Vint Cerf: w Sieci potrzebne są ograniczenia prędkości

Vint Cerf, jeden z "ojców" Internetu i główny ideolog Google'a, skomentował wyrok amerykańskiej Federalnej Komisji Komunikacji w sprawie Comcastu (FCC zabroniła firmie "przycinania" łączy osobom szczególnie aktywnie korzystającym z usług P2P). Zdaniem Cerfa, ograniczanie ilości przesyłanych danych jest złą strategią, która się nie sprawdzi.

Proponuje on, by dostawcy sprzedawali łącza o pewnej minimalnej przepustowości, ale bez ograniczeń ilości informacji.

Zdaniem Cerfa "prawdziwym pytaniem, które trzeba sobie zadać, nie jest 'czy' ale 'jak' operatorzy mają zarządzać łączami". Uważa on, że usługodawcy muszą mieć prawo decydowania o priorytetach ruchu, ale przy ich ustalaniu nie powinni brać pod uwagę aplikacji, z jakich korzystają użytkownicy, lecz dostępność danych.

Innymi słowy, jeśli dana sieć zapewnia najszybszy dostęp do statycznych witryn WWW, to właśnie one powinny być traktowane priorytetowo. Z kolei inna sieć priorytetowo potraktuje dane audio czy wideo, gdyż to do nich właśnie jest najszybszy dostęp. Jednak, jak podkreśla Cerf, gdy już ISP zdecyduje, jaki rodzaj danych ma u niego priorytet, to powinien ustawić go bez względu na aplikację, której użytkownicy używają, by z danych tych skorzystać. Zauważa on także, że priorytety powinny być dynamicznie zmieniane, w zależności od sytuacji w Sieci.

O sprawie firmy Comcast pisaliśmy szerzej w tekście "Przegrana Comcastu porażką Internetu?".


Zobacz również