W cieniu Imperium...

Gdy w połowie lat siedemdziesiątych w głowie 36 letniego Kalifornijczyka zrodził się pomysł nakręcenia filmu łączącego bajkowość średniowiecznych eposów z technologicznym sztafażem literatury science-fiction nikt nie przypuszczał, że powstanie kultowe dzieło pop kultury ostatnich dwóch dekad dwudziestego wieku.

Gdy w połowie lat siedemdziesiątych w głowie 36 letniego Kalifornijczyka zrodził się pomysł nakręcenia filmu łączącego bajkowość średniowiecznych eposów z technologicznym sztafażem literatury science-fiction nikt nie przypuszczał, że powstanie kultowe dzieło pop kultury ostatnich dwóch dekad dwudziestego wieku.

Genialna wizja wielkiego twórcy.

W 1976 roku George Lucas był mało znanym reżyserem, o niewielkim, choć interesującym dorobku. Takie jego wcześniejsze filmy jak "THX 1138", czy "American Graffiti" znalazły swoje niekwestionowane miejsce w dorobku amerykańskiego kina. Co ciekawsze docenione zostały nawet w większym stopniu dzisiaj, niż przed laty. Dopiero jednak "Gwiezdne Wojny" stały się przełomem w karierze reżysera i rozsławiły go na całym świecie. W scenariuszu "Star Wars" Lucas posłużył się ogranymi schematami i motywami, znanymi od początku dziejów teatru, literatury i kina.

"Gwiezdne Wojny" są bowiem unowocześnioną średniowieczną historyjką o dzielnym, młodym rycerzyku, pięknej księżniczce i złym władcy. Bohaterowie latają hiperprzestrzennymi statkami kosmicznymi miast dosiadać cisawych rumaków, a istotne spory załatwiają przy użyciu miecza, co prawda świetlnego. Mamy tu wątki biblijne, mitologiczne, westernowe i zaczerpnięte z bajek dla dzieci. Akcja filmu toczy się wokół wędrówki bohatera, poszukującego swego nieznanego ojca, śpieszącego na ratunek ukochanej, oglądanej tylko na holograficznym obrazku. Nasz idol podróżuje wraz z dwoma wiernymi giermkami-droidami (para ta przypomina wszystkie filmowe i literackie duety, to jednocześnie Flip i Flap, a nawet Don Kiszot i Sanczo Pansa). Czy jednak nie odczuwamy, iż za dużo tu wszystkiego dobrego? Tym niemniej obraz był podany w tak typowy, dla Hollywood, atrakcyjny sposób, że miliony widzów na całym świecie zakochały się w filmie od pierwszego seansu!

"Gwiezdne Wojny" stały się kultowym filmem pokolenia, całej generacji ówczesnych dziesięcio-, pietnasto-, czy dwudziestolatków. Do dziś dziesiątki osób na pamięć zna cytaty z filmu, opowiada całe sekwencje, śledzi pozaplanowe losy bohaterów. Ewenement stanowi fakt, iż fabuła, znajdująca się na granicy kiczu nigdy nie przekraczała linii dobrego smaku! Dzieło Lucasa w jednakowym stopniu uwiodło dzieci jak i dorosłych. Wcześniej udawało się to tylko Chaplinowi.

Dla wielu Lucas stał się nawet wizjonerem i prorokiem przemian, jakie przetoczyły się pod koniec lat osiemdziesiątych w Europie. Wraz z rozpadem bloku sowieckiego wolność odzyskały okoliczne państwa. "Imperium zła i ciemności", jak nazywał ZSRR były prezydent USA Ronald Reagan, rozpadło się nie wskutek ataku z zewnątrz lecz raczej z powodu "podgryzania" syberyjskiego niedźwiedzia przez okoliczne niewielkie państwa. Niczym małe, futrzane Ewoki ze swymi drewnianymi dzidami, pokonaliśmy Imperatora, z całą jego wytrenowaną armią i arsenałem środków technicznych.

