W Rumunii doceniono piractwo

Microsoft co chwila inwestuje w nowe rynki - jedną z jego najnowszych inwestycji jest otwarte w Bukareszcie, stolicy Rumunii, globalne centrum wsparcia technicznego firmy. Bill Gates, który uczestniczył z tej okazji w spotkaniu z przedstawicielami najwyższych rumuńskich władz, dowiedział się od nich, że prężnie działająca branża IT w tym kraju rozwinęła się... dzięki piractwu oprogramowania.

Traian Basescu, prezydent Rumunii, powiedział: "Piractwo pomogło młodemu pokoleniu odkryć komputery. Pomogło w rozwoju branży nowych technologii w Rumunii.", Zdaniem prezydenta Basescu, piractwo pomogło Rumunom poprawić ich kreatywny potencjał, wkładany w rozwój przemysłu IT, dzięki czemu ten ostatni stał się znany na całym świecie.

Gates nie skomentował wypowiedzi rumuńskiej głowy państwa. Można jednak przypuszczać, że był wypowiedzią prezydenta mocno zaskoczony, zważywszy na fakt, iż Microsoft w ostatnim czasie wzmógł wysiłki mające na celu ograniczenie piractwa komputerowego (więcej informacji znaleźć można w tekście "Vista - legalna albo żadna").

Rumunia od początku 2007 r. należy do Unii Europejskiej. Ustawodawstwo antypirackie obowiązuje w tym kraju od 10 lat, nie przynosi jednak oczekiwanych rezultatów. Szacuje się bowiem, iż ok. 70 procent oprogramowania używanego w Rumunii to nielegalne kopie (ich dystrybutorzy odwiedzają wręcz budynki biurowe w centrum Bukaresztu, sprzedając płyty z pirackimi programami).

Więcej informacji: Reuters


Zobacz również