza sieciowe. Dzięki temu w przypadku HTML strona WWW nie jest przesyłana w postaci mapy bitowej, lecz jako ciąg znaków składających się na tekst i komendy formatujące, które zostaną zamienione na stosowny obraz dopiero przez przeglądarkę na komputerze odbiorcy. W VRML zaś odpowiednie komendy pozwolą przeglądarce na "utworzenie" szeregu trójwymiarowych brył, które mogą być następnie oglądane pod dowolnym kątem i z dowolnej odległości.

VRML powstał dzięki okrojeniu języka programu Open Inventor znanego posiadaczom komputerów Silicon Graphics. Mamy w nim do dyspozycji trzy rodzaje komend (nazywanych tutaj węzłami) - tworzące obiekty trójwymiarowe (także światła i kamery), pozwalające manipulować nimi (skalować, przesuwać itp.), wreszcie zaś umożliwiające zorganizowanie pozostałych komend w strukturę drzewiastą, co znacznie ułatwia pracę nad projektem. Przykładowy "program" w VRML, tworzący czerwoną kulkę, wygląda następująco :

#VRML 1.0 ascii

material

{

specularColor 1 0 0

}

sphere

{

radius 2

}

Jak widać tworzenie dokumentów w VRML przypomina nieco programowanie w języku wysokiego poziomu, takim jak na przykład C++. Ręczne "budowanie" co bardziej skomplikowanych wirtualnych światów może wydawać się bardzo uciążliwe. Na szczęście jednak, w odróżnieniu od HTML, na rynku znajduje się już dość dużo niezłych (acz drogich) programów graficznych, a także konwerterów, pozwalających "przetłumaczyć" na VRML plik zapisany przez 3D Studio czy też Auto Cada. Nie są one jeszcze doskonałe - w większości przypadków niezbędne są jeszcze ręczne poprawki, uwalniają jednak od pracy rzemieślniczej i pozwalają uwolnić wyobraźnię...

Nie tylko dodatkowy wymiar

Po cóż zaś uwalniać wyobraźnię? Cóż, VRML pozwala na stworzenie praktycznie dowolnej bryły trójwymiarowej. Można zatem wyobrazić sobie "wirtualne" rzeźbiarstwo czy też architekturę. Osiągnięcia artystów, którzy zamienili dłuto na myszkę i klawiaturę można było podziwiać na dwóch ostatnich festiwalach Virtual Futures, zaś kilka firm wykorzystuje już VRML do prezentacji sprzedawanych przez Internet projektów architektonicznych.

Gdyby jednak możliwości języka kończyły się tutaj, to nie miałby większego sensu wstęp do tego artykułu traktujący o zmianie "filozofii percepcji sieci". Na szczęście jednak do dyspozycji twórców wirtualnych światów stoi kilka specjalnych komend, czyniących z przeglądarki VRML narzędzie rzeczywiście interaktywne.

Przede wszystkim użytkownik korzystający z przeglądarki może dowolnie zmieniać punkt, z którego ogląda świat trójwymiarowy. W efekcie daje to wrażenie "zanurzenia" w stworzonym świecie. Dodatkowo kliknięcie na jakimś obiekcie (bądź też "wkroczenie" doń) może spowodować "przeniesienie" użytkownika do innego świata VRML, bądź też dokumentu WWW.

Jeszcze ciekawsze możliwości daje nam, nie będący co prawda jeszcze standardem, VRML 2.0 (stworzony przez Netscape Communications i nazywany przez tą firmę mianem Moving Worlds). Pozwala on bowiem na wprawienie stworzonych obiektów w ruch i tym samym ożywienia utworzonego świata!

W chwili obecnej światy jakie można utworzyć z pomocą VRML są z konieczności stosunkowo prymitywne - ograniczenia stawiane przez język są bowiem dość spore. VRML jest jednak ciągle rozwijany. Nie tylko zresztą przez duże korporacje, takie jak wspomniany już Netscape, ale także przez "zapaleńców" wymieniających swoje idee na łamach konferencji www-vrml (administrowanej przez Marka Pesce ).