Czy zatem końcowe sceny "Powrotu Jedi" wpłynęły na upadek komunizmu, czy też tylko George Lucas w proroczy sposób przewidział wydarzenia, które nastąpiły? Oceną pozostawiamy Czytelnikom.

Nikt nie wie co nas czeka...

Od kilkunastu miesięcy wiadomo już, że Lucas zamierza nakręcić kolejne części Gwiezdnej sagi - zarówno te wcześniejsze, których akcja będzie rozgrywała się przed znanymi już nam filmami, jak i następne epizody opowiadające jak potoczyły się losy Imperium i Rebelii, po śmierci Vadera i Imperatora.

"Wcześniejsze" części - tzw. "Prequels" - są już w fazie przygotowań do produkcji. Krążą liczne plotki co do ewentualnej obsady, treści czy samej technologii jaka ma zostać użyta przy ich tworzeniu, a nawet wynaleziona na potrzeby tych filmów. Ich akcja toczyć się będzie 30-40 lat przed wydarzeniami. dotychczas znanymi nam z Trylogii. Głównymi bohaterami będą młody Anakin Skywalker - ojciec Lei i Luke'a (zanim, skuszony ciemną stroną mocy, przeistoczył się w złego Dartha Vadera) oraz Ben OB1 Kenobi (czyżby jeden z pierwszych klonów?). Zobaczymy też takie postacie, co do których widzowie odczuwali "pewien niedosyt" jak np. najbardziej tajemnicza postać galaktyki - słynny łowca nagród Boba Fett (w Edycji Specjalnej widzimy go znacznie częściej niż w pierwotnej wersji Trylogii).

Wiele emocji wzbudza domniemana obsada przyszłych filmów. Plotki głoszą, że młodego Kenobiego może zagrać reżyser szekspirowskich adaptacji, sam Kenneth Branagh (prywatnie mąż Emmy Thompson), zaś Liam Neeson (...tak, tak - ten od "Listy Schindlera") wcieli się w starego Mistrza Jedi, nauczyciela obu niesfornych młodzieńców, przyjaciół Anakina i Bena. W Internecie można znaleźć nawet domniemane propozycje wysokości honorariów przeznaczonych dla obu wyżej wymienionych, sławnych aktorów! Może to być pewnym zaskoczeniem, zwłaszcza w obliczu zapowiedzi samego Lucasa, iż zamierza zatrudnić mało znanych aktorów, podobnie jak postąpił w 1976 roku przy Gwiezdnych Wojnach. Wiadomo także, że w zapowiadanych filmach poznamy nastoletnią matkę Luke'a i Lei (w sieci Internet bywa nazywana Królową - chyba słusznie, skoro ma być matką Księżniczki). Przewidywane dwie kandydatki do tej roli to Natalie Portman ("Leon Zawodowiec", "Marsjanie Atakują") oraz Kirstin Scott Thomas ("Angielski Pacjent").

Głównym miejscem akcji będą pustynna planeta Tatooine i przyszła siedziba Imperatora - Coruscant. Sama akcja ma dotyczyć takich elementów z Lucasowskiej wizji kosmosu jak Wojny Klonów, upadek Republiki i rozbicie klanu Rycerzy Jedi. Będzie to oczywiście tylko tło dla losów głównych bohaterów.

Faza pre-produkcji pierwszego z filmów trwa już od kilku miesięcy. Same zdjęcia mają się rozpocząć 8 września br., w studiach Leavensdon pod Londynem i potrwają prawie rok. Przewidywana data wejścia filmu na ekrany to Maj 1999.

Kolejne dwie części czekają na razie aż nadejdzie ich czas, co oznacza w dużej mierze upowszechnienie cyfrowej techniki video. Ma to pomóc w łatwiejszym, tańszym i płynniejszym łączeniu obrazów typu CGI, czyli wygenerowanych przy użyciu komputera, z sekwencjami kręconymi "na żywo" na planie filmowym. Podobnie jak w dotychczasowych częściach trylogii, przy tworzeniu których opracowano wiele nowych usprawnień technologicznych (np.: system Vista Vision, w którym zdjęcia układają się nie wzdłuż lecz w poprzek taśmy filmowej), tak i tym razem należy spodziewać się wielu nowinek i patentów. Dwa następne filmy (tzn. część druga i trzecia) będą w większym stopniu niż dotychczas korzystać z najnowszych metod realizacji obrazów kinowych. Obyśmy tylko nie doczekali się przypadkiem kosmicznych Toy Story!

Oczywiście ogromną rolę odegrają efekty specjalne. Możemy spodziewać się pierwszoplanowych postaci w całości wyczarowanych w pamięci komputerów! Nie oznacza to całkowitej eliminacji żywych aktorów, a jedynie ograniczenie ich udziału.

Jeszcze dawniej temu, gdzieś w odległej Galaktyce...

"Prequele" mają różnić się od swego pierwowzoru odmiennymi, nieznanymi dotychczas pojazdami, robotami i całym arsenałem zabawek tak charakterystycznych dla science-fiction. Technika ma być "prymitywniejsza", mniej rozwinięta. Pokazany świat będzie przecież o 20, czy 40 lat młodszy, stąd pojawią się różnice takie jak np. między współczesnym superekspresem TGV, a parowozem z czasów Drugiej Wojny Światowej. Może dzięki temu uda się uniknąć takich nielogiczności jak np.: w drugim "Obcym" (Aliens), gdzie bohaterka, pogrążona przez 70 lat w hibernacji, po przebudzeniu bez problemu odnajduje się w zastanej rzeczywistości, co więcej umie obsługiwać swobodnie maszyny i pojazdy, a nawet od razu znajduje pracę!

Wcześniejsze "dalsze ciągi" czyli prequele mają być pesymistyczne w wymowie, mroczne, ponoć także bardziej cyberpunkowe. Dotykać będą wielu tematów budzących dziś emocje i niepokoje społeczne: lawinowego rozwoju technologii, ekologii i niszczenia środowiska naturalnego, eksperymentów genetycznych, klonowania - przecież wszyscy szturmowcy Imperium są klonami (to taki modny ostatnio temat - kolejny, czwarty "Obcy" ma również o tym opowiadać)!

Na ile filmy te spełnią pokładane w nich nadzieje i oczekiwania przekonamy się już w 1999 roku. Na razie George Lucas reanimacją Trylogii wyrobił sobie kolejne pokolenie fanów i zdobył ogromne fundusze niezbędne do realizacji swych dalszych pomysłów. O ile emocje towarzyszące wprowadzeniu filmów na nowo do kin opadły kilka tygodni temu, to producenci bynajmniej nie zasypują gruszek w popiele. Ruszyła na nowo gigantyczna machina przemysłu rozrywkowego, tonami produkująca zabawki i gadżety, figurki, modele, komiksy, książki, gry planszowe i komputerowe. Zapowiadane jest już nawet wydanie "Star Wars - Special Edition" na dyskach wideo i kasetach VHS, a może nawet na DVD!

Gratka dla graczy

Cała atmosfera jest stale podgrzewana opóźnianiem premier oczekiwanych od dawna gier "X-Wing vs. Tie Fighter", czy "Dark Forces II - Jedi Knight". Ten pierwszy tytuł to kontynuacja serii kosmicznych symulatorów, tym razem w wersji sieciowej, dla wielu graczy. Zaś "Rycerz Jedi" to trójwymiarowa "strzelanka" typu "First Person" - ponoć będzie to pierwszy poważny konkurent "Quake'a". Prawdopodobnie gra dostępna będzie również w wersji sieciowej, z edytorem poziomów. Wielbiciele strategii z utęsknieniem czekają na "Rebellion" - wieloosobową grę wojenno-ekonomiczną, rozgrywaną w czasie rzeczywistym. (Taki "Red Alert" w dekoracjach z Gwiezdnych Wojen). Możliwe, iż gdy będziecie czytać ten numer CYBERA, wymienione gry będą już od dawna w czytnikach CD.-ROM Waszych komputerów. Jak na razie na rynku pojawiła się rewelacyjna strzelanina "Shadows of the Empire". Przeznaczona pierwotnie tylko na Nintendo Ultra 64 - najpotężniejszą z konsol wideo, podbije z czasem też rynek PC - program jest bowiem konwertowany na platformę x86 (wbrew wcześniejszym zapowiedziom). W grze widzimy świat pokazywany oczyma bohatera - poruszamy jak w "Doomie"; lub (jak kto woli) śledzimy go zza pleców - jak np.: w "Tomb Raider" czy "MDK" . Po za tym jeździmy i latamy różnymi pojazdami. Efekt piorunujący! Jeśli konwersja będzie udana to zanosi się na wielki sukces! Zapraszam do uważnego śledzenia stron WWW zarówno firmy Lucas Arts jak i Nintedo oraz wszystkich witryn pajęczyny poświęconych wersjom demonstracyjnym i shareware'owym gier. Niech Moc będzie z Wami!

Wybraliśmy dla Was kilkanaście stron WWW poświęconych szeroko rozumianej tematyce naszego ulubionego filmu. Znależliśmy ponad 800 stron! Część z nich to strony wyłącznie tekstowe, o charakterze leksykonów czy encyklopedii wszechwiedzy o Gwiezdnych Wojnach, ich bohaterach, postaciach drugo- i trzecio-planowych, pojazdach, gadżetach itp. oraz spekulacjom co do przyszłych części. Na naszym dysku CD-ROM znajdziecie najciekawsze polskie "miejsca-w-sieci", o gwiezdnej tematyce.

Czytajcie i oglądajcie:

1.http://www.axess.com/rudedog/wars.htm - wiele informacji o postaciach i pojazdach

2.http://www.jedinet.com - cała łańcuch różnych miejsc w Sieci, połączonych ze sobą

3.http://www.jedinet.com/prequels/ - świetna, godna polecenia strona poświęcona przyszłym częściom G.W.

4.http://www.movietunes.com/soundtracks/1977/starwars/cdart.html - tu mamy wszystko o muzyce do filmów, można też jej posłuchać w standardzie RealAudio

5.http://www.cnn.com/EVENTS/1997/star.wars.anniversary - jak zwykle CNN podaje wiarygodne informacje, bardzo efektowna graficznie i profesjonalnie przygotowana strona WEBu

6.http://www.foxfilm.de - bardzo dobry serwer wytwórni Fox, uwaga: niemieckojęzyczny

7.http://www.starwars.com - to chyba najlepiej znane miejsce w sieci, oficjalny Site Gwiezdnych Wojen, duża ilość linków do innych miejsc

8.http://www.thx.com/ - oto serwer należącej do George Lucasa firmy THX, która opracowała np. system dźwięku do Edycji Specjalnej

9.http://www.lucasarts.com/ - producenta gier LucasArts nie trzeba chyba przedstawiać nikomu

10.http://www.ldlhr.com/ - połączone serwery wytwórni ILM i labolatorium dźwięku SkywalkerSound

11.http://outland.cyberwar.com/~smad//Prequels.html - "niezależna" strona WWW poświęcona prequel'om czyli "dalszym ciągom"

12.http://wwwserv.caiw.nl/~jdbruijn/ - miejsce tylko dla lojalnych poddanych Imperatora

13.http://www.geocities.com/Area51/6571/storm.htm - doskonały Site o Żołnierzach Imperium, masa niezłych linków

14.http://www.trailerpark.com/phase2/wow/fett.htm - jedna z ok.40 stron których bohaterem jest najbardziej tajemnicza postać G.W. - BOBA FETT

Powyższa lista nie wyczerpuje nawet jednej setnej tego co możecie znależć.

Miłego szukania!


Zobacz również