W UK będą wysyłane listy do osób pobierających nielegalnie multimedia

W Wielkiej Brytanii odbyło się spotkanie przedstawicieli firm dostarczających Internet z delegatami przemysłu rozrywkowego. Debata dotyczyła nielegalnego ściągania filmów i muzyki. Efekt? Pomysł wysyłania "listów edukacyjnych".

W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele takich providerów jak BT, Sky, TalkTalk czy Virgin Media. To właśnie oni będą wysyłać w przyszłym roku listy do osób piratujących multimedia. Jak ma to działać? Dostawca sieci sprawdza - przy użyciu różnych środków - czy posiadacz danego adresu IP nie pobiera filmów i muzyki. Jednym ze sposobów identyfikacji tego procederu jest "podsłuchiwanie" ruchu na torrentach i sieciach p2p. Po wykryciu nielegalnego pobierania zapisywane są wszystkie dane - adres IP, data i czas downloadu, a także nazwa i rodzaj pliku. Następnie provider identyfikuje odbiorcę po IP i wysyła mu list - tradycyjny lub e-mailowy.

W liście nie będzie oskarżeń pod adresem żadnej konkretnej osoby - jego treść ma mówić tylko o stwierdzeniu nielegalnego pobierania z danego IP. Podawane są także wspomniane wyżej dane. List kończy się opisem prawnych konsekwencji takiego postępowania. Korespondencja ma być ostrzeżenie, skłaniającym do zaprzestania pobierania z nielegalnych źródeł. Nadto providerzy będą tworzyć bazy danych adresów IP, które zidentyfikowano jako łamiące prawa autorskie. Pozwoli to na podejmowanie działań prawnych przeciwko nim. Jednak deklarują oni, że wyślą do jednego użytkownika maksymalnie cztery listy, a potem dalsze działania przechodzą w gestię BPI (brytyjski przemysł muzyczny) oraz Motion Picture Association (ochrona praw autorskich dot. filmów).

Pierwsze listy-alerty mają zostać wysłane w 2015 roku. Jak na razie projekt ten budzi mieszane uczucia.


Zobacz również