W tej chwili prowadzone są prace mające na celu zwiększenie interaktywności światów. Trudno bowiem bardziej polepszać jakość obrazu generowanego przez przeglądarki, gdyż ta limitowana jest szybkością dzisiejszych komputerów. .Docelowo przeglądarki VRML mają umożliwić użytkownikom danego świata wzajemną interakcję, jak na przykład "widzenie się" i rozmowę. Pozwalać też mają na manipulację różnymi obiektami - podnoszenie, przesuwanie przedmiotów itp. Dotychczasowe eksperymenty z tego rodzaju systemami dawały użytkownikom jedynie "świat" dwuwymiarowy, jak na przykład usługa Worlds Away udostępniona subskrybentom CompuServe.

Jak to zobaczyć?

Do oglądania , czy też raczej eksploracji , światów VRML potrzebna nam jest przeglądarka. Większość z nich jest na szczęście bezpłatna i dostępna na wielu popularnych serwerach FTP. Najwygodniejsze są niewątpliwie te, działające jako moduły (plug-ins) tradycyjnych przeglądarek WWW. Dla Netscape Navigatora istnieje doskonały program Live 3D potrafiący wyświetlać pliki VRML 2.0, można go "ściągnąć" z serwera Netscape Communications. Użytkownicy Microsoft Internet Explorera powinni natomiast czym prędzej zaopatrzyć się w wersję 3.0 tego programu zawierającą wbudowany moduł VRML

Po co to wszystko

Niektórych może to zmartwić, ale jak na razie VRML służy prawie wyłącznie rozrywce. Oczywiście, teoretycznie istnieją bardzo duże możliwości jego wykorzystania w prezentowaniu danych bardzo "poważnych" takich jak schematy konstrukcyjne, czy też modele cząsteczek, jednak jak na razie osobom zainteresowanym tego rodzaju tematyką w zupełności wystarcza WWW. Co innego gracze , ci bardzo szybko docenili potencjał tkwiący w VRML , czego efektem kilkanaście działających gier typu MUD, wykorzystujących nieco zmodyfikowane wersje języka do zobrazowania otoczenia w którym znajduje się gracz. VRML popularny jest też wśród twórców sieciowych reklam i bywa używany do uświetniania tradycyjnych stron WWW, ot choćby do efektownego zaprezentowania logo firmy. W ten sposób, używając jednocześnie możliwości wklejenia okienka VRML w stronę WWW można osiągnąć bardzo ciekawe efekty.

Do wizji twórców pierwszej wersji języka, czyli sieci złożonej wyłącznie z trójwymiarowych światów, jeszcze daleko. Mimo to warto zainstalować na swoim komputerze przeglądarkę VRML, a nuż się przyda...

Spis adresów wartych odwiedzenia

ICM Warszawa - ftp://ftp.icm.edu.pl - wiele dobrych przeglądarek VRML, w tym VR Scout i Live 3D.

Virtual Reality Modeling Language (VRML) Forum - http://vrml.wired.com

Squirell Internet - www.squirell.com.au/virtualreality - ciekawe światy VRML i przewodnik dla początkujących

VRML Foundry - dobry punkt startowy dla uczących się VRML - http://www.mcp.com/general/foundry

VRML Repository - tamże specyfikacje języka i odnośniki do stron, z których można ściągnąć przeglądarki- http://www.sdsc.edu/vrml

VRML Site of the Week - czasem można tu trafić na rzeczywiście interesujące światy - http://www.iworld.com/netday/vrml.html

Virtual Reality Center - http://www.newtype.com/NewType/vr/index.html

Instant VRML Home World - pozwala utworzyć i za darmo udostępnić w Internecie własny świat VRML - http://www.aereak.com/instant/

MeshMart VRML - http://cedar.cic.net/~rtilmann/mm/vrml.html

Netscape Communications - http://home.netscape.com/comprod/products/navigator/live3d - podręcznik VRML 2.0 i kilka efektownych przykładów


Zobacz również