Viper Racing

Viper to przepiękny samochód, a gra Viper Racing poza piękną grafiką odznacza się jeszcze sporym realizmem. Naturalnie jeżeli jesteś raczej "potrzebujesz prędkości" niż odzwierciedlenia praw fizyki możesz wyłączyć zbędne opcje:)

Na wstępie pragnę zaznaczyć, że nie przepadam za wyścigami i symulatorami. Oczywiście żywię pełen szacunek dla gier takich jak NASCAR i Indy Car Racing i potrafię zrozumieć dlaczego niektórzy szaleją na punkcie tak realistycznych symulacji. Dla mnie są one po prostu nudne. Jednak zawsze podobały mi się gry takie jak wszystkie części Need For Speed, i właśnie Viper Racing.

Viper Racing został stworzony przez niektórych z założycieli Papyrusa. Dzięki temu powstały całkiem poważne wyścigi, z bardzo realistycznie odwzorowanymi prawami fizyki, i realistycznymi modelami zniszczeń. Wyłączyłem to wszystko – ale oczywiście nie od razu. Miałem straszną ochotę zrobić coś nowego, i pościgać się z włączonym realizmem. Niestety, Viper Racing spowodował, że czułem się zbyt bezpiecznie.

Komputerowe AI jest po prostu zabójcze. Przywykłem już do fachowych kierowców komputerowych, którzy w każdy zakręt wchodzą z precyzją, którą tylko android mógłby osiągnąć. Kierowcy elektroniczni w Viper Racing wchodzą i wychodzą z zakrętów na wszystkich ośmiu torach, w typowo wyścigowy sposób i gdy zbaczają z dobrej pozycji, tuż przed ciasnym zakrętem, tylko po to, by zajechać ci drogę. Grając z włączonym realizmem i uszkodzeniami, rajdy kończyłem w powolnym, rozwalonym wraku – a komputerowi kierowcy zostawili mnie daleko w tyle. A wtedy wyłączyłem uszkodzenia i nareszcie się im odpłaciłem. Nie wiem jak dla was, ale dla mnie miodzio.

W trybie arcade, Viper Racing okazał się być po prostu genialny zarówno w Career jak i w Quick Race. Niezwykły realizm w odzwierciedleniu praw fizyki i realistyczny model jazdy nadal pozostaje, i jest doskonale widoczny, gdy toczysz zaciekłą walkę z drogą, i innymi przeciwnikami – oraz z własnym pojazdem w trybie Ghost. Viper nie wybacza łatwo popełnionych błędów i ta gra doskonale to ukazuje. Wejdź w zakręt w złą stronę, a nim się spostrzeżesz, twój tył rozwali barierkę zabezpieczającą i wylecisz z drogi.

Konieczne jest dokładne poznanie Vipera, i nauczenie się precyzyjnego kierowania pojazdem. Jeśli Ci się to uda, to wygrywanie wyścigów przestanie być aż takim problemem. W trybie Career, zaczynasz z jednym samochodem, jeżdżąc w klasie Amateur. Gdy wygrasz kilka wyścigów, i zarobisz trochę forsy, będziesz mógł dokupić trochę bajerów do swojego autka ( w sumie jest ich 40). Fajnie jest sprawdzać co każdy nowy zakup wyczynia z prędkością i sterownościa twojego pojazdu. Po wygraniu wszystkich wyścigów w danej klasie, awansujesz do następnej. Od Amateur, poprzez Club, Pro, aż do GT (Grand Touring).

Gra po sieci (LAN) toczy się szybko i płynnie. Tory wyglądają trochę lepiej niż w NFS2, ale jednak trochę gorzej niż w NFS3. Tak samo jest z szybkimi (DSL, kabel, ISDN, czy T1) połączeniami poprzez TCP/IP. Natomiast gra poprzez modem, czy to poprzez IP, czy kabel, mija się z celem. Grać się da, ale przeskoki grafiki są po prostu żenujące.

W porównaniu z Viper Racing, NFS3 ma lepszą grafikę, i ładniejszą kabinę kierowcy (właściwie to kokpity w Viperze są dosyć niedopracowane). Viper wygrywa jednak pod względem realizmu, oddziaływania praw fizyki, AI komputera, i ilości modyfikowalnych opcji (jest nawet zestaw malarski, dzięki któremu możesz pomalować swój samochód). Wydaje mi się jednak, że z Viper Racing, ciężką pracą można było wycisnąć jeszcze więcej.


Zobacz